Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tata z Mamą
#1
Sok wiśniowy, koniecznie gęsty i słodki, koniecznie własnej roboty ((może być z wyrobu konfitur lub specjalnie do tego celu zrobiony)) Spirytus należy dolewać powoli stale mieszając. Prawidłowo czas dolewania i mieszania wynosi około 45 minut. Nie należy go skracać, bo można w krytycznych sytuacjach uzyskać wysokoprocentową galaretkę :slinka:

Tatę z mamą polecam o mocy 40-45%. Osobiście robię 47-48% i potem sam to piję, bo wszyscy się boją, że nie wstaną od stołu. Po 1-2 dniach najlepsza, bo jest jeszcze bardzo łagodna i wali w łeb zdradziecko. Po tygodniu nabiera bardzo ostrego smaku i trzeba czekać jakieś 5-6 następnych tygodni, aż znów złagodnieje.

A skąd nazwa? Tata - bo kopie niebotycznie, mama - bo nawet nie czuć tego :)

PS: I co ciekawe prawidłowo wykonana nie ciąży żołądkowi.
Odpowiedz
#2
Ile tego soku,a ile spirytusu?
Odpowiedz
#3
nie wspomniano o wodzie, więc wychodzi np. dla 95% spir. pół na pół.
Odpowiedz
#4
Ja zrozumialem, ze bez wody. A spirytusu dodawac bezposrednio do soku, az do osiagniecia odpowiedniej mocy (czyli ok. pol na pol). Ciekawy przepis, tylko czy aby nie za slodkie toto? Pozdr.
Odpowiedz
#5
no musi byc tyle cukru zeby nie czuć było tego :)
Odpowiedz
#6
Zapomniałem napisać, że chodzi o sok i spirytus i tylko te 2 składniki. Sok ma być gęsty, słodki, typowy domowy wyrób. A moc? Jak kto woli - wg preferencji.

PS: PIGWA. Tak jak napisałem dość to ciekawe, ale naleweczka prawidłowo wykonana na prawdę nie ciąży żołądkowi.
Odpowiedz
#7
Moja zona robi wspanialy syrop z wisni, b. slodki i gesty. Niestety caly zeszloroczny poszedl do herbatek. O tej porze roku wisienek nie uraczy, wiec zaczekam do przyszlego sezonu. Mam wlasne 3 drzewka. Poki co , racze sie moim likierem wisniowym, zostalo jeszcze 2 butelki. Pozdr.
Odpowiedz
#8
Jest to chyba najstarszy i najbardziej znany polski drink, ktory jest/byl podawany w dobrych lokalach na zachodzie i w kowbojowie. Byc moze ostatnio troche zapomniany.

Tylko wisnie i spirit!

:spoko:
Odpowiedz
#9
Cytat:Wysłane przez Pigwa
Poki co , racze sie moim likierem wisniowym, zostalo jeszcze 2 butelki. Pozdr.
A pisałeś, że słodkiego nie lubisz, łobuzie...:lol:
Odpowiedz
#10
Rozne sa slodycze na tym swiecie. Niektorych to nawet na stare lata nie moge sobie odmowic. Pozdr.
Odpowiedz
#11
Halo Pigwa
z tymi slodkosciami to masz racje
Do wisienek sporo czasu, ale ten przepis na syrop to jak bys mogl to bardzo prosze o przeslanie.
z gory dzikuje
hexe:helo:
Odpowiedz
#12
Zapytam moja mila, jak wroci od wnukow, bo ja zajmuje sie glownie fermentacja. Pozdr.
Odpowiedz
#13
A ja zrobiłem z kupnego syropu wiśniowego i z soku porzeczkowego (właściwie galarety :rotfl: ) domowej roboty 9pół na pół). Nie wyszło takie dobre, choć jest pijalne.
Pozdro
Odpowiedz
#14
Cha. 3 dni temu zrobiłem na gęstym soku z czarnej porzeczki - oczywiście pół na pół i wczoraj tym wynalazkiem się ululałem jak nieboskie stworzenie. A żołądek bez najmniejszych problemów :) Widcznie to jakość soku jest podstawą jakości nalewki :)
Odpowiedz
#15
a kupic takich sokow nie da rady? do owocow niestety nie mam dostepu, a w kuchni to ja tylko myje naczynia...
Odpowiedz
#16
No wiesz kupić zawsze da się rady, ale wina też da się kupić…
Odpowiedz
#17
chodzi mi o to ze nie mam dostepu do takiego soku...
Odpowiedz
#18
No to mówię, że kupić można, ale to nie to samo, co naturalny sok najlepiej własnej roboty
Odpowiedz
#19
Tak na uparego to można zrobić sok z mrożonych wiśni, zasypać je bez rozmrażania dużą ilością cukru, postawić w cieple i czekać. Po 3 dniach powinien się cukier rozpuścić a po ok 2 tygodniach powinien sok być już gotowy.



Skocz do: