Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Strega
#1
Kolejny likier, który otrzymałem, bo raczej bym go nie kupował (110zł za butelkę, 40%). Starszy od Licor 43, powstał w roku 1860, składniki są kuszące: piołun, goryczka, lukrecja, mięta, koper, anyż, szafran (barwienie), etc, wszystkich podobno jest aż 70.

kolor: ewidentnie barwiony szafranem, bo aż fluorescencyjny od żółcieni, nitki syropu cukrowego tańczą, więc słodycz będzie z pewnością

aromat: jest mięta, jest szafran, przypomina zapachem troszkę chartreuse, więc stawiam na hyzop oraz może i na melisę, nuty słodkie tylko z syropu

smak: pijalne, ale za gęste, na dalekim finiszu piołun, goryczka i lukrecja, ale tak słabe, że jej, likier za bardzo przykryty syropem. Lekko pikantny, mieszanka ziołowa ułożona, ale nie dadzą jej dojść do głosu.

Tak jak w przypadku Licor 43, ktoś ma ochotę, wyślę, warto poznać, choć nie warto powielać.



Skocz do: