Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Szkło do degustacji - ilustrowany poradnik dla początkujących i nie tylko
#26
(26-11-2013, 02:26)maciek19660714 napisał(a): Przyznam, że od kiedy zaopatrzyłem się w te kieliszki znacznie wzrosła cena za którą kupuję wina... Nic to, ważne że w równym stopniu wzrosły także doznania...

Ja kupiłem już kilka kieliszków Riedela, tanie nie są (są zresztą różne linie) ale jakościowo są bardzo dobre. Mają oni różne kielszki do różnych odmian winogron. W materiałach informacyjnych Riedla jest napisane, że kieliszek powinien kosztować równowartość butelki wina jakie się pija. hehe

Co ciekawe mam też ich kieliszki do single maltów i są one całkiem odmienne w kształcie od typowych tulipanów.

http://www.riedel.com/typo3temp/pics/641...863cb7.png

Porównywałem whiski pite z tych kieliszków i z tulipanów i czuję wyraźną różnicę. Jeszcze nie zdecydowałem, z której mi bardziej smakuje. :)
Odpowiedz
#27
Jakimś wielkim znawcą nie jestem ale różnicę w szkle zauważam. Poza tym wymaga to raczej wielu, wielu prób.
Nie da się tego nauczyć ot tak, za pierwszym razem i nie na wszystkich winach. Ja piję tylko Włochy, Hiszpanię, Portugalię i Francję. W tej kolejności.

Może to zabrzmi trochę jak snobizm ale coraz częściej udaje mi się ocenić wino już po zapachu i wyglądzie korka. Po odkorkowaniu butelki najpierw wącham i dosłownie oraz w przenośni, wyciskam z niego co się da. W tym czasie wino się dekantuje.
Warto spróbować takiej zabawy. Tyle, że trzeba do tego wielu, wielu win. Dlatego wino ze sztucznym korkiem kupuję tylko raz...

Warto też zostawić część wina w butelce i spróbować jak zmieniło się następnego dnia. Z tego co wiem jedna godzina po otwarciu to postarzenie wina o jeden rok. Dalej, już oczywiście tak szybko nie leci...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#28
(28-11-2013, 23:48)maciek19660714 napisał(a): Warto też zostawić część wina w butelce i spróbować jak zmieniło się następnego dnia. Z tego co wiem jedna godzina po otwarciu to postarzenie wina o jeden rok. Dalej, już oczywiście tak szybko nie leci...
Maciek, tylko niektóre wina warto wietrzyć, a żadnego nie warto zostawić na cały dzień po otwarciu. Wino po prostu się utleni - nie stanowi to żadnej prognozy jego rozwoju. Owszem - warto powąchać pusty kieliszek chwilę po wypiciu wina - aromat mówi o tym, czy wino może jeszcze poleżeć, czy raczej należy je wypić już. Znaczy mowa o reszcie butelek, które masz, a nie o tej, już otwartej.
Odpowiedz
#29
Riedle, straszna drożyzna. Nie jestem przekonany czy warto inwestować.
Ja też się zaliczam do maniaków, co lubią wąchać korki z świeżo otwartych butelek :lol:
Odpowiedz
#30
Korek, o ile nie jest nowoczesny, plastik, fantastik, prawdę powie.
Odpowiedz
#31
(29-11-2013, 21:39)Castleman napisał(a): Riedle, straszna drożyzna. Nie jestem przekonany czy warto inwestować.
Według mnie, nie warto.

Staram się zawsze uwzględniać stosunek: cena - jakość i uważam Riedla za mocno przewartościowanego w tym względzie.
Jeśli Riedel jest lepszy jakościowo od innych znanych marek (Schott, Spiegelau, Bochemia, itd.) o powiedzmy 30%,
to kosztuje 300% ich ceny. Przyrost ceny jest niewspółmierny do przyrostu jakości.
Odpowiedz
#32
(29-11-2013, 21:45)Bogi napisał(a): Korek, o ile nie jest nowoczesny, plastik, fantastik, prawdę powie.
Boguś, oczywiście myślałem o korku naturalnym, aczkolwiek aglomerowany też może być ;)
Nawiasem kieliszki też wącham po wypiciu dobrego wina, aczkolwiek własne ;)
Odpowiedz
#33
(29-11-2013, 18:12)Maciej napisał(a):
(28-11-2013, 23:48)maciek19660714 napisał(a): Warto też zostawić część wina w butelce i spróbować jak zmieniło się następnego dnia.
Maciek, tylko niektóre wina warto wietrzyć, a żadnego nie warto zostawić na cały dzień po otwarciu.

Niezbyt precyzyjnie się wyraziłem. Chodziło mi o to. że warto zostawić część wina, które nam nie smakowało.

Jest to moja subiektywna opinia. Fakty są takie, że czasami słabsze wina próbowane następnego dnia zyskiwały, niejednokrotnie zadziwiająco dużo. Czasami, oczywiście traciły. Natomiast bardzo słabe lub niepijalne traciły zawsze.
W przypadku win dobrych lub znakomitych nie mam doświadczenia, ponieważ w takich przypadkach praktycznie nigdy nie opuszczam butelki. Nie ma szans by pozostała choćby kropla...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#34
(29-11-2013, 22:12)Felini napisał(a):
(29-11-2013, 21:39)Castleman napisał(a): Riedle, straszna drożyzna. Nie jestem przekonany czy warto inwestować.
Według mnie, nie warto.

Staram się zawsze uwzględniać stosunek: cena - jakość i uważam Riedla za mocno przewartościowanego w tym względzie.
Jeśli Riedel jest lepszy jakościowo od innych znanych marek (Schott, Spiegelau, Bochemia, itd.) o powiedzmy 30%,
to kosztuje 300% ich ceny. Przyrost ceny jest niewspółmierny do przyrostu jakości.

W Polsce, z tego co widziałem, Riedel jest 20-30% droższy niż w Niemczech.
Odpowiedz
#35
(01-12-2013, 14:02)Elanus napisał(a): W Polsce, z tego co widziałem, Riedel jest 20-30% droższy niż w Niemczech.
To już raczej specyfika rodzimego polskiego rynku,
dlatego mieszkając blisko granicy, wiele rzeczy kupuję w Germanii.

Odpowiedz
#36
Ja wybieram jednak Riedela, no bo kto bogatemu zabroni?:)
Odpowiedz
#37
Więc jak to w końcu jest? Jeżeli piję wino z dzikiej róży ze szklanki to ono nie smakuje i nie pachnie jak wino z porzeczek czy wino z labruchy, ono nadal smakuje i pachnie jak wino z dzikiej róży.

O co chodzi z tym szkłem? Ktoś wam powiedział że do takiego i takiego wina trzeba stosować taki i taki kieliszek czy po prostu macie tak ograniczone zmysły zapachu i smaku że potrzebujecie do tego specjalnych kieliszków? :D
Odpowiedz
#38
A próbowałeś, czy tylko teoretyzujesz?
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#39
Próbowałem już zbyt wiele tego czerwonego kwasu którym degustujecie się, a który winem miał nazywać się. Świniom bym tych pomyj nawet wylał bom litościwy człowiek jest.

Czy próbowałem? Próbowałem, ale co to zmienia? Wy już macie swoją wizję tego napoju.
Odpowiedz
#40
Jakie konkretnie? Nazwa, rocznik, może cena...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#41
Ja mam ograniczone zmysły smaku i zapachu i dlatego do picia wina używam kieliszków, jeśli tylko mam możliwość - właściwych kieliszków.
Ale jeśli ktoś ma zmysły wybitne, ma prawo żłopać kwas z koryta, wspólnie ze świniami, jeśli tylko wola. Głupio jednak się tym chwalić przy ludziach.
Odpowiedz
#42
Witaj Macieju.
Kiedyś tam doszło do małego nieporozumienia między nami odnośnie szkła do degustacji wina.
Nie mam zamiaru wnikać, powracać ani nawiązywac do tego tematu.

W każdym bądz razie uważam iż szkło przy degustacji alkoholi odgrywa istotną role.
Szczególnie istotną dla osoby, która potrafi docenić smak dobrego trunku alkoholowego.
Wiele osób pije alkohol tylko po to aby sie upić co jest bardzo przykre oraz często świadczy o chorobie alkoholowej.
Posiadam w domu okazistą kolekcję szkła do róznego rodzaju trunków.
Denerwuje mnie sposób serwowania alkoholu w wielu irlandzkich pubach a mianowicie np. porto jest serwowane w czymś takim :

   

W takiej samej szklance podawana jest whisky :ysz:
Co prawda jest to szklanka małej pojemności co by się zgadzało przy serwowaniu mocnych alkoholi jednakże w przypadku porto preferuję mały kieliszek z CIEŃKIEGO szkła.
Dobrze wiesz jak wygląda szklanka do whisky także moim zdaniem to coś do serwowania whisky również sie nie nadaje.
Moim zdaniem gdy idzie sie do pubu i płaci horrendalne ceny za alkohol ( np. 5euro szklanka wina !) to powinni chociaż zwrócić uwage na jego odpowiednie serwowanie.
Jeżeli chodzi o piwo butelkowe to wiele razy sie spotkałem z tym że barmani bardzo często nawet nie wiedzą co znajduje sie w lodówkach za ich plecami na sprzedaż.
Gdy np. prosze o piwo butelkowe Budvar to nie wiedzą że takie piwo mają i musze wskazać palcem na butelke w lodówce.
To dlatego że irlandczycy rzadko takie piwo kupują a barmani nie są odpowiednio przeszkoleni.

(23-11-2013, 18:35)Maciej napisał(a): Z czego więc degustować wino? Jakie warunki powinien spełniać idealny kieliszek?
Poniżej najważniejsze z nich:
 kształt tulipana, zwężający się ku górze;

Mam pytanie.
Gdy wpisze w google "red wine glasses" i klikna na zdjęcia to większość kieliszkòw pasuje to twojego opisu ( zwężające sie ku górze).
Jednak pojawiają sie i takie jak i te :
       

Nie jest to jedyny przykład tego rodzaju kieliszka do czerwonego wina z szerokim, zaokrąglonym wierzchem.
Czy taki kieliszek nie jest prawidłowy?
Skoro nie, to w jakim celu jest produkowany?

Odpowiedz
#43
Tomek - podyskutowaliśmy, nie pokłóciliśmy się. A to w końcu różnica.
Kieliszki, których fotki wstawiłeś, najbardziej zbliżone są do kieliszków do burgunda - jeśli tylko mają odpowiednio dużą pojemność. Wprawdzie słabo zwężają się ku górze, ale cóż... A po co są produkowane? - Ano tak sobie, jak sądzę. Te różnokolorowe, rzeźbine, we wzorki też ktoś produkuje. I ktoś kupuje.
Co do szklanek do whisky: to, co pokazujesz pewnie nadaje się do blendów. Szczególnie, jeśli ktos pija whisky z lodem, albo jeszcze innym dodatkami. Whisky single malt z takiego szkła po prostu żal pić.

Swoją drogą przypomniałeś mi, że powinienem tu jeszcze to i owo napisać...
Odpowiedz
#44
(25-08-2014, 00:43)Tomaszpol napisał(a): szkło przy degustacji alkoholi odgrywa istotną role.
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid281602
Odpowiedz
#45
Na urodziny dostałem wspaniałą książkę pt. "Ziemiański savoir-vivre" będącą swoistą kopalnią wiedzy o ziemianach, ich zwyczajach, tradycjach i nie tylko.

Na podstawie rozdziału dotyczącego przyjęć, spotkań, kwestii około-biesiadnych chciałbym przytoczyć parę informacji i postaram się coś pokazać.

Jeśli przyjęcie było niewielkie podawano trzy kieliszki (tzn. do szampana, do win do potraw, do wody) ustawiane w trójkąt, jeśli zaś przyjęcie (nadal niewielkie) wymagało większej liczby kieliszków ustawiano je w rzędzie licząc od lewej od najwyższego do najniższego.

W przypadku przyjęcia większego kieliszki były ustawione jak na zdjęciu poniżej (starałem się dobrać co ciekawsze z moich zbiorów:

   

Lewy górny róg DESER-kieliszek wysoki, czasza szeroka lub wąska, szampan, lub tokaj (ale nie wybitny, jakiś furmint, sargatomuskatoly, harlslevelu, kupaże, szamordoni i forditas, no i aszu odpadają)

Lewy dolny róg ZUPA-mały kieliszek, wina słodkie i mocne (sherry, madeira, etc)

Prawy górny róg DANIA GŁÓWNE duży kieliszek, jakościowe wina czerwone i białe

Prawy dolny róg RYBA kieliszek średniej wielkości, tylko wina białe, Chablis, Riesling, etc (kieliszek dodawany pod warunkiem, że ryba była przewidziana w menu)

W małych kieliszkach ( w salonie, po obiedzie, przy kawie) podawano likiery, koniaki, whisky, etc, oraz stary miód

Przed obiadem podawano na osobnym stoliki wódki, nalewki (domowe rzecz jasna, z jakich słynął dom) i do nich zakąski, na zaostrzenie apetytu. Wódka czysta nie pojawiała się prawie w ogóle, natomiast starka jak najbardziej.

Piwo-podawano tylko do śniadania, względnie później, ale na werandzie czy ogrodzie.

Jeśli podawano trunek w butelce i był to trunek młody, należało go przetrzeć, jeśli był to trunek w butelce omszałej, zapleśniałej, brudnej po prostu, niech Was ręka Boska broni

Naprawdę wiekowe trunki wyciągano tylko przy większych okazjach, również podawano je w małych kieliszkach.

Książkę w każdym razie bardzo serdecznie polecam, a i wprowadzenie pewnych tradycji (o ile nie jest to już czynione), gorąco zalecam.

Odpowiedz
#46
Ja mam kieliszki Luminarc Imperator czyli taki jak na zdjęciu powyżej - prawy dolny róg ryba- wino białe. Do czerwonego wina mam tak samo wyglądające kieliszki tylko większe.
Czy wobec powyższych informacji warto by mi było kupić sobie kieliszki węższe u góry- jak na zdjęciu powyżej prawy górny róg? Czy mój kieliszeczek do czerwonego wina mieści się w normie uzyskania oceny wina ?:)
Bo białe mięsa do białego wina a czerwone mięsa do czerwonego wina to się zgadzam ale żeby w kieliszku z ,,prawego dolnego,, rogu nie wypadało mi nalać białego słodkiego wina do deseru to już nie zastanowiło :)
Odpowiedz
#47
Ale ten mały w lewym dolnym jest właśnie do słodziaków deserowych. Do Imperatora oczywiście można nalać, ale jednak jego pojemność jest za duża na słodkie, białe deserowe, które jednak i są gęste i alkoholowe-oczywiście mogą być odstępstwa od reguły, zdarzyło się pić i amarone w szklankach:D. Luminarc w tej serii ma oczywiście kieliszki do wina czerwonego, więc nie ma sensu kupować jeszcze jakichś dodatkowych, skoro takowe już posiadasz.
Odpowiedz
#48
Ten mały- lewy dolny róg też mam, pijam w nim nalewki do głowy mi nie przyszło wino słodkie do niego bo on mały :)
Kieliszka kilka lat temu za punkty w markecie wymieniłam, więc jakbym smak i zapach miała lepszy poczuć to zawsze jest czas na zmianę szkła :)
Odpowiedz
#49
Do nalewek to on za duży, ale np do tokajów idealny. Wieki temu używałem go, podobnie jak Imperatora na zdjęciu jako kieliszka do absyntu, to były w sam raz. Ogromny wybór kieliszków znanych i szanowanych firm oraz w odpowiednio niskich cenach jest w sklepach TK Maxx, nawet do 1/3 ceny nominalnej.
Odpowiedz
#50
Dziękuję :). Nawet TK Maxx jest w Lublinie :jupi:
Ja rzadko chodzę po galeriach czy sklepach.
Odpowiedz



Skocz do: