Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Smaki dzieciństwa
#51
Rury z przed kościoła w Poznaniu.

Takie brązowe z twardego słodkiego ciasta.

Jak to się nazywało??
Odpowiedz
#52
Cytat:Wysłane przez Frida

Jeszcze mi się przypomniały powidła śliwkowe, z takich późnych śliwek, już nieco przymarszczonych przy ogonku. Mama kupowała 10 kg, obie drylowałyśmy je, a potem smażyła powidła, takie prawdziwe, bez cukru. Potem wylizywałam garnek, wybierając resztki paluchem.

Ostatnio zrobiłem takie właśnie powidła i jakie było moje zdziwienie... Nikt nie chciał jeść (a zrobiłem naprawdę dobre i nie tylko ja tak uważam :lol: starsi też). Młodzież nie wie nawet co to jest, a jedzenie tego ? Fuj. Lepiej kupić dżem z toną chemii. Dobrze, że nie było tego za dużo. Większość zjadłem sam. Trochę poszło do naleśników (takich na grubym cieście robionym domowym, babcinym sposobem), część z chlebem, a część prosto ze słoika. Co za czasy...
Odpowiedz
#53
Dla mnie takimi miłymi wspomnieniami są:
- syrop poziomkowy, który dojrzewał w słoiku na oknie w słońcu,
- czerwone jagody - brusznica, smażone z gruszkami,
- dżem (a może należy to nazwać galaretką) z pigowca i to chyba bez dodatku cukru, ale nie na pewno.
Odpowiedz
#54
Cytat:Wysłane przez drajla
Rury z przed kościoła w Poznaniu.

Takie brązowe z twardego słodkiego ciasta.

Jak to się nazywało??

to właśnie RURY na święto Bożego Ciała a nazwa wywodzi się z dawnego sposobu pieczenia. Rozwałkowane ciasto cięło się na kwadraty i układało taki kwadracik na rozgrzanej rurze od pieca(kozy). Pamiętam jak moja babcia takie ciastka-rury piekła właśnie na Boże Ciało. Wiele przysmaków z lat dziecięcych-wymienionych wcześniej- również pamiętam i nie bedę ich powielał. Jasne jak słońce jest to, że nasze wnuki niewiele będą pamiętały z tego co my pamiętamy jeszcze będąc w ich wieku ech....upadają obyczaje:uff:
Odpowiedz
#55
Jogurt owocowy 0,25l w szlamej butelce z dżemem. Kupowałeś , mieszałeś energicznie ,żeby dżem rozmieszał się.
Odpowiedz
#56
a własnej produkcji krówki albo lizaki z cukru i zsiadłego mleka z dodatliem olejków aromatycznych? taki skarmelizowany -jeszcze lejący się - syrop wylewało się na blaszkę- takie placki - potem zapałki albo patyczki od chorągiewek zatapiało się w taki placek i jak zastygło był wspaniały lizak:)
Odpowiedz
#57
Herbata five O' CLOCK- cena 9 zł
cukier 10,50zł
kawa robusta 100g ziarno 27zl
kawa arabika 100g ziarno 33zł
kawa extra selekt 100g ziarno 40zł?
Widać kto robił mamie zakupy!
Odpowiedz
#58
Dziś szczególnie wspominam babcine winko jagodowo-jeżynowe... .
Od dawna nie mam już komu w takim dniu słożyć życzeń, wtedy nawet nie wiedziałem, że noszę w sobie pamiatkę po Dziadkach.
A materialnie ? W piwniczce zachował się gar (ceramiczny z fosą), który jeszcze w ubiegłym sezonie bulgał a teraz, zastąpiony przez fermentatory awansował na "eksponat".
Wszystkim winiarskim Babciom i Dziadkom życzę pomyślności i wielu kontynuatorów.
Odpowiedz
#59
Duża ( ok. 10kg ) szynka z kością wędzona i gotowana na Wielkanoc.

Placek drożdżowy z migdałami też na Wielkanoc.

Chrzan tarty z Rynku Wildeckiego w Poznaniu.

Bułgarskie wino czerwone na stole Wilelkanocnym.

Zapach przygotowanej święconki.

Odpowiedz
#60
Normalnie aż :slinka:leci, z dzieciństwa pamiętam
czerwone ziemniaki puree (gotowane ziemniaki z marchewką)
czarny barszczyk
chleb także ten "odświeżany"
biały ser z miodem
cukierki z mleka i cukru smażone na patelni
podpiwek
jabłka ananasy :spoko:
to było najlepsze.
Odpowiedz
#61
Cytat:Wysłane przez smakosz89

jabłka ananasy :spoko:
to było najlepsze.

Jeśli chodzi o taką odmianę (a nie jakis sposob przygotowania jabłek) to zapraszam do hurtowni ogrodniczej Amager w Łyskach k. Białegostoku - drzewka jabłoni odmiany Ananas Berżnicki za 9 PLN. :)
Odpowiedz
#62
Tak to taka odmiana jabłoni, dzięki Darku za info, chętnie kupię kilka sztuk, zawsze chciałem kupić tą odmianę ale nigdy na nią nie trafiiłem, w najbliższym czasie odwiedzę Łyski:tuptup:.
Odpowiedz
#63
Dawno zapomniana odmiana a teraz dzięki Wam przypomnialem ją sobie.Z takich starych odmian ,kupilem zlotą renetę na niskiej podkładce i po 3latach mialem z jednego drzewka calą skrzynkę b. fajnych,dużych jablek.(dobry wynalazek te karłowe podkładki) --pozdrawiam---Tadeusz:helo:
Odpowiedz
#64
Cytat:Wysłane przez smakosz89

jabłka ananasy :spoko:
to było najlepsze.


I jeszcze jabłka koksy.
Odpowiedz
#65
W zeszłym roku jadłem jabłka kosztele też niczego sobie, i kupiłem sadzonkę, ale na wysokopiennej podkładce, bo niskopienne są dobre gdy w pobliżu nie ma zajęcy:ysz:
Odpowiedz
#66
Dojrzałe kosztele to jedne z lepszych jabłek. Rosną u znajomego w sadzie takie kilkudziesięcioletnie, "stare jak świat" ;)
Odpowiedz
#67
Cytat:Wysłane przez drajla
I jeszcze jabłka koksy.
Koksy są bardzo aromatyczne, mam zaszczepioną koksę pomarańczową. Szkoda że jabłuszka są niezbyt duże.

A "jaśniepańskie" ktoś zna :chytry:
Odpowiedz
#68
Cytat:Wysłane przez Poganin
Dojrzałe kosztele to jedne z lepszych jabłek. Rosną u znajomego w sadzie takie kilkudziesięcioletnie, "stare jak świat" ;)

Dokładnie tak jak mówisz. Kosztele to jedne z najstarszych znanych odmian występujących w Polsce. Jabłka te pamiętają czasy królów. Samą nazwę, według podań, nadał Jan III Sobieski, któremu tak smakowały, że był nie pocieszony , że ma ich „kosz tylko”.
Odpowiedz
#69
Zapach spalin syrenki.
Nachylałem się jak ojciec kolegi odpalał i wąchałem do upojenia.

Pięknie pachniała też łąka (koszenie, snopki itp.) na której (a raczej siedząc na miedzy) jadło się jajka gotowane z kawą zbożową bez cukru.
Odpowiedz
#70
takkk.a smak piwa 'nadbużańskiego' z browaru w Wyszkowie / bo nic innego nie przywozili/ teraz pewnie człowiek by tego nie przełknął.
Odpowiedz
#71
przypomniało mi się "okolicznościowo".....

babcina wielkanocna słodka babka drożdżowa z rodzynkami ...... z masłem, szynką i sosem ze startych jaj, śmietany i świeżo tartego, ostrego chrzanu :slinka:

Odpowiedz
#72
DarekM ! jesteś po prostu poetą!!:brawo:
Odpowiedz
#73
apetyczny wątek ;)
żeby narobić smaku to dodam od siebie:
-ziemniaki z parownika
-ziemniaki z ogniska przy paleniu łętów na polu ;)
-pyry z gzikiem
-podpiwek babci
-kanapki z truskawkami ( ale to już ktoś wpisał)

Odpowiedz
#74
Szneka z glancem.

Odpowiedz
#75
JA pamietam pierwszy smak coli wypitej z puszki. Cudowne uczucie ;-)
Odpowiedz



Skocz do: