Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Soplica pigwowa
#1
Na rynku pojawiła się Soplica orzechowa i pigwowa.
Orzechowa jest do bani, ale pigwowa całkiem całkiem, krótko mowiąc naleka slodko-kwaskowa.
Moje pytanie.
Czy w tej Soplicy pigwowej jest chociaż kawałek naturalnej pigwy?
Czy tylko aromaty identyczne z naturalnymi?
Odpowiedz
#2
Może na etykietce jest coś napisane?
Odpowiedz
#3
Z tego co wiem aktualny trend wśród Polmosów to albo mocno skoncentrowane nalewy w wyniku maceracji/dygestii/perkolacji albo wysokiej jakości aromaty naturalne-praktycznie nie do zdobycia dla zwykłego śmiertelnika, produkuje je jedna firma w Niemczech i tylko na potrzeby wielkich fabryk. Oczywiście gros tych większych będzie uciekać się do aromatów identycznych z naturalnymi-pachnie i smakuje tak samo, ale nie jest danym składnikiem, vide: Finlandia, wychodzi wtedy szybciej i przede wszystkim taniej.
Odpowiedz
#4
Z tyłu butelki jest nalepka z kodem kreskowym, a nad kodem napis: Likier, zawiera aromaty.

Tylko tyle i aż tyle.

Na etykiecie z przodu: Najwyższej jakości nalewka o idealnie delikatnym smaku polskiej pigwy. Esencja prawdziwej natury inspirowana długoletnią tradycją sięgającą roku 1891.

No i co myślicie: nalewka czy aromaty? :)


Odpowiedz
#5
Prędzej aromaty.A co do nalewek soplicy to jak dla mnie za słodkie zawsze mieszam pół na pół z czystą soplicą.
Odpowiedz
#6
Soplica Pigwowa całkiem całkiem, orzechowa tragedia, jak bym zjadł batona
Odpowiedz
#7
No coż wszystko rzecz gustu a o nich się nie dyskutuje.
Dla mnie osobiście Orzech Laskowy od Soplicy jest ciekawy, natomiast Pigwa koło pigwy nie stała. Po degustacji (3 litry) własnej nalewajki z pigwowca mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że ta Soplicowa to może ma kilo owoców na 100 litrów spirytusu. No ale to moje zdanie.
Odpowiedz
#8
Miałem niedawno nieprzyjemność. Gorzkawa jakaś taka, spirytusowana, mocno słodzona, w ogóle nie kwaśna.
Odpowiedz
#9
(27-02-2013, 21:43)stam222 napisał(a): ........ta Soplicowa to może ma kilo owoców na 100 litrów spirytusu. No ale to moje zdanie.
Marnotrawstwo by to było. Nasadzili krzaczek pigwy u bramy wyjazdowej i załatwione. Podobnie kiedyś (starsi pamiętają) był makaron 4-jajeczny. Wszyscy myśleli, że to 4 jajka na wagon mąki, a to tylko na bramie 2 "szymonów" stało (razem mieli 4 j...)
Dzisiaj widziałem w Auchanie makaron 2-jajeczny. Pewnie jeden "szymon" poszedł na emeryturę lub oszczędzają na etatach.
Wracając do tematu to moim zdaniem jak trunek jest w cenie poniżej 80-100 zł/0.5l to aromaty i nic więcej. No, może jeszcze jakiś słodzik.
Odpowiedz
#10
A co do makaronu, to całkiem niedawno żona prosiła bym kupił w Tesco jakiś makaron jajeczny.... oj co ja się nachodziłem i naczytałem tego drobnego druczku..... okazuje się, że nawet makarony x-jajeczne posiadają równowartość tychże jaj tyle, że w jaja są w proszku. Świat na psy schodzi
Odpowiedz
#11
(27-02-2013, 21:43)stam222 napisał(a): No coż wszystko rzecz gustu a o nich się nie dyskutuje.
Dla mnie osobiście Orzech Laskowy od Soplicy jest ciekawy, natomiast Pigwa koło pigwy nie stała. Po degustacji (3 litry) własnej nalewajki z pigwowca mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że ta Soplicowa to może ma kilo owoców na 100 litrów spirytusu. No ale to moje zdanie.

BIORĘ W CIEMNO DOMOWĄ PIGWĘ, w ogródku jak stawiałem szopkę to wykarczowałem krzok, jak mi żonka powiedziała że to pigwa, to miałem straśna żałoba, co do laskowej soplicy to mi osobiście wydaje się straśnie słodka, zresztą te soplice to i tak od wielkiego dzwona :D
Odpowiedz
#12
Ja osobiście raz kupiłem 100 ml Pigwowej a po jakimś dłuższym czasie spróbowałem 100 Orzecha i to cały mój kontakt z wyrobami z Soplicowa.
Odpowiedz
#13
A propos wódki pigwowej Soplicy, to Szwedzi przygotowali nam zaprawkę do wódki pigwowej, którą zrobili na wzór oryginału jaki im przesłałem.

Jestem już po degustacji i muszę przyznać że jest bardzo dobra jak oryginał.
Odpowiedz
#14
Hmmmm... Jestem pewien, że z założenia nie chodzi nam o promowanie "nalewek", polegających na wlaniu do flaszki wódki jakiegoś koncentratu, czy esencji. Owszem - można i tak - po szybkim wybełtaniu wypić i zapomnieć.
Ale można też zrobić nalewkę z pigwy, używając do tego... pigwy (!), spokojnie, cierpliwie czekając na jej dojrzałość. I z całą pewnością tego rodzaju trunki preferujemy tutaj.

Czytając to, co wyżej, poczułem się trochę tak, jakbym w porządnej książce kucharskiej wyczytał przepis na chińską zupkę z torebki.
Odpowiedz
#15
Zdecydowanie nalewka pigwowa jest napewno z pigwy a czas oczekiwania na gotowy produkt tylko podnosi jego "wartość" oraz walory smakowe.
Odpowiedz
#16
Każda prawdziwa nalewka to okres pół roku do paru lat, gadanie (a właściwie bredzenie), że 24 h i gotowe to jednak jest delikatnie mówiąc naginanie prawdy. Nawet głupi destylat z pigwy wymaga co najmniej dwóch miesięcy, żeby się ułożył.
Odpowiedz
#17
Nie obrażaj Boguś destylatu:)
Ja już od dawna nie kupuję koncernowych i pseudodomowych świństw. Nie mam nawet ochoty tego próbować.
Myślę też, że prawienie pochwał na temat wszelakich koncernowych wyrobów alkoholowych jest na tym forum kompletnie niepotrzebne. Prawidłowo zrobiona domowa nalewka, miód pitny, piwo itp nie mają porównania z produktami przemysłowymi. To tak jak różnica między dniem a nocą.
Odpowiedz
#18
Witam..
- Wobec otrzymywanych PW umawiamy się, że preferowac będziemy na Naszym Forum wyłącznie trunki (czytaj: nalewki, oraz wina..) otrzymane w sposób tradycyjny, nie urągający tzw. "szybkiej komercji"..
-Rację ma -Administracja Forum.
-Pozdrowienia,
M.
Odpowiedz
#19
Warto wiedzieć, że pigwa to nie pigwowiec, to różne owoce i różny smak, to z czego robi się zwykle nalewkę to pigwowiec, krzaczek, pigwa to drzewko z dużo większymi owocami.
Odpowiedz
#20
Tak, duże drzewko około 3-5m wysokości, owocach wielkości jabłka w kształcie gruszki ;) i ..... moim zdaniem (a próbowałem) zdecydowanie mniej się nadaje na przerobienie (na cokolwiek nalewka/wino/miód) aniżeli te małe pigwowczaki.
Nie mniej jednak, większość ludzi pigwowca nazywa po prostu pigwą.
Odpowiedz
#21
Ponieważ nie kupuję trunków w sklepie - z ciekawości spytam - ta Soplica to pigwowa czy pigwowcowa . Aktualnie jestem w trakcie zestawiania nalewek z obu owoców i pewnie pigwy wykarczuję a pigwowca dosadzę .


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#22
Pigwowa.
Odpowiedz
#23
To czym pachnie ta "pigwowa" bo w mojej pigwowej nie ma aromatów - no może lekki jabłkowy ?


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#24
Moim zdaniem szkoda spirytusu na pigwe, a z kolei pigwowiec to No.1 mniam, mniam
Odpowiedz
#25
Pachnie lekko gruszką i mam takie same zdanie jak stam222.
Odpowiedz



Skocz do: