Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Restauracja "Stare Sioło" w Wetlinie
#1
Właśnie wrocilem z Wetliny gdzie spotkałem bardzo przyjazne winiarzom miejsce - restaurację "Stare Sioło".
Nie posądzajcie mnie o kryptoreklamę - po prostu temu magicznemu miejscu i ludziom należy się wzmianka na naszym forum - zasługują na to :spoko:
Restauracja mieści się w Wetlinie, w dwóch starych chałupach przeniesionych z beskidu, na początku wsi, po lewej stronie jadąc z Cisnej.
Dlaczego to takie wyjątkowe miejsce? Poza świetnym jedzeniem (kaczka w sosie żurawinowym, jagnięcina z rusztu, świetne zupu i perogi no i pstrąg z rusztu :slinka: ) mozna napić się tutaj dobrych piw niepasteryzowanych, z małych browarów - to jednak jeszcze nie to, co mnie zachwyciło najbardziej. Otóż kochani - WINA :wykrzyknik:
Nie dość, że w dużym wyborze, nie dość, że właściciel potrafi świetnie doradzić wino do potraw, to jeszcze naprawdę niedrogo. Cena restauracyjna bardzo dobrych win, często nieszablonowych i importowanych indywidualnie to w granicach 40 (Viogner - genialne do kaczki)-60 (Chablis - zaproponowane do pstrąga - coś z granicy poezji) zł za butelkę. Zapewniam was, że tej klasy wina w sklepie potrafią kosztować znacznie więcej.
To jednak nie byłoby jeszcze dość abym miał piać pochwały :chytry:
Piwniczka - kochani - piwniczka pełna win z całego świata, Morawy, Niemcy, Francja (żółte wino Jurajskie miałem w ręku pierwszy raz) , Portugalia, Hiszpania, Włochy (nie byle jakie) Chile, Argentyna... piwniczka z klimatem (dosłownie i w przenośni - dlatego warto pamiętać o bluzie czy kurtce : 16-17 st.C, wilg. 83-90%) . Tę piwniczkę można zarezerwować na degustację z przyjaciółmi :polewam: i czerpać z jej polek ile nam zasoby finansowe i fantazja pozwolą :szampan: Jesli nawet nie ma się wystarczającej experiencji w doborze win - właściciel - Pan Aleksy doradzi doskonale.

Generalnie najbardziej optymalna finansowo zarówno w kwestii zamawiania potraw jak i degustacji w piwniczce byłaby grupa 8-mio osobowa (niektore dania wychodzą taniej gdy zamawiane są dla 4 osób). Nas było tam 6 osób pijących wina - wypiliśmy w sumie 4 butelki wina (czyli po 0,5 l wina na głowę) zjedlismy przy okazji degustacji deskę serów miejscowych, półmisek pierogów różnych, półmisek jagnięciny z rusztu. Koszt - ok. 350 zł. Ogólnie było tak: :szampan: :polewam: :pijemy:
Oczywiście zarezerwowaliśmy już stolik i piwniczkę na przyszły rok :lol:

Stronkę "Starego Sioła" wygooglujcie sobie sami - żeby nie było, że zbyt nachalnie raklamuję ;) Wystarczy wpisać: Stare Sioło Wetlina.
A teraz kilka fotek:

           

Żeby nie było za różowo - jest jeden minus: mało miejsca, czasami długo trzeba czekać na wolny stolik (piwniczki nie dotyczy) :helo:
Odpowiedz
#2
Widzę, że recenzje miejsc przyjaznych braci winiarskiej jakoś nie pojawiają się na naszym forum. :(
Czemuż to? - czyżby koleżanki i koledzy nie bywali w żadnych ciekawych lokalach gastronomicznych, sklepach, gospodarstwach agroturystycznych, polskich winnicach - gdzie można napić się (lub zakupić) dobrego wina bez wrażenia stania się ofiarą rabunku :pytajnik:
Pisząc ten temat miałem nadzieję, że takich fajnych miejsc jest w Polsce więcej :tak: - a tu nic :placze:. Parę relacji z zagranicznych wyjazdów winiarskich i cisza :(

Zbliża się czas wakacyjny, więc mam nadzieję, że koledzy i koleżanki podzielą się wrażeniami z interesujących dla winiarzy miejsc.

Tymczasem króciutko o tym, co też nowego i ciekawego W Starym Siole w Wetlinie.
W miniony tzw. dłuuuugi weekend majowy miałem okazję być tam znowu. O jedzeniu rozpisywał się nie będę - dobre jest, a nawet wyśmienite i tyle. Jedyne co można dodać w tym temacie to to, ze warto zwrócić uwagę na dania "spoza karty" - dostępne jedynie w określony dzień.
Wina - to jest ten temat "wart mszy" :D
W kwestii win oczywiście warto zdać się na Pana Aleksego i jego piwniczkę. W tej ostatniej półki zapełniły się maksymalnie a na winach pojawiły się małe etykietki z cenami ułatwiające rozsądny wybór. Osobiście polecam alzackie Rieslingi.
Jeśli będziecie w Bieszczadach w lipcu i sierpniu wpadnijcie do Starego Sioła na koncerty jazzowe: 20 VII Wojciech Staroniewicz, 27 VII Jorgos Skolias, 10 VIII Maciej Fortuna, 17 VIII Stanisław Sroka, w sierpniu także grupa Pink Freud i bardzo ciekawy zespół z Białegostoku :D - Sarakina - grający etno jazz. Pan Aleksy zapewnia, że dobierze wino zarówno do kieszeni, do dania jak i do muzyki :slinka:

Ja zapraszam zarówno do Wetliny jak i do pisania o innych ciekawych miejscach :polewam:
Odpowiedz
#3
Miałem w tym roku jechać w Bieszczady ale rodzina wybrała Bałtyk :(
Odpowiedz
#4
(07-05-2012, 15:08)Boullii napisał(a): Miałem w tym roku jechać w Bieszczady ale rodzina wybrała Bałtyk :(

No to faktycznie pech, biorąc pod uwage temperatury w weekend majowy w Bieszczadach (27-30 st.C) i nad Bałtykiem (Gdańsk 14-20 st.C). :kwasny:
Odpowiedz
#5
No no, ciekawe miejsce.
Muszę zapamiętać, na przyszły rok, w tym byliśmy w pałacykowym rejonie pod Poznaniem (temp. 29-33st.) :D
Odpowiedz
#6
Miejsce zacne, szkoda, że z koncertów w Cisnej zniknęły " Bieszczadzkie Anioły"
Odpowiedz
#7
Znów mamy wakacje, a ja znów byłem w Wetlinie. Zachęcam wybierających się w Bieszczady miłośników wina do zajrzenia przed wyjazdem na stronę Starego Sioła - bo a nuż trafią na fajny koncert, albo jak ja - trafią na degustację z cyklu "Festiwal win jedno (za)szczepowych" - :spoko:
W sobotę 29.06.13 odbyla się takowa a bohaterem był Welschriesling zwany też Vlaskim Rieslingiem lub Olaszrieslingiem. Miało zacząć się o 12,00 - stół czeka na degustatorów.
Gdy zasiedli ocenili 8 win w konkursie "w ciemno" oraz 2 dodatkowe pozakonkursowe (nie 100% Welschriesling).
Zwycięzcą został Austriacki Welschriesling 2011 z Weingut Hagn. Podobno do kupienia w Polsce w granicach 40 PLN.

Jak zwykle było sympatycznie i smacznie. Niestety krótko.
Do zobaczenia Wetlino - może w październiku :tuptup:


           
Odpowiedz
#8
Szkoda, że to tak daleko ode mnie. Praktycznie "dalej być nie może"
Gdybym mieszkał bliżej jadał i pijał bym tam często... Pięknie to opisałeś, aż ślinka cieknie.

To jest właśnie problem naszego kraju, że jak chcesz wypić w restauracji dobre wino to trzeba trochę wydać...
Całe szczęście pojawia się już "instytucja" wina domu, tak jak we Włoszech czy w Francji.
Ostatnio zamówiłem takie wino w jednej z restauracji, w Szczecinie i ku mojemu zaskoczeniu, okazało się wyśmienite.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#9
Maćku- że Wetlina daleko - no toż jasne, ale po to zacząłem ten temat, żeby sprowokować innych do podobnych recenzji. Gościńcowi w Starym Siole reklama niepotrzebna - i tak ledwo nadążają z obsługą klientów, których jest zawsze więcej niż miejsc w restauracji. To informacja dla kolegów i koleżanek z forum.
Skoro piszesz, że spotkałeś dobre i niedrogie wino w restauracji w Szczecinie - to sprawdź - jeśli możesz - czy jest to reguła, czy tylko traf, a jeśli reguła, to daj tu nowy wątek z namiarami tej restauracji, opisem win, poziomem cen.



Skocz do: