Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Rozmaite przepisy wegetariańskie
#1
Z lektury na forum zauważyłam, że wielu z nas jest wegetarianami. Osobiście jestem wszystkożerna, ale warzywa to dla mnie podstawa. Zatem otwieram wątek dla wielbicieli warzyw. Owszem, jest już na forum wiele przepisów na potrawy jarskie, jednak są one trochę porozrzucane na różnych wątkach i troche trudności sprawia szbkie ich znalezienie.
No to do dzieła czyli do garów;):jedzenie::slinka:

Pierwszy przepis jest mega- prosty i mega-szybki. Wymyśliłam go kiedyś mając nadmiar cukinii i niedomiar czasu.

Cukiniowe curry

składniki:
1 lub 2 cukinie (jeśli nie są młode obieramy i wydrążąmy pestki) pokrojone w pół-plasterki,
1-2 cebule pokrojone w piórka
dowolna mieszanka curry(ostra)
sól, pieprz
olej

wykonanie:

Na rozgrzanym oleju lub oliwie zeszklić cebulę, dodać cukinię oraz przyprawy. Dusić ca 5 minut. Cukinia powinna być lekko chrupiąca.
Gotowe:tuptup:
Można to zajadać z bagietką lub potraktować jako jarzynkę do większego dania.



Nastepny przepis pewnie jest ogolnie znany, ale moze ktoś jeszcze nie wypróbował, a warto.

Cukinia faszerowana

składniki:
1 średnia cukinia
1 saszetka ryżu
parę pieczarek pokrojonych w kostkę
1 średnia cebula drobno pokrojona
1 łyżka dobrego ketchupu
sól, pieprz, zioła prowansalskie
pół szklanki bulionu z kostki ( dla orotdoksów warzywnego)

wykonanie:
Cukinię obrać i wydrążyć(zrobić łódeczki).Lekko posolić i posypać przyprawami.
Ryż ugotować. Pieczarki przesmażyć razem z cebulką. Dodać sól, pieprz, zioła oraz ketchup. Napełnić cukinie. Do naczynia żaroodpornego lub innej foremki wlać bulion, włożyć cukinie i wstawić do piekarnia na 180 st.C. Zapiekać ca 30 minut w zależności od wielkości cukinii. Pod koniec pieczenia można posypać tartym, żółtym serem i posypać świeżymi sezonowymi ziołami - aktualnie pietruszką.
Smacznego:slinka:

Następna potrawa jest z grilla, ale z powodzeniem może być przygotowana w pikarniku zimą, zwłaszcza, że dostęp do cukinii jest obecnie całoroczny.


Cukinia z grilla

Składniki:
Cukinia
2 pomidory obrane ze skórki
2 ząbki czosnku
sól, pieprz, bazylia

Wykonanie:
Cukinie pokroić w wachlarze ( nie dokrajać do końca, tak aby z cukinii zrobił się wachlarz). Pomidory obrać ze skórki, odrzucić pestki, pokroić w kostkę i zmiażdżyć widelcem. Dodać bardzo drobniutko posiekany czosnek(nie miażdżyć). Dodać sól, pieprz i bazylię. Tą masą przełożyć nie do końca pocięte plastry cukinii. Zawinąć szczelnie w folię aluminiową i opiekać na goracym grillu lub w piekarniku(180 st.C, 20-25 min).

Tyle na razie.
Dania są sprawdzone na mnie i wielu znajomych:slinka:
Odpowiedz
#2
Cukinia z czosnkiem:

młoda cukinia pokrojona w plasterki
oliwa z oliwek
parę ząbków czosnku
sól
Cukinię podsmażyć na oliwie, aż się zazłoci. Dodać czosnek. Smażyć jeszcze chwilę. Uważać, żeby nie zbrązowiał, bo będzie gorzki. Posolić. Można spożywać z dodatkiem chleba.
:slinka:
Odpowiedz
#3
Sałatka Saint Valentine`s Day

2 cykorie
2 łyżki posiekanych orzechów włoskich
2 mandarynki
1 łyżka soku z cytryny

Na sossss:
1/2 szklanki jogurtu
2 łyżeczki majonezu
sól,
cukier

Z cykorii usuń gorzką dolną część, listki umyj, osusz i pokrój w szerokie paski.
Mandarynki obierz, usuń białe włókna, podziel na cząstki, a każdą podziel na pół.
Cykorię z mandarynkami i trzema łyżkami orzechów wrzuć do salaterki i polej sosem. Posyp resztą orzechów o odstaw na 30 min.


Sałatka Walentynkowa zwana również Złocistą

1 por ;)
puszka kukurydzy
2 jaja ugotowane na twardo
1 duże jabłko

Na sos:
1/2 szklanki jogurtu
3 łyżki majonezu
na czubek łyżeczki - curry
sól
pieprz
cukier

Odciąć od pora część zieloną. Część białą pokroić w b. cienkie krążki. Dodać kukurydzę, posiekane jaja, obrane i pokrojone w kostkę jabłko.
Dodać sos z przyprawami. Serwować lekko schłodzone z białym półwytrawnym winem:buziak:
Odpowiedz
#4
To może coś super prostego.

Surówka dla bardzo leniwych:

mała główka kapusty pekińskiej
garść rodzynek sparzonych
majonez - ile kto lubi

Kapustę posiekać dodać rodzynki i majonez.
Jedna z moich ulubionych :slinka:
Odpowiedz
#5
Coś w stylu jak przepis BiP, czyli super prosto:

kalafior pozbawiony zgrubiałych części
majonez z jogurtem
sól, pieprz, cukier do smaku

Surowego kalafiora zetrzeć na tarce.
Dodać majonez z jogurtem i przyprawami, zajadać ze smakiem oczekując rychłego nadejścia wiosny...
Odpowiedz
#6
Cytat:Wysłane przez BiP
To może coś super prostego.

Surówka dla bardzo leniwych:

mała główka kapusty pekińskiej
garść rodzynek sparzonych
majonez - ile kto lubi

Kapustę posiekać dodać rodzynki i majonez.
Jedna z moich ulubionych :slinka:

Dorzucam do tego garść orzechów włoskich, trochę tylko pokruszonych.
Odpowiedz
#7
Dla mnie wszystkie salatki to bomba, ale tylko jako dodatek do kawalka miesa. Miesozerny jestem i tyle, choc wielu staralo mi sie to obrzydzic - bez skutku. Nie nakarmi wilka sianem.
Odpowiedz
#8
To jest surówka dla Pigwy specjalnie:)

kapusta pekińska, mała główka
kukurydza 1 puszka
papryka czerwona i zielona po jednej
sos winegret

Kapustę posiekać, paprykę pokroić w kostkę, kukurydzę osączyć. Wymieszać wszystko razem z sosem.
Podawać z upieczonym w piekarniku pieczywem posmarowanym masłem czosnkowym, jako dodatek do pikantnych skrzydełek.
Przepis na skrzydełka w przepisach na drób.:tancze:
Odpowiedz
#9
No, to juz lepiej. Pikantne skrzydelka pasjami lubie, a juz z taka salatka - to cymes.:jedzenie:
Odpowiedz
#10
... do mięska (pikantnego i nie tylko :) ) ... bardzo prosta
SAŁATKA GRZYBOWO - OGÓRKOWA
składniki:
1/2 litra marynowanych leśnych grzybów
1/2 kg kiszonych ogórków
2 średnie cebule
czerwony ocet winny
oliwa (może być aromatyzowana oregano)
sos jalapeno (może być zielone tabasco)
sól i pieprz do smaku
sposób przygotowania:
Cebulę oczyścić i pokrajać w ćwierćtalarki. Ogórki pokrajać w cienkie półtalarki. Małe grzybki zachować w całości, mniejsze przekrajać na połowę. Układać warstwami, a każdą warstwę skropić octem, oliwą, sosem jalapeno i w razie potrzeby doprawić solą i pieprzem.
[Obrazek: sOG03.jpg]
Smacznego
Odpowiedz
#11
szpinak ... czosnkowy
... smaczny dodatek zarówno do ryb jak i do mięs, ... no ale być może jako "danie główne dla króliczków" :)

SKŁADNIKI:
1/2 kg świeżego szpinaku
3 duże ząbki drobno usiekanaego czosnku
2 łyżki masła
1 łyżka oliwy
sól i pieprz do smaku

[Obrazek: szpinak.jpg]

SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Szpinak umyć, osuszyć i oczyścić z "ogonków". Liście szpinaku podgotować na parze około 1 minuty (uważać aby nie "przeciagnąć" ... szpinak musi być lekko twardawy). Podgotowany szpinak przełożyć do miski. Na patelni rozgrzać masło i oliwę, podsmażyć usiekany czosnek na jasno-brązowy kolor, doprawić solą i pieprzem. Polać gorącym tłuszczem z czosnkiem liście szpinaku i dokładnie wymieszać.

Smacznego.
Odpowiedz
#12
RATATUJ - wersja dla ciała.:jedzenie: Wersja dla ducha znajduje się w wątku konkursowym:ksiazka:

Składniki:
kilka pomidorów,
bakłażan,
cukinia,
cebula,
czosnek,
papryka,
przyprawy, oliwa

Przyrządziłam ją tak:
na jednej patelni podrzałam oliwę i dodałam czosnek porojony w plasterki, chwilę później pomidory obrane ze skórki i pokrojone(dobre są z puszki). Dusiłam ca 15 minut.
Na drugiej patelni na podgrzaną oliwę wrzucałam w kolejności: pokrojoną w piórka cebulę, w paski paprykę, w plastry cukinię i na koniec bakłażana. Po 10 minutach połączyłam z sosem i jeszcze chwilę potrzymałam na ogniu. Na końcu dodałam przyprawy: sól, pieprz, oregano, bazylię, tymianek.

Możecie mi wierzyć lub nie - zapach w kuchni unosił sie niebiański. Pachniało gorącym latem w Prowansji. Na chwilę przeniosłam się w odległe śródziemnomorskie strony.
A smak? Po prostu bajeczny. Zresztą spróbujecie sami. Moi domownicy spałaszowali wielką patelnię ratauji w okamgnieniu.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#13
... robię czasami powyższy "gulasz warzywny" z różnymi warzywami (z fasolką szparagową wyszedł niezły) ... warunkiem i sekretem aby potrawa ta nam się w pełni udała są dobre soczyste pomidory :)

pozdrawiam serdecznie
Odpowiedz
#14
Pasztet fridusiowy

0,5 kg pieczarek
2 cebule
1 puszka fasoli - białe ziarna (ja używam Pudliszek)
trochę bułki tartej
2 jajka
sól, pieprz, ew. inne - co kto lubi
trochę oliwy lub oleju

Na patelnię wlać dwie łyżki oliwy, wrzucić pokrajaną byle jak cebulę, podsmażyć 2-3 minuty na złoto, dołożyć pieczarki, też byle jak pokrojone. Zmażyć ok. 5 minut na dość mocnym ogniu, mieszać! Odstawić, niech ostygną. Fasolę wylać na sito, odsączyć (ja płuczę z zalewy). Grzybki z cebulą oraz fasolę zemleć. Dodać jajka, przyprawy i ze 2 -3 łyżki tartej bułki. Wymieszać i wpakować do foremki, uprzednio posmarowanej i posypanej bułką. Piec w temp. 180 st. C, 30-35 minut. Wszadzić patyczek.
Zamiast pasztetu można zrobić kotlecikiv (trochę papraniny, bo masa ciapowata), przed smażeniem otoczyć w bułce tartej wymieszanej z pokruszonymi płatkami kukurydzianymi.
Odpowiedz
#15
Uwaga, ostrzeżenie. Ortodoksyjne gospodynie nie powinny czytać, bo teraz będą gorszące herezje. :diabelek:
Jako że:
a- gotowanie to nie jest moja życiowa pasja
b- dysponuje wyłącznie jednym palnikiem na prąd i kuchenką mikrofalową
c- Wielkanoc to nie jest łatwe święto dla vegetarian
d- pracuję w te święta i w piątek i w sobotę i dziś, czyli w Wielką Niedzielę...
zamówiłam żarełko w sprawdzonej już w Boże Narodzenie firmie Vegavani.pl
I wczoraj dostarczono:
pasztet z soczewicy i chyba pieczarek z ziarnami słonecznika
pasztet sojowy z warzywami
strudel z ciasta francuskiego z nadzieniem warzywnym
paszteciki chrupiące z warzywkami, posypane sezamem
kapelusze pieczarek równiez nadziane warzywami
i - bardziej z myślą o obiedzie na następne dni - gołąbki z kaszą gryczaną i grzybami w sosie pomodorowym.
Wszystko poprzednio zamówione było rewelacyjne, więc sądzę, że i tym razem nie będziemy narzekać. Pasztecików już spróbowałam - mniam mniam mniam.
Dokupiłam serniczek i dorobiłam jajek faszerwanych cebulką i pieczarkami, a także trochę sałatki warzywnej klasycznej. Koszt całych świąt około 300 zł, na 4 osoby.
Czas wolny na sprzątanie - bezcenny... :chytry:
No dobra, jak dojadę do domu i nakarmię rodzinę, to znajdę przepis na jeszcze inny pasztet vege, niż fridusiowy. Swoją drogą pomęczę Fridę by dała przepis na gołąbki z kaszą perłową i grzybkami. To było prawdziwe niebo w megusiowej gębusi...
Odpowiedz
#16
Co za upadek obyczajow. Jakie to teraz baby sa na swiecie. Nie ma garow na piecu nie ma latania do poznej nocy ze szmata ehh. I to sa swieta pytam sie? Masakra po prostu.
:D
Doskonale Cie rozumiem Meganka oraz reszte modernych "gospodyn domowych" nawet tych wegetarianskich. :D

My z +1 spozylismy swiateczne sniadanko w postaci bulek z serkiem i herbatka z termosu na skraju lasu....

pozdrawiam poswiatecznie
Odpowiedz
#17
Robercik, jesteś aniołem. A ja jestem sklerotyczka. Zupełnie zapomniałam o przepisie na pasztet.
Podaję za "Mia" z forum vegetariańskiego.
1 duża cebula
1 kg pieczarek
oliwa
sól
pieprz
majeranek - sporo
trochę imbiru i gałki muszkatołowej
2-3 łyżeczki mąki sojowej/2 łyżki zalanych wrzątkiem płatków owsianych/jajo

cebule kroisz, wrzucasz na oliwę i smażysz aż się zeszkli, dorzucasz pokrojone pieczarki, puszczą dużo wody, smażysz aż cała wyparuje a pieczarki zmniejszą swoją objętość gdzieś o połowę, solisz i pieprzysz, próbujesz czy dość słone, wrzucasz do blendera czy inszego miksera, miksujesz, dodajesz zmiksowane płatki/mąkę sojową/jajko i mieszasz, przekładasz do natłuszczonej/wyłożonej pergaminem foremki, tak, żeby nie było za grubo - tj jakieś 5-6 cm, wrzucasz do piekarnika nagrzanego do 170 stopni, pieczesz nie mam pojęcia ile - musisz sprawdzać patyczkiem jak ciasto

Niejedna osoba zachwalała. Pieczarki muszą być naprawdę wysmażone porządnie, w sensie, że bez wody. Osobiście zalecam robić z podwójnej porcji. Nic mnie tak nie wkurza, jak widzę, że wszystko zostaje pożarte od ręki.... Wolę zrobić z zapasem :chytry:

Co do śniadania z Vegavani.pl - wszystko było super. Ja osobiście mniej lubię pasztet sojowy, ale LP uwielbia. Strudel był z cukinią, bakłażanami i marchewką - tak podsmażoną i przyprawioną, że głowa mała. No wszystko mniamniuśne.

Robert... bułki z serem?... co za asceza... :nie_powiem:
Odpowiedz
#18
Meganko, w tym pasztecie to może być albo mąka sojowa albo płatki albo jajko czy też trzeba dodać wszystko?
Odpowiedz
#19
Mąka ALBO płatki, zamiennie.
Natomiast jajko być może, ale nie musi, ortodoksyjni veganie na pewno go nie dadzą i nic się nie stanie.
Z ilościami trzeba tak kombinować, by masa miała pasztetową konsystencję. :)
Odpowiedz
#20
Właśnie - ja bym chętnie jajka nie dodała, ale obawiam się, że wtedy pasztet będzie się kruszył czy rozpadał.
Odpowiedz
#21
Przypuszczam, że ta mąka sojowa to skleja. Przetestuj, kilogram pieczarek i jedna cebula to żaden koszt, a przynajmniej będzie coś wiadomo na pewno. Ja tam to jajko daję. Jeszcze nie doszłam do ortodoksyjnego veganizmu, skoro są dostępne jajka od kur hodowanych luzem, a nie tylko od tych w piętnastopiętrowych klatkach z podłogą formatu A4...
Odpowiedz
#22
To jak zrobię, napiszę o efektach :)
Odpowiedz
#23
"Kotleciki" sojowo - ryżowe z boczniakami

1/2 szklanki ryżu,
szklanka granulatu sojowego,
tacka boczniaków lub 200 g grzybów leśnych, np. kurek,
1 średnia cebula,
2 jajka,
2 łyżki mąki sojowej,
olej

Ryż gotujemy na sypko, granulat sojowy przyrządzamy wg przepisu z opakowaniu, jeśli nie mamy granulatu używamy kotlecików sojowych, które po ugotowaniu w wywarze warzywnym osączamy i rozdrabniamy w blenderze.

Grzyby rozdrabniamy w blenderze lub bardzo drobno siekamy.

Wszystkie składniki mieszamy doprawiając do smaku, kladziemy łyżką na rozgrzany olej i smażymy w formie małych placuszków.

Możemy podawać z twarogiem czosnkowym albo z pesto lub z sosem typu ajwar.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#24
Zaznaczam, nie lubiłam dotąd selera. Jeść, bo wąchać pasjami. Ale jeść...? Błe. A tu proszę, przepis na naprawdę rewelacyjne kotlety z selera. Robię je już po raz trzeci w ciągu ostatnich dwóch miesięcy a to u mnie naprawdę o czymś świadczy!
Przepis pochodzi generalnie z forum pani Krystyny Jandy, na które to forum wpadłam przypadkiem. Dział kulinarny mają niezły, reszty nie czytałam. Przepis wpleciony jest w całą kolację walentynkową, czy coś takiego, podaję go zmodyfikowanego.
Potrzebujemy:
spory seler odpowiedniej urody
litr mleka dowolnej tłustości
dużo warzywnych rosołków, albo vegety
panierka standard (mąka, jajka, bułka tarta)

Seler obieramy i kroimy w plastry powiedzmy dwucentymetrowe. Zagrzewamy mleko z duuuużą ilością rosołków albo vegety. Oczywiście bez przesady, to ma być słone, ale zjadliwe, to mleko. Wkładamy plastry selera i gotujemy aż będą w miarę miękkie. Odstawiamy i pozwalamy temu wystygnąć w spokoju, nie wyjmując selera z mleka.
Zimne plastry wyciągamy i nie odciekając zbytnio obtaczamy w mące, jajku i bułce tartej i smażymy na oleju.
Słowo dają, jak nie znosiłam selerów, tak tych kotletów jestem fanką. :big:

Kotlety zeżarte, ale wszak pozostało nam słone, rosołkowe mleko. Nie będziemy go wylewać, co to, to nie. Nie jesteśmy rozrzutni. ;) Dolewamy do mleka wody i gotujemy w tym kawałki kalafiora, osobno robimy beszamel i łączymy wszystko razem, osiągając doskonały kalafiorowy sos do makaronu albo ryżu. Brokuł też jest dobry, a może nawet lepszy...

Edit - właściwie gotujemy w tym co chcemy. Możemy też użyć blendera i sos zmiksować.
Odpowiedz
#25
ersatz kanie

Ot taka moja(choć pewnie ktoś na to wcześniej wpadł) wydumka, stworzona w celu zutylizowania kostek rosołowych o smaku grzybowym (tak paskudnych że nie szło zup nimi psuć, a przy okazji na tyle drogich że żal było wyrzucić ;) ).


Składniki (proporcje dobieramy wg upodobań)

-kotlety/brykiety sojowe (najlepiej cienkie i o dużej powierzchni)
-kostki "rosołowe" o smaku grzybowym
-jakie kto lubi przyprawy (np. sól i/lub odrobinka suszonych grzybów)
-ulubiona panierka (jednak w tym wypadku odradzam mój ukochany sezam - będzie smakowo wybijać się na pierwszy plan, a nie o to tut chodzi)


Przygotowanie:

Niejako klasyczne, tzn. do gotującego się "bulionu grzybowego" wrzucamy kotlety/brykiety.
Kiedy ich konsystencja już nam odpowiada, wyjmujemy, odrobinę odciskamy z bulionu, panierujemy (to można od biedy ominąć) i obsmażamy (też można ominąć...).

Odpowiednio dobierając czas gotowania i stężenie bulionu można uzyskać dość przekonywującą namiastkę smażonych kani ;)


ps. wegetarianinem nie jestem, nie byłem i nie mam zamiaru zostać - choć mięsa (w tym podrobów i rybiego) spożywam obecnie około .25kg/kwartał (nie wliczam w to sytuacji gdy ktoś zaprosi mnie na obiad).
Przeto proszę moje przepisy sprawdzać pod kątem "wegepoprawności" ;)
Odpowiedz



Skocz do: