Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Restart – hartowanie drożdży.
#26
a jak myslisz, czy te 15g L-43 przy tej metodzie restartu ruszą całą zatrzymaną brzeczkę tzn. 23 litry czy nie ryzykować i dodawać do nowej 5 litrowej w dwóch partiach tylko 10 l żeby pozostać przy rygorze 1g drożdży na 1 litr brzeczki?
Odpowiedz
#27
intensywny,
jeżeli postąpisz ścisle w/g podanego reżimu to drożdże namnożą się jak w każdej MD. Ich ilość będzie wystarczająca.
Jednak nawet najścislejsze dostosowanie się do zaleceń nie gwarntuje powodzenia restartu. Nie jest zdiagnozowana przyczyna zatrzymania miodu, jedynie podejrzewamy niedożywienie G-995 a w dalaszej części niechęć do przerabiania fruktozy.
Odpowiedz
#28
ok. dzieki, no to spróbuję pojechać po bandzie i zrestartować w partiach Wszystko.
jeszcze raz dziekuje i prześlę w swoim czasie notatkę z okopów
Odpowiedz
#29
Henryk,
tylko pamietaj że następną porcję miodu który się zatrzymał (zlanego znad osadów), dodawaj dopierwo wtedy kiedy balling spadnie do około 6 st lub ciut ponizej.
Odpowiedz
#30
Kguser,
Czy nie ma wtedy zbyt dużego ryzyka, że drożdże padną zanim dodam kolejną porcję od nadmiaru alkoholu albo kolejnego dużego skoku poziomu blg?
Pytam, bo właśnie mam w planach podjąć się próby dalszej fermentacji tym sposobem na trójniaku DR, który stanął mi na poziomie 16blg.
Do 6 blg daleka droga.
Odpowiedz
#31
Od nadmiaru alkoholu na pewno nie, ponieważ jego ilość zwiększa się stopniowo w miarę przerabiania następnych porcji. Zaczynasz od brzeczki czwórniaka albo i mniejszej a tam ilość cukru nie jest wystarczająca aby osiągnąć maksymalną ilość %, która zabija drożdże.
Co do Bllg to tutaj istotne są ilości dodawane w kolejnych porcjach. Nie powinny być za duże. Jeśli będziesz dodawał tak jak jest opisane powyżej albo mniejsze to Bllg po dodaniu następnej porcji podniesie się nieznacznie. Oczywiście zawsze istnieje ryzyko, że i tak będzie to szok dla drożdży i dlatego każdy restart to wielka niewiadoma.
Odpowiedz
#32
Dzięki za odpowiedź.

Mam jeszcze jedną wątpliwość.
Czy zlanie trójniaka znad osadu może mieć negatywny wpływ na późniejsze poddanie go restartowi?
Ten miód już trochę stoi i biorąc pod uwagę DR zapewne jego osad jest już spory.

Czwórniak dopiero zaczyna pracować więc mam jeszcze trochę czasu.
Odpowiedz
#33
Nie wiem czy zlanie znad osadu będzie miał jakikolwiek wpływ na restart ale na pewno pozostawienie miodu zbyt długo nad osadem będzie miało negatywny wpływ na jego smak.
Odpowiedz
#34
Będąc świadom tego właśnie miałem zamiar go zlać ale nasunęły mi się takie oto wątpliwości.
Na zdrowy rozum nie powinno źle wpływać na restart. Co najwyżej pożywka chyba po prostu znika ale ją i tak trzeba dodać.
Odpowiedz
#35

Robię winko z aronii, pół słodkie. Wyczytałem gdzieś że cukier najlepiej dodawać w ratach, każdą kolejną porcję po przerobieniu. Podzieliłem sobie cukier na 4. Po paru dniach od 3ej fermentacja ustała, dodałem ostatnią porcję cukru..ale nic się nie dzieje..ani drgnie, a już kilka dni minęło! Na dnie gąsiora widoczny osad. Zero reakcji w rurce fermentacyjnej. Temperatura raczej odpowiednia, bo inne winko obok pracuje dość silnie.
Moje pytania są następujące:
1. Czy fermentacja może jeszcze ruszyć?
2. Czy może zrobić restart?
3. A może poprostu dodać pirosiarczyn i cieszyć się mniej %, ale słodkim winkiem?
Odpowiedz
#36
A skąd mamy wiedzieć ile tam jest % . Może źle wyliczyłeś ilość cukru.
Punkt 3 wydaje się mieć największy sens.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#37
(22-09-2011, 17:38)TEQUILA napisał(a): A skąd mamy wiedzieć ile tam jest % . Może źle wyliczyłeś ilość cukru.
Punkt 3 wydaje się mieć największy sens.

No właśnie nie wiadomo ile jest procent, a czy źle wyliczyłem to tego też nie wiem, bo to było z przepisu znalezionego w internecie.
Dzięki za odpowiedź! :spoko:
Odpowiedz
#38
Powiedzcie mi czy jak zrobiłem restart z 13blg i dałem drożdze uniwersalne nie aktywne i nie do restartów. Zahartowałem z nastawem wszystko ok. Zaczęło na drugi dzień chodzić pokazała się piana w balonie. Przerobi cukier jeszcze?
Czy jak nie ruszy cukru (zmierzę za parę dni) to kupić bayanusy i dam 20g na ok 40l wina i ze 2 opak pożywki to wtedy może ruszy?
Co o tym sądzicie?
Odpowiedz
#39
Kup Ty sobie cukromierz i mierz poziom cukru - wtedy będziesz wszystko wiedział. Jak blg maleje to drożdże pracują.Wróżek tutaj nie ma.
Odpowiedz
#40
Dawidek

Przy tak wysokim % żadne drożdze tego nie ruszą.
Zagotowałeś wczoraj pewną część nastawu i w ten spósb pozbyłeś się części %, więc coś tam ci ruszyło wlałeś do całości chwilę ci popracuje ale ogulnie i tak ci nie przerobi cukru. Drożdze powoli będą zdychać.
Szkoda twojej roboty bo wątpie w cały ten restart.
Odpowiedz
#41
Czy w przypadku aktywnych drożdży ten początkowy 1 nastaw musi mieć większą objętość niż 0,5l? Np. 1l? Pytam, bo nie wiem czy zbyt mała objętość nie wpłynie niekorzystnie na komórki drożdży, a wydaje mi się, że w aktywnych jest ich więcej.

Muszę dzisiaj zacząć przygotowywać drożdże do restartu DR, która stanęła na blg 9(po poprawce na alkohol) i 12% mocy.

Zaznaczę, że ten felerny nastaw będę rozcieńczał wodą do 8% mniej więcej i dodam nową partię DR 1,5kg przemrożonej. Myślę, że wtedy restart będzie pewniejszy i pojedzie mi do tych 16%.
Odpowiedz
#42
0,5 l dla aktywnych wystarczy ale nie ma przeciwwskazań aby zrobić 1 l
Odpowiedz
#43
Zrobiłem 0,7 gdyż to ładna objętość jest, dobrze się kojarząca. W butelce po wodzie mineralnej, tak jak Boullii pisałeś 12blg cukier. Rano po jakichś 15 godzinach od zrobienia bardzo ładnie szumiało, gdy na godzinkę zakręciłem butelkę lekko ją wcześniej gniotąc, bardzo mocno się nagazowała i ciśnienie jakie się utworzyło było duże (niestety nie wiem ile atmosfer ;) ). Blg spadło do 8. Postanowiłem, że czas dodać mojego felernego wina, no i około 11 dodałem 0,5 litra wina i 0,5 litra wody + łyżeczka DAFu, przelałem do 5 litrowej butelki zatkałem korkiem i rurką, teraz bulka tak raz na 15 sekund. Czyli chyba są powody by patrzeć optymistycznie w przyszłość. Odniosłem ogólnie wrażenie jakby fermentacja stanęła na 2 godziny, a od 3 godzin idzie pełną parą niemal. Specjalnie na początku zastosowałem rozcieńczone wino, aby się jeszcze drożdże namnażały. (uczyłem się na Mikrobiologii, że powyżej 6% alkoholu drożdże tracą zdolność do rozmnażania, powiedzmy, że w specjalnie wyhodowanych szczepach będzie to 8%). Jutro wieczorem planuję dodać 2litry wina i z 2 łyżeczki DAFu.

Mam nadzieję, że tym razem to wystartuje. Jak się uda to dokladnie opiszę moje postępowanie, może na przyszłość komuś posłuży.
Odpowiedz
#44
Rozumiem, że tym razem zrobiłeś nową MD z aktywnych?
Odpowiedz
#45
Tak, z Fermicru VR5. Jak pisałem wczoraj nieźle hulało. Jakieś 30 minut temu sprawdziłem poziom blg, około -2. Byłem w szoku, sprawdziłem temperaturę próbki pomiarowej 20 stopnie, CO2 mocno odgazowałem, kilkanaście razy wstrząsając.
Dodałem 2litry nastawu felernego o BLG po poprawce na alkohol 7, może z 3 łyżeczki cukru pół łyżeczki pożywki i zakorkowałem, w rurce na razie status quo tzn. woda na równym poziomie. Mam nadzieję jednak, że jak będę kładł się spać za jakieś 3 godziny to pojawią się pierwsze bulknięcia. Chociaż przyznam się, że jestem w ciągłym stresie jeśli chodzi o to moje pierwsze wino i pełen obaw.
Odpowiedz
#46
Twoim największym wrogiem jest pośpiech. Myślę, że ruszyłoby wg mojej poprzedniej rady, tylko za wcześnie dodałeś nie hartując. Tym razem działaj wolniej ;)
Odpowiedz
#47
Pośpiech swoją drogą, ale największym wrogiem jest brak doświadczenia w tym. Dziś rano zmierzyłem blg było znowu na minusie (ale niewielkim), czyli przez noc spadło mi z 3 do 0. Jakoś mocno mnie to nie dziwi, bo objętość mała, a drożdży dużo to szybko przerabiają. W tym momencie ładnie bulgocze. Jak pisałem mam 1,5kg dzikiej róży przemrożonej od sylwestra, dodam te moją matkę drożdżową, DR wodę i cukier. I zobaczymy.

Bo chyba Grze$ nie mam już z czym zwlekać. Matka bulkocze w stężeniu alkoholu nieco wyższym niż będzie w nowym-starym nastawie, a jest w nim już dobre 24 godziny.


Co do Twojej poprzedniej porady, to napisałeś mi wtedy, że jak po 2 dniach ruszy to dodawać i tak zrobiłem, dopiero później napisałeś mi bym jeszcze dodał nastawu :]


EDIT: Jestem 12 godzin po dodaniu hartowanej matki i sporządzeniu nastawu na bazie starego nastawu :D bluka około 50 razy na minutę. Tak więc ruszyły zapewne stare drożdże, który to zatrzymały się na 12,5% i ta nowa matka. Jak znajdę trochę czasu to opiszę wszystko dokładnie w temacie o DR, akurat może komuś się przyda

:polewam:
Odpowiedz
#48
Jeżeli to różne drożdże, to przetrwają tylko mocniejsze :diabelek:
Odpowiedz
#49
Próbuje zrestartować moje winko z winogron za pomocą aktywnych drożdży biowinu Fermivin PDM (bayanusy).
Hartuję drożdże tak jak na początku opisał Boullii, ale chcę zrobić małą modyfikację w postaci dodawania mniejszych ilości nastawu w kolejnych porcjach.
Czy dodawanie do MD kolejnych porcji nastawu, ale w mniejszych porcjach w stosunku do mieszanki z MD niż to proponuje Boullii, zwiększy prawdopopdobieństwo skutecznego restartu ?
Konkretnie do 0,5 litra uwodnionej i pracującej MD dodam pół litra nastawu. Następnie gdy Blg spadnie do 6 dodam 1 litr nastawu, nastepnie jak Blg spadnie do 6, to do tych 2 litrów dodam tylko 1 l nastawu, itd...(generalnie zawsze proporcjonalnie mniej nastawu niż dotychczasowej mieszanki).
Będzie to dłużej trwało, ale pytanie jest czy takie postępowanie zwiększy prawdopodobieństwo sukcesu restartu ?
Odpowiedz
#50
Jak najbardziej mniejsze porcje są bardziej korzystne. Mniejsza różnica środowisk (cukier, alkohol) czyli mniejszy szok dla drożdży.
Odpowiedz



Skocz do: