Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Suszenie DR
#1
Przymierzam się do zbiorów DR.
Więc są i pytania.
1.Lepiej suszyć owoce twarde czy przemarznięte ?
2.Czy suszenie pokojowe,czyli rozłożenie tegoż na papierze-pudełku pod kominkiem,w temp. około 18-25 da dobry efekt,bez śladów pleśni ?
3.Jak suszycie w piekarniku (do ciast,wypieków) ?

Najbardziej odpowiednie wydaje mi się nie za długie,wstępne podsuszenie w piekarniku a potem rozłożenie w pokoju.
ps:całe owoce
Czyż moje postępowanie jest dobre czy nie warto suszyć bez suszarki do owoców ?
Odpowiedz
#2
Piekarnik. Może mam schizy, bo u mnie wszystko pleśnieje, ale jeśli nie suszarka, to piekarnik.
Ja zbieram owoce dość twarde, (choć wybarwione dobrze) bo tak łatwiej. I zbierać i suszyć.

Odpowiedz
#3
Świetne efekty suszenia daje samochód ustawiony na słońcu :) (choć temperatury już nie te , właśnie suszę w aucie prawdziwki i opornie idzie)

W piekarniku musisz bardzo ostrożnie i przy uchylonych drzwiczkach,często wietrząc bo łatwo upiec .
Z kominkiem nie mam doświadczenia ale pewnie łatwiej niż w piekarniku .
Odpowiedz
#4
Angielka . Można suszyć na sitach od grzybów rozłożonych nad tymże piecem czasami przewracając.
Odpowiedz
#5
Od lat suszę róże, zawsze w pudełku po butach wypełnionym max 40%, robię kilka dziurek po bokach i na grzejnik. O tej porze roku już pracuje centralne w domku, i nigdy nie mam z tym kłopotu. Tydzień maksymalnie i jest jak rodzynka, głóg w trzy dni.
Odpowiedz
#6
A w temperaturze pokojowej jak będą stały owoce to nie spleśnieje DR ?
Odpowiedz
#7
Raczej spleśnieją . Ja bym nie ryzykowała.
Odpowiedz
#8
(21-10-2012, 16:41)Megana napisał(a): Piekarnik. Może mam schizy, bo u mnie wszystko pleśnieje, ale jeśli nie suszarka, to piekarnik.

Witam, jak dokładnie suszycie DR, może jakieś zdjęcia? W sobotę i niedziele uzbierałem prawie 11 kilo, dzisiaj kupie drożdże i nim MD ruszy to owoce przeleżą kolejne 3 dni. 

:)
Odpowiedz
#9
Zamiast suszyć możesz zamrozić. Tak też się robi. A suszyć możesz przy pomocy suszarki do grzybów, owoców i warzyw (dostępna w większości sklepów).

PS Znowu Ci się klawiatura zacięła? Proszę po raz kolejny być pisał poprawnie. Tego się nie da czytać!!!!!
Krzysztof


Zapraszam na stronę:Piwo
i na tę stronę:Polskie Stowarzyszenie Piwowarów Domowych
Odpowiedz
#10
(03-10-2016, 10:07)krzysztof1970 napisał(a): Zamiast suszyć możesz zamrozić. Tak też się robi. A suszyć możesz przy pomocy suszarki do grzybów, owoców i warzyw (dostępna w większości sklepów).

PS Znowu Ci się klawiatura zacięła? Proszę po raz kolejny być pisał poprawnie. Tego się nie da czytać!!!!!

Pytałem o możliwość suszenia w piekarniku :) Zamrażarka pełna 

ps. Dobrze że jesteś Krzysztofie, może odpiszesz mi w temacie o drożdżach Tokay ;)  Tam ładnie napisałem :diabelek:
Odpowiedz
#11
(03-10-2016, 11:42)Torq napisał(a): Pytałem o możliwość suszenia w piekarniku :)

Ja suszyłem DR Caninę tak:
Piekarnik - 90st.C - 10 minut,
obniżenie temp. do 60st. C - 15 minut,
a dalej suszyłem w suszarce do grzybów.

I tak:
830g świeżej, wypestkowanej DR, po wysuszeniu 237g i
470g świeżej, wypestkowanej DR, po wysuszeniu 150g,
1237g świeżej, wypestkowanej DR, po wysuszeniu 387g.
Odpowiedz
#12
(03-10-2016, 11:42)Torq napisał(a): Pytałem o możliwość suszenia w piekarniku :) Zamrażarka pełna 

A jaki widzisz problem ?
Odpowiedz
#13
(03-10-2016, 12:06)tasmol napisał(a):
(03-10-2016, 11:42)Torq napisał(a): Pytałem o możliwość suszenia w piekarniku :) Zamrażarka pełna 

A jaki widzisz problem ?

Nie wiedziałem jaką teperaturę nastawić i przez jaki czas DR powinna tam siedzieć? Drajla ładnie opisał więc jakoś sobie poradzę. Jeszcze pytanie, DR wkładacie bezpośrednio do blaszki, czy na papier do pieczenia? jaka warstwa, sporo czy niewiele. Może inaczej?
Odpowiedz
#14
Wkładałem bezpośrednio na blachy.
Odpowiedz
#15
Nie ma znaczenia, ale jak położysz na papier, to na pewno się nie przyklei.
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#16
(03-10-2016, 12:05)drajla napisał(a): Ja suszyłem DR Caninę tak:
Piekarnik - 90st.C - 10 minut,
obniżenie temp. do 60st. C - 15 minut,
a dalej suszyłem w suszarce do grzybów.

I tak:
830g świeżej, wypestkowanej DR, po wysuszeniu 237g i
470g świeżej, wypestkowanej DR, po wysuszeniu 150g,
1237g świeżej, wypestkowanej DR, po wysuszeniu 387g.
Czy podczas robienia nastawu z DR musimy zwiększyć ilość suszu do nastawu? Jak wiadomo ogólne przepisy mówią o 2.5 - 3 kg surowej DR na 10 l wody, a w przypadku suszu, ile trzeba wziąć? susz z.... 2.5-3 kg czy trzymamy się wagi czyli odpowiednio więcej suszu ?
Odpowiedz
#17
Nie wiem. Ja sobie suszyłem do nalewek.
Odpowiedz
#18
Z tego, co gdzieś czytałam, podgrzewanie róży do prawie 100 stopni przez 10 minut ma unieczynnić enzymy rozkładające wit. C.
"Susz z róży metoda Mrożewskiego:

Można suszyć całe owoce, nie drylowane, byle oczyszczone i czyste, można również uprzednio je wydrylować.
Najlepszą metodą suszenia róż, dającą jak najmniejsze straty witaminowe, jest następujący sposób.
Należy zaczynać w temperaturze 90 stopni C, a nawet bliskiej 100 st. C (np. piekarnik). Potem po ok. 10 min. obniżać ją do 80 st C i dalej 60 st C i kolejno 50 st C. W ten sposób owoce będą zawierały nawet zwiększone ilości witamin, które jakby "zagęszczą" się po odparowaniu wody. Z 1 kg świeżych owoców uzyskuje się bowiem ok. 50 dag suszu.

Owoce róży girlandowej suszone "metodą Mrożewskiego" miały w 100 g ponad 2400 do ok. 4000 mg witaminy C. Gdy je suszono metodą tradycyjną, tj zaczynając od 50 stopni C a kończąc na 90 stopniach C, zawierały zaledwie 300 mg tego związku.
Dobry susz poznaje się po tym, że ma kolor właściwy owocom świeżym. Czarny lub przypalony nie ma wartości, często nie zawiera nawet śladu witaminy C."
("Owoce z lasów i pól" Irena Gumowska)
Najmniejsze straty witaminy C.
Po przemrożeni poziom witaminy C podobno bardzo spada, odwrotnie niż w berberysie.

A teraz w kwestii proporcji wagowych owoców suszonych i świeżych.

Proporcje wagowe owoców całych i pozbawionych pestek są inne.
Z tego, co pisze drajla, stosunek wagowy WYDRYLOWANYCH owoców świeżych do suszonych jest jak 3 : 1 lub 4 : 1 (pewnie zależy od soczystości owoców).

Inaczej ma się sprawa z owocami suszonymi w całości, ponieważ DR to mało miąższu, a dużo pestek.
Pestki nie tracą tak dużo wody i bardziej swoją wagę należną zachowują.
Dlatego proporcje wagowe świeżej do suszonej to ok. 2 : 1.

Moim zdaniem nastawiając wino z suszonej DR , trzeba wziąć wagowo połowę (plus minus) tego. ile powinno być świeżej.
Dodatkowo uwzględnić ok litr wody więcej w nastawie ( na każdy kilogram suszonych owoców), bo róża wchłonie trochę wody.
Odpowiedz
#19
Ja suszyłem DR w piekarniku co prawda rugosse. Jakieś 2-3kg na 2 blachach. Zajęło to mi jakieś 36h.
Zdjęcia w stopce.
Zapraszam na mój blog na FB

Swojskie Jadło






 


Odpowiedz
#20
Myślę, że można pierwszy etap suszenia przeprowadzić w piekarniku (kontrolowanie temperatury), a potem w suszarce do grzybów.
Odpowiedz
#21
(03-10-2016, 16:33)zielona napisał(a): Myślę, że można pierwszy etap suszenia przeprowadzić w piekarniku (kontrolowanie temperatury), a potem w suszarce do grzybów.

Mam jeszcze jedno pytanie które nasunęło mi się podczas obróbki nastawiania wina z DR. Swoją DR znierałem na raty przez 2 dni, prawie 11 kilo, sobota i niedziela. DR podczas leżakowania wsypana była do dwóch pudełek papierowych ale... ta DR z pierwszego dnia z soboty, w dniu nastawu czyli w poniedziałek, nosiła oznaki przedojrzenia. Sporo owoców odrzuciłem. Czy takie owoce, po leżakowaniu z takimi oznakami, miekkie i gumowe, nadają się do suszenia czy raczej do piekarnika wstawiamy zaraz po zbiorach w tym samym dniu?
Odpowiedz
#22
(03-10-2016, 16:33)zielona napisał(a): Myślę, że można pierwszy etap suszenia przeprowadzić w piekarniku (kontrolowanie temperatury), a potem w suszarce do grzybów.

Moja DR już 15h w piekarniku się wygrzewa - termoobieg, temp ca. 50-60 stopni
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#23
Witam, przypadkowo z początkiem sezonu grzewczego udało mi się doskonale wysuszyć DR i głóg ( głóg był wcześniej w piekarniku ale niewiele to dało ).
Sposób: Kupiłem grube rajstopy chyba rozmiar 4, do nogawek wsypałem owoce, uciąłem nogawki które zawiązałem. Powstałe kiełbaski.... położyłem na kaloryferach i po 5 dniach DR wygląda jak rodzynki a głóg jak pieprz. Wszystko nadal się suszy. Doskonałe suszenie bez kombinowania i ryzyka przypalenia w piekarniku, może to kwestia grzejników, większość swoich "kiełbasek" dałem na grzejniki starego typu, te duże żeliwne które mam w pomieszczeniach gospodarczych i piwnicy. Chcę jeszcze nadmienić że równocześnie część DR suszyła się na zbitej z desek suszarce, takie wielkie sitko, w porównaniu DR z "kiełbasek" i ta z suszarki to przepaść. Owoce na sicie były prawie nienaruszone, troszkę pomarszczone a te z tego samego zbioru ale z kaloryfera prawie jak rodzynki. Suszenie na sicie - suszarce to strata czasu.



Skocz do: