Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Skoro jeszcze są jagody, to może zupa?
#1
proporcje, jak to zwykle u mnie, na 2 osoby:
olej,
1/4 kg wołowiny
szklanka cebuli pokrajanej w cienkie plasterki
łyżka masła
2 szklanki bulionu wołowego Winiar (mówimy zdecydowane NIE temu przesolonemu badziewiu z Knorra)
sól
pół szklanki jagód (może być więcej)
można dowolną część jagód zastąpić borówką hamerykańską
łyżka+ miodu

Mocno rozgrzać olej, włożyć wołowinę, podsmażyć z obu stron aż będzie dobra, wyjąć, odłożyć.
Zmniejszyć ogień, dołożyć masło i cebulę. Dobrze wymieszać z pozostałym po wołowinie tłuszczem. Smażyć na wolnym ogniu aż cebulka nie zmięknie (kilka minut).
Wlać bulion, zagotować. Lekko mieszać.
Dodać jagody i miód, gotować jeszcze ze 20 min.
Wołowinę pokrajać w cienkie plasterki.
Doprawić zupę jeśli tego potrzebuje (sól i/lub miód i/lub ostra papryka).
Dodać pokrajane mięso, zamieszać, chwilkę podgrzać do zagotowania.
Zjeść.

Świetny jest też wariant gdzie część bulionu (1/4 do 1/2) zastępuje się czerwonym winem.


Skocz do: