Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tania, ale skuteczna praska
#1
Po kilkukrotnym użyciu wykonanej we własnym zakresie praski, która wygląda tak: https://plus.google.com/u/0/photos/11042...5325613633 mogę polecić ją, jako bardzo skuteczne urządzenie.
Koszt - nie licząc ściska stolarskiego - zamyka się w kwocie ok. 10 zł.
Dotychczas prasowałem w niej: mak na nalewkę "kutia w płynie"
Mix figi-rodzynki-skórka pomarańczowa smażona na tą samą nalewkę
Figi na figówkę
Łodygi arcydzięgla
Napęczniałe owoce oddzielam od płynu na sicie wyłożonym ręcznikiem kuchennym.
Ręcznik (sączek) z zawartością wkładam do kawałka pończochy i zawijam luźno.
Wszystko wkładam do woreczka foliowego, którego wylot przekładam przez szparę między zawiasami.
Składam praskę i skręcam ściskiem sukcesywnie dokręcając. Wyciek odcisku następuje tylko przez wylot woreczka.
Pozostaje sucha płytka z odciśniętych owoców, którą wyjmuję z pończochy i wyrzucam.
Trzeba przy montażu zawiasów (Castorama- 3,90/szt) odpowiednio je wygiąć, tak, żeby pozostał dystans między deskami rzędu 5 mm.
Wymiar desek mojej praski 15x25 cm. Oczywiście może być dowolny.
Listewki poprzeczne dałem dla zapobiegnięcia wzdłużnego złamania deski pod punktowym naciskiem.
Odpowiedz
#2
(01-12-2013, 22:31)von Vinentropp napisał(a): Po kilkukrotnym użyciu (...) mogę polecić ją, jako bardzo skuteczne urządzenie.
Pozostaje mi jedynie potwierdzić. W połączeniu ze ściskiem stolarskim z każdego twardziela wymusi całą prawdę.
Odpowiedz
#3
Patent znany, ręcznie coś podobnego robiłem. Przydałoby się lekko wydrążyć te deski i zostawić rant, bo wadą urządzenia jest mała ilość surowca, która może być przerobiona. Ścisku nie używałem, patent podbieram:D
Odpowiedz
#4
Tak to konieczność wyciśnięcia czeremchy wzięła górę nad wrodzonym lenistwem i jutro robię sobię taką praskę tym bardziej, że ją widziałem osobistościowo na tegorocznym zlocie w Wysowej i jestem pewien jej skuteczności.
Odpowiedz
#5
Ja też mam w planach cosik takiego spreparować
Odpowiedz
#6
Mi to przypomina jakieś narzędzie tortur :lol:
ale ważne, że skuteczne.
Ten ścisk, to fajny patent.
Odpowiedz
#7
Wreszcie wnuk pokazał mi, gdzie robiłem błąd z linkiem do zdjęć w pierwszym poście. Link jest już czynny: https://plus.google.com/u/0/photos/11042...5325613633
Odpowiedz
#8
(03-12-2013, 21:03)Castleman napisał(a): Mi to przypomina jakieś narzędzie tortur :lol:


A to zależy, co włożysz między te deszczółki... :D


A na poważnie - jak zachowają się te zawiasy w kontakcie z sokiem?
Odpowiedz
#9
Kontakt jest krótkotrwały, więc nie ma obawy. Dobra rzecz do nalewek:)
Odpowiedz
#10
(25-12-2013, 21:31)NOTOS napisał(a):
(03-12-2013, 21:03)Castleman napisał(a): Mi to przypomina jakieś narzędzie tortur :lol:


A to zależy, co włożysz między te deszczółki... :D


A na poważnie - jak zachowają się te zawiasy w kontakcie z sokiem?
Jeśli zastosujesz metodę von Vinentropp -a
to odciek nie ma kontaktu w ogóle z zawiasami.
Odpowiedz
#11
(25-12-2013, 22:21)jaguar56 napisał(a): Odciek nie ma kontaktu w ogóle z zawiasami.

100% racji. Odciek wycieka z woreczka ( trzeba użyć takiego z grubszej folii ) do naczynia - bez kontaktu z deszczułkami i zawiasami.
Ścisk trzeba dokręcać stopniowo, żeby wyciek był powolny, bo woreczek może pęknąć.




Skocz do: