Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Spirytus czy wódka ??
#26
Witam wszystkich serdecznie!

Zabieram się za sporządzenie drugiej w życiu nalewki. Za pierwszy razem postawiłem na porterówce, z miłym skutkiem zresztą. Teraz chcę zrobić tzw. staromoskiewską. Przepis polega na tym:

-wlać na przyprawy (szałwia, imbir, mięta i anyż) litr spirytusu
-zostawić na trzy tygodnie
-Przelać spirytus do czegoś innego, wlać na te same przyprawy wodę, znów zostawić na trzy tygodnie
-połączyć oba płyny i butelkować.

Moje pytanie brzmi następująco: Po co tu tyle zabawy i drogi spirytus? Czy nie można by po prostu wlać tam wódkę na 3 tygodnie i darować sobie drugie tyle z wodą źródlaną?

Będę wdzięczny za info, może ma to głębszy sens?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#27
Bo spirytus lepiej niż wódka wyługuje przyprawy a następnie woda wypłucze pozostałości spirytusy z przypraw.
Możesz zastosować wódkę ale należy wydłużyć czas maceracji i to znacząco.
Odpowiedz
#28
(05-12-2010, 17:14)liovka napisał(a): ...... Teraz chcę zrobić tzw. staromoskiewską. .
...
Będę wdzięczny za info, może ma to głębszy sens?
...

1) Daj proszę dokłądniejszy przepis (proporcje)
2) o macerowaniu ziół spirytusem wiele mówiło się na forum:
a) rzadko 95%, raczej 80
b) ziołą suche - mocniejszy, świerze - słabszy
c) czas maceracji 1-3 dni, 3 tygodnie to za długo
d) moczenie ziół w wodzie niewiele (nic) nie daje

Ja bum podane przez Ciebie ziołą macerował w 80% jeden - dwa dni , potem zlał, rozcieńczył do 40-42% (rezerwa na przyszły cukier) i do leżakowania.


pozdrawiam
pluton
Odpowiedz
#29
po 3 dekagramy każdego zioła. litr spirytusu, 3 tygodnie w słoju w ciepłym miejscu, po czym nalewkę zlać. Wlać do słoja litr przegotowanej, ostudzonej wody i ponownie odstawić na 3 tygodnie w ciepłe miejsce. Przefiltrować, połączyć oba płyny, rozlać do butelek, zakorkować.
Odpowiedz
#30
Zalej to słabszym spirytusem (58-75% styknie). Trzymaj 2 dni w słoju na słońcu lub w pobliżu źródła ciepła. Dolewanie wody do niczego nam się tu nie nada. Ja bym zrobiłem normalnie, a potem najwyżej dosładzał albo rozcieńczał wodą-wrzątkiem.
Odpowiedz
#31
hej, dzięki za pomoc. Mówisz, że czas leżakowania z ziołami nie jest takie ważne?
Odpowiedz
#32
W przypadku ziół, im dłużej tym bardziej ekstrahujesz większą ilość substancji, przez co powstaje koncentrat, który na czysto będzie dość ciężki do wypicia. W przeciągu pierwszych 6 godzin, zioła dają do alkoholu wszystko co trzeba; z doświadczenia wiem, że szałwia po 30 minutach dygestii odda to, co najważniejsze. Anyż już jest bardziej toporny i potrzebuje co najmniej paru godzin, imbir podobnie jak szałwia.

A może najlepiej, pomacerować wszystko osobno, a potem połączyć nalewy np. wg proporcji:

2/3 nalewu szałwiowego, 1/3 nalewu anyżowego i 1/3 lub mniej nalewu imbirowego? Wtedy łatwiej będzie kontrolować poszczególne nuty, kolory, no i efekt końcowy. Mając te składniki zadowoliłby mnie napój ziołowy, z nutką słodyczy od anyżu i piekącym finiszem z imbiru.



Skocz do: