Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tarninówka - eksperyment porównawczy [NALEWKI OCENIONE!!!]
Łojezusicku kochany!!! Ale się porobiło!!! A ja ani jednego powiadomienia nie dostałam!!!
Już melduję posłusznie :)

Tarnina z Mazowsza była drobna, brzydka, z oglądu byle jaka, grosza bym za nią nie dała. Ale widać nie w tym rzecz :)
Rosła na miedzy na skraju wielkiego miasta, między polami buraków i kartofli, a te ostały się pomiędzy nowo wybudowanymi osiedlami ogrodzonych domków jednorodzinnych. To jedna część owoców. Druga zebrana została z kępy dzikiej tarniny rosnącej jakieś dwieście metrów dalej, na skraju Lasu Kabackiego (rezerwat). Też drobna, niewyględna, właściwie były to resztki, które zostawiły dla mnie ptaki :) Zbierałam to wszystko w czasie spacerów z psem, a przechodnie gapili się na mnie ze współczuciem, "taka sierota, że obiera krzaki z czegoś, zamiast kupić sobie kilo daktyli czy granatów."

I co? Proszę bardzo, jaki sukces!!!

Gratuluję pomysłodawcy, wykonawcy i laureatowi, a także wszystkim uczestnikom akcji taninkowej.
Zgłaszam się też do następnej, o ile krzaczki nadal będą tam rosły i o ile rok będzie równie zasobny w owoce :)
Odpowiedz
(01-04-2010, 18:57)Bea napisał(a): .....ja ani jednego powiadomienia nie dostałam!.....
Bo na forum "leguralnie" panie dzieju być trzeba anie bywać jeno. Ten brak powiadomienia to kara taka była ;)
Gratuluję Ci tarninki i dziękuję za udział w eksperymencie.
Teraz już wiesz z czego najwięcej nalewek w br. masz robić. No!
Odpowiedz
Bea, Las Kabacki, mówisz...? :chytry: Bo ja od lat szukam dookoła wielkiego miasta i na jego obrzeżach i nic, panie dziejku.
Odpowiedz
Megana, słońce moje, zapraszam na wielkie łowy :)
Tu bezkarnie zbierałam DR, tarninę, rok temu z okładem jabłka z przedwojennego sadu (owocuje co dwa lata, w 2009 było zero owoców), na podmokłych obrzeżach sadzawek można zebrać trochę pałek na oparzenia (tak, tak, "wata" z dojrzałych pałek świetnie koi i goi oparzenia!), nie mówiąc już o wybieganiu psa o nawet najdłuższych nogach :D

Z działki mogę przywieźć owoce głogu jednoszyjkowego i kwiaty czy owoce bzu czarnego. Nalewka z bzu może spokojnie konkurować z każdą ciemną, ciężką nalewką (zrobiłam prawie likier, może dlatego takie to dobre :)).

To co, umawiamy się?
Odpowiedz
Dopiero teraz miałem czas przeanalizować wyniki.
Myślę ze dla uśrednienia wyników, należałoby eksperyment przeprowadzić jeszcze najmniej dwukrotnie i to w oparciu o tarninę zbieraną w tych samych miejscach.

Nie ma też wielkiego sensu rozszerzać ilościowo.Mamy przedstawicieli znacznej części regionów zróżnicowanych klimatycznie.

Melduje posłusznie, że pąki kwiatowe już pękają, tarnina będzie w Wielkopolsce kwitła obficie,a co to da zobaczymy.
Odpowiedz
Naczynia "rabolatoryjne" i miejsce na półce "som" gotowe.
Odpowiedz
Bea, sorx, nie zauważyłam odpowiedzi. Jasne, daj cynk, jak będzie pora. Pieseczków nie zabiorę, bo jedno ma krótkie nóżki a drugie jest niewidome...
Odpowiedz
Tarnina ma już ładny kolorek. Czy wie ktoś kiedy osiąga dojrzałość? Nie chodzi mi tutaj o zbieranie po przymrozkach bo przecież mogę ją sobie sam zamrozić. Czy jeśli dłużej poleży na drzewie to będzie smaczniejsza? Nie chciałbym żeby znowu ktoś sprzątnął mi ją sprzed nosa a mam w okolicy drzewka ładnie nią obsypane.
Odpowiedz
Ja zbieram jak liście zaczynają opadać. Wtedy są najlepsze i najłatwiej zrywać.
Odpowiedz
Czyli rozumiem że muszą być w miarę słodkie? Te co są teraz zaczynają się marszczyć (chyba od nadmiaru słońca w takim razie), są miękkie, miąższ jest zielony. Pierwsza zjedzona śliwka jest strasznie cierpka że aż język staje kołkiem, ale następne zjedzone już nie i całkiem przyjemne w smaku. Oczywiście nigdy nie jadłem takich późnych z października czy listopada więc ciężko mi się odnieść jak powinny smakowac. Czy miąższ musi być ciemny, pomarańczowy ?
Odpowiedz
Tarnina, nawet jak jest całkowicie dojrzała, to jest bardzo cierpka.
Jeżeli zaczyna się marszczyć, to czas na zbieranie.
Miąższ zielony, czasem leciutko żółtawy.
Odpowiedz
(13-09-2016, 10:32)vasteq napisał(a): Tarnina ma już ładny kolorek. Czy wie ktoś kiedy osiąga dojrzałość? Nie chodzi mi tutaj o zbieranie po przymrozkach bo przecież mogę ją sobie sam zamrozić. Czy jeśli dłużej poleży na drzewie to będzie smaczniejsza? Nie chciałbym żeby znowu ktoś sprzątnął mi ją sprzed nosa a mam w okolicy drzewka ładnie nią obsypane.

Pozdrawiam
Ja  posadziłem  tarninę w ogrodzie  Niedaleko mojego domu  jest bardzo dużo  tarniny  ale  żadna nie rodzi  wynika z tego że ziemia jest jałowa  Teraz  te tarniny  uprawiłem i rodzą jak oszalałe Rzeczywiście   jest różnica w smaku  w zależności kiedy są zbierane  W zeszłym roku  zebrałem jedną partię  po dojrzeniu drugą  przed śniegiem  Ta zebrana  wcześnie  miała  smak  bardziej łagodny i słodkawy  ta druga partia wchodziła  w goryczkę  ale najlepsza była  po pomieszaniu tych dwu partii

Maciej
Odpowiedz
A czy to nie kwestia słońca? Zastanawiam się czemu tak jest że jedno drzewko jest całe oblepione owocami, a za 100 metrów dalej kolejne ma 10 jagód na krzyż. Wiosną oczywiście wszystkie są białe od kwiatów.
Odpowiedz
Obserwuję to samo. Przyczyn może być więcej, ale szkoda mi czasu na rozmyślanie o tym.

Panie, taki mamy klimat. :nie_powiem:
Odpowiedz
(14-09-2016, 15:42)vasteq napisał(a): A czy to nie kwestia słońca? Zastanawiam się czemu tak jest że jedno drzewko jest całe oblepione owocami, a za 100 metrów dalej kolejne ma 10 jagód na krzyż. Wiosną oczywiście wszystkie są białe od kwiatów.

Pozdrawiam
Ja też miałem  takie zapytania  Przez wiele lat   obserwowałem  tarninę   i wynik jest taki    Owocowanie tarniny  zależy od  jakości ziemi  na której rośnie   Czasami jak są  pola uprawne  to  na tym polu owocuje natomiast  gdzieś obok gdzie ziemia nie była uprawiana  nie owocuje  Ja  wspomniałem o tym że  zabrałem sadzonki tarniny z terenów gdzie  nie owocowały  i posadziłem u siebie  w ogrodzie po nawoziłem i rodzi jak  oszalała  co roku .  Polecam tym co mają miejsce  w ogrodzie  posadzenie  tarniny  Jak się kształtuje  to jest bardzo fajne  drzewo ozdobne Wiosną  ładnie kwitnie  jesienią owoce są ozdobne no i pożytek na alkohol  W ogrodzie  można osiągnąć  drzewo do 10 cm średnicy

Maciej



Skocz do: