Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Receptura wędzony Russian Imperial Stout
#1
Witam.
Jest to moje drugie uwarzone piwo i w historii trzech warek jest równie dobre jak moja trzecia warka SMASH oparta na chmielu TNT, a w zasadzie na mieszance chmieli. 
Piwo do kilkuletniego leżakowania, a więc dla cierpliwych. Po trzech miesiacach jest ok, chociaż poleży kilka lat w piwniczce. Ciekaw jestem jak ułoży sie alkohol i ogólnie jak to piwo dojrzeje ;)

Według BeerSmitha 2 - 23,7 blg, 94,3 IBU, 140,4 EBC, alc. 9,4% 

Zasyp:
- Słód wędzony Bestmalz - 2kg - 34,8%
- Strzegom wiedeński - 2 kg - 34,8%
- Strzegom pszeniczny - 1 kg - 17,4%
- Strzegom karmelowy 600 - 0,25 kg - 4,3%
- Strzegom czekoladowy ciemny - 0,5 kg - 8,7%

Zacieranie - 15L wody :
jednotemperaturowe - 64-68°C - 60 min
mashout - 76°C

Chmielenie:
Magnum - 30 g - 60 min
Magnum - 20 g - 30 min
Lubelski - 25 g - 5 min

Chłodzenie:
~6h

Fermentacja:
Mangrove Jack's M42 New World Strong Ale - jedna paczka.

Start fermentacji w temp. pokojowej(22-24°C) a po tym jak drożdże ruszą przenoszę do pomieszczenia 16°C.

Wyszło 8L 24blg [Obrazek: hmm.png] Niby nieźle jak na drugą warkę, ale jednak o 4L mniej niż zakładałem [Obrazek: sad.png]

Wyglądało to tak:
8.49 - początek grzania wody
9.50 - wrzucone słody jasne, początek zacierania
10.24 - wrzucone słody ciemne, 69°C
11.25 - podgrzanie do 76°C, a następnie przelanie do kadzi filtracyjnej
w tym momencie brzeczka miała 21 blg
11.45 - rozpoczęcie filtracji, w pewnym momencie filtracja stanęła. Okazało się, że talerzyk, który wrzuciłem przycisnął młóto i woda nie chciała przepływać. Wyjąłem więc talerzyk, wzruszyłem młóto i ponownie go położyłem, a następnie wlałem 4 L wody o temp. 80°C i poleciało [Obrazek: smile.png] Skończyłem wysładzanie, gdy brzeczka, która leciała, miała 16 blg
12.14 - uwodnienie drożdży w 500ml wody z dodatkiem 1,5 łyżeczki cukru i ok. 70 ml brzeczki
12.36 - rozpoczęcie chmielenia - na goryczkę
13.02 - chmiel na smak
13.10 - chmiel na aromat
13.50 - przelanie do fermentora i rozpoczęcie chłodzenia
20.00 - brzeczka spada do 22°C i w tym momencie zadałem drożdże
Odpowiedz
#2
Pomysł bardzo dobry. Przynajmniej jak dla mnie. Lubię wędzone słody:) Podczas robienia takich piw wydajność jest dość słaba. Ale za wcześnie skończyłeś wysładzanie (16 Blg to jeszcze długa droga wysładzania). Jak na początek porwałeś się na spore wyzwanie. Nie chcę robić Ci przytyczek ale jak na początek trochę trudną drogę obrałeś. Do uwodnienia drożdży za dużo wody (taka była do nich instrukcja dołączona?) Jak chcesz robić piwo z procesem zacierania to powinieneś zainwestować w chłodnicę. W jaki sposób filtrujesz piwo?
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#3
A dlaczego nie wrzuciłeś słodów wszystkich razem skoro to zacieranie jednostopniowe. :)
Lech
Odpowiedz
#4
Wiem, że to piwo jest bardzo trudne na początek, ale nie chcę płacić za piwo tego rodzaju kilkanaście złotych w sklepie, tylko zrobić je samemu w cenie kilkakrotnie niższej w domowym zaciszu ;) Jedyny błąd, który zauważyłem do tej pory to słabe nagazowanie, ale przy piwach ciężkich lepiej jest słabiej nagazować, niż każdy łyk ma się "odbijać".
W domu planuję robić piwa, które są drogie ;) Kolejnym w planie (w bliżej nieokreślonym czasie) jest imperialny porter angielski z dodatkiem śliwki wędzonej i płatkami dębu moczonymi w whisky. Ewentualnie piwko na moje wesele, ale w takim przypadku to będzie lekkie, mocniej nachmielone na aromat piwo do szybkiego spożycia :)

Co do blg to zakładałem ok. 24 i kiedy na cukromierzu zanurzonym w brzeczce pojawiło się ok. 20-21 blg zakończyłem filtrację. Mało ekonomiczne, ale tak było mi wygodnie ;)

Zacier odfiltrowywuję na tzw. sraczwężyku ;)
Odpowiedz
#5
Lubię wędzone piwa, chociaż nie koniecznie takie mocne. Robiłem stouta wędzonego w proporcjach ilościowych bardzo podobnych do tego. Słód wędzony Weyermann i Bruntal po kilogramie. Bardzo delikatnie wyczuwalny, jak dla mnie za słabo. Przy RIS-ie którego chcesz leżakować kilka lat obawiam się że nie będzie wcale wyczuwalny.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#6
Co do filtracji / wysładzania i braku 4l.
Cytat:Wyszło 8L 24blg [Obrazek: hmm.png] Niby nieźle jak na drugą warkę, ale jednak o 4L mniej niż zakładałem [Obrazek: sad.png]
wysładzał bym jeszcze trochę. Gdzieś do uzyskania końcowych 12l (zamierzonych) + 1,2l na odparowanie przy warzeniu. Czyli jak dobrze liczę to przed warzeniem powinno być coś koło 13,5l.
Dałeś 70g+ chmielu na 8l. Więc (jak dla mnie, wole mniej chmielone na goryczkę piwo) uzyskał byś mniejsze BLG początkowe, ale też mniej chmielone piwo.

Edit:
Nie doczytałem, że chcesz by piwo dojrzewało kila lat...
Ciekaw jestem co z tego chmielu po takim czasie zostanie ;)
To jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. 
Odpowiedz
#7
(25-01-2017, 21:06)markus383 napisał(a): Co do blg to zakładałem ok. 24 i kiedy na cukromierzu zanurzonym w brzeczce pojawiło się ok. 20-21 blg zakończyłem filtrację. Mało ekonomiczne, ale tak było mi wygodnie ;)

I przestałeś odbierać przy takim wysokim blg ? Kurcze to drugie piwko jeszcze by wyszło.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
Witbier ma początkowe BLG 11 (wg. gotowca), Belgijskie 18...
Tequlila zgadzam się z Tobą. Wyszło by 2gie piwo, lżejsze, łagodniejsze i całkiem prawdopodobnie dobre:)
To jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. 
Odpowiedz
#9
No niestety brak doświadczenia wyszedł, nie ukrywam.
Co do chmielu, to poszedł przede wszystkim na goryczkę, więc piwo nie powinno stracić w tym sensie dużo. Aromatyczny zapewne osłabnie, ale mam nadzieję, że będzie choć troszkę czuć.
Co do wczesnego końca odbierania, to tak jak napisałem, było mi osobiście wygodniej ;) Zapewne wyszłoby drugie piwo, ale musiałbym poświęcić drugi fermentor albo zrobić mniejszy, bo do RISa użyłem 15L i to było w sam raz, a do tego cienkusza to pewnie 10 L wystarczyłby aż nadto. Niestety nie robiłem dokładnych wyliczeń ponieważ plan był na wędzonego RISa i taki też udało się uzyskać. Rzeczywiście mogłem dłużej odbierać, ale musiałbym też dłużej odparowywać na kuchence. Jak będę dysponował własna kuchnią (na jesieni) lub palnikiem to bedę odparowywał do ekstraktów rzędu 30blg, czyli tych raczej ekstremalnych ;)
Odpowiedz
#10
Uważam że całkiem nieźle wyszło, choć 8l to jednak trochę za mało, a jak wychodziła próba jodowa, bo możliwe że zacieranie nie było doprowadzone do końca.
Bardzo podobny zasyp (ilościowo, a także jeżeli chodzi o słód wędzony) 5,7kg (wędzony 2,4) - koźlak wędzony dał mi blg 17* i końcową ilość 19l.
Skład całkiem ciekawy, pewnie spróbuję go zrobić, zobaczymy jak wyjdzie.:)
Lech
Odpowiedz
#11
Próby jodowej nie robiłem, ponieważ sądzę, że tak długi czas zacierania pozwolił na spokojne scukrzenie.

Popełniłem też błąd dodając do zacieru słody ciemne tak późno. W imperialnym stoucie mogły iść od początku zacierania, ponieważ ten gatunek piwa powinien mieć wszystkiego na fest ;) Pozwala na to duży ekstrakt.
Odpowiedz
#12
Dla mnie wędzone piwa mają bardzo silny, nieakceptowalny smak wędzonki.

Jak woda po gotowaniu kiełbasy. Dla mnie niepijane.

Warto najpierw kupić sobie jakieś, spróbować żeby wyrobić sobie opinię zanim się całą warkę zrobi.
Odpowiedz
#13
Z gustami się nie dyskutuje, robiłem i mocniejsze i słabsze i uważam że są bardzo fajne - wyraziste, no ale jak wspomniałem wcześniej to rzecz gustu:D.
Lech
Odpowiedz
#14
Dla mnie Grodziskie jest praktycznie niepijalne. Jednak po dodaniu ciała do piwa ta wędzoność staje się łagodniejsza, ponieważ uwaga pijącego skupia się także na słodowości. Grodziskie ma dla mnie zbyt słaby ekstrakt.
Odpowiedz
#15
(26-01-2017, 08:36)Zbyszek T napisał(a): Warto najpierw kupić sobie jakieś, spróbować żeby wyrobić sobie opinię zanim się całą warkę zrobi.

Tu ja się nie zgodzę. Piłem piwo pszeniczne "kupne" i było "byle jakie". Zrobiłem pierwsze pszeniczne samemu i mi smakowało.
Wszystko zależy od tego, jakie jest to piwo kupne. Niestety często piwo ze sklepu nie ma podanych informacji o tym czego można po nim się spodziewać.
Wzorując się na "kupnych" nie robił bym pszenicznego, podejrzewam też, że gdyby nie specjalne piwo które piłem na festiwalu miasta (warka 2000 litrów z małego browaru, ważone na zamówienie- koszt 10zl/0,5l) to wzorując się na kupnych piwach nie robił bym piwa samemu, bo kupne przestały mi smakować i przerzuciłem się na wina (domowe).

Markus: Dla mnie Grodziskie (wg. gotowca którego robiłem), smakiem nie powala, ale jest lepsze od kupnych koncernowych (Lech, Tyskie, Żywiec). Jak ostatnio (wczoraj) zgadałem się z osobą od której kupuje słody, to stwierdziliśmy że Grodziskie, to piwo na "szybkie wypicie". Leżakowanie mu nie pomoże, smak/zapach rewelacji nie zrobi. Chociaż lepiej pić takie "lekkie" grodziskie niż mocne sklepowe:)
To jest moje zdanie, nie musisz się z nim zgadzać. 



Skocz do: