Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Tata1959 jako serowar - moje potyczki serowarskie.
#1
Star 
Dział jakiś lekko przyprószony a więc odkurzam.

Dorosłem do serowarstwa. Długo mi zeszło, ale....

Do rzeczy.
Przepis zmontowany z 3 innych przepisów. Ser zrobiony w sobotę (dziś jest wtorek) a więc niemowlę jeszcze.

5 l mleka prosto od krowy pasteryzowałem 30 minut w 65 stopniach C po czym szybko schłodziłem do 35 stopni.
Dodałem 0.3 g bakterii do serów półtwardych SH LYO i trzymałem temperaturę 33-35 przez 60 minut.
Dodałem 0.6 g chlorku wapnia rozpuszczonego w 50 ml wody.
Po 5 minutach podgrzałem do 38 stopni i dodałem 1 ml podpuszczki naturalnej.
Po 50 minutach pokroiłem na paski 2*2 cm.
Po 10 minutach pokroiłem na 1*1 cm oraz na ukos z kilku stron.
Delikatnie mieszając podgrzewałem do 44-45 stopni.
Po 10 minutach odpoczynku wyjąłem ser do formy wywożonej chustą serowarską ugniatając warstwami.
75 minut parowałem w temp. 55-56 stopni odwracając co 15-20 minut.
Po wyjęciu ostudzanie z odwracaniem co 15 minut.
Na 6 godzin serek poszedł do solanki (18 dkg niejodowanej soli na 1 litr wody) i był obracany co godzinę.
Po solance osuszanie papierowymi ręcznikami i do lodówki ale na perforowanym podłożu.
Teraz odwracam codziennie i czekam.
Czekam na kuriera bo jutro pójdzie do wosku lub pomaluję polioctanem.


W sumie można nie woskować tylko pożreć po tygodniu ale korci mnie pozostawienie go na 2-3 miesiące dojrzewania bo jakoś trudno niemowlę (serowarskie ale jednak) pożerać.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#2
Pokaż jakąś fotkę.
Ja przymierzam się do parmezanu.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#3
Mówisz - masz. Zaczyna lekko żółknieć.

Na piątek po pracy mam już załatwione mleczko i pewnie 5 l pójdzie na Koryciński z jakimś ziołem a drugie 5? Chmmmm, jeszcze nie wiem ale Provolone po mnie łazi.
Może podpowiedz coś?


Załączone pliki Miniatury
   
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#4
U mnie ciągle domagają się fety.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#5
Jak masz sprawdzony przepis to się podziel.
Ja na razie jeszcze o dłuższych dystansach rozmyślam, takich z Wysową na horyzoncie i choć nie wiem dalej co w najbliższą sobotę ale na kolejny weekend pójdzie do roboty Kaszkawał.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#6
Już to zrobiłem.

https://wino.org.pl/forum/Thread-Ser-Feta
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#7
Piątek 26 lutego 2021 - Halloumi.

Przepis zmontowany z różnych z neta.

5 l mleka prosto od krasuli ogrzałem do 32 stopni
Dodałem 1 ml podpuszczki naturalnej.
Po 45 minutach pokroiłem na paski 1*1 cm, które skosiłem nożem pod kątem 45 stopni.
Po 10 minutach delikatnie mieszając podgrzewałem tak, że w ciągu 30 minut uzyskałem temp. 38 stopni.
Po 10 minutach odpoczynku wyjąłem ser do foremek serowarskich (wyszło 4) uciskając ręką po czym postawiłem jedną na drugą i obciążyłem 1 kg.
Po 15 minutach przewróciłem ser w foremkach i na kolejne 15 minut pod obciążenie.

W międzyczasie z serwatki z dodatkiem 1 l mleka zrobiłem Ricottę.

Wyjęte z foremek serki wrzuciłem do serwatki zagrzanej wcześniej do 90 stopni.
Po ich wypłynięciu (po około 50 minutach - trzeba utrzymywać tą temperaturę) wyjąłem na podkład serowarski.

Jeden serek rozpłaszczyłem, posypałem solą i roztartą miętą i złożyłem w pół, po czym po wierzchu również posypałem solą i miętą*.

Trzy pozostały do ostygnięcia (lekko "siadają"), po czym powędrowały na 2 godziny do solanki (20 dkg soli na litr wody).

Dzisiaj będą smażone na patelni bo taki ich "Halloumski" los.

*) - powinna być mięta zielona ale kurier nie dostarczył na czas a więc tylko jeden serek na próbę zrobiłem z miętą pieprzową.
Rosyjscy naukowcy po latach badań odkryli, że aby przenieść się w przyszłość, wystarczy poczekać
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.






Odpowiedz
#8
(23-02-2021, 22:18)Boullii napisał(a): U mnie ciągle domagają się fety.

Tą pyszną fetę ze słoika pamiętam do dziś :)

(27-02-2021, 16:13)tata1959 napisał(a): Piątek 26 lutego 2021 - Halloumi.

Przepis zmontowany z różnych z neta.

5 l mleka prosto od krasuli ogrzałem do 32 stopni
Dodałem 1 ml podpuszczki naturalnej.
Po 45 minutach pokroiłem na paski 1*1 cm, które skosiłem nożem pod kątem 45 stopni.
Po 10 minutach delikatnie mieszając podgrzewałem tak, że w ciągu 30 minut uzyskałem temp. 38 stopni.
Po 10 minutach odpoczynku wyjąłem ser do foremek serowarskich (wyszło 4) uciskając ręką po czym postawiłem jedną na drugą i obciążyłem 1 kg.
Po 15 minutach przewróciłem ser w foremkach i na kolejne 15 minut pod obciążenie.

W międzyczasie z serwatki z dodatkiem 1 l mleka zrobiłem Ricottę.

Wyjęte z foremek serki wrzuciłem do serwatki zagrzanej wcześniej do 90 stopni.
Po ich wypłynięciu (po około 50 minutach - trzeba utrzymywać tą temperaturę) wyjąłem na podkład serowarski.

Jeden serek rozpłaszczyłem, posypałem solą i roztartą miętą i złożyłem w pół, po czym po wierzchu również posypałem solą i miętą*.

Trzy pozostały do ostygnięcia (lekko "siadają"), po czym powędrowały na 2 godziny do solanki (20 dkg soli na litr wody).

Dzisiaj będą smażone na patelni bo taki ich "Halloumski" los.

*) - powinna być mięta zielona ale kurier nie dostarczył na czas a więc tylko jeden serek na próbę zrobiłem z miętą pieprzową.

Muszę to napisać: miałam okazję uczestniczyć w spożywaniu powyższego halloumi  :D :D :D  absolutnie pycha! A ten z miętą bardzo ciekawy smak - nigdy wcześniej nie próbowałam. Uczyłam się od tata1959 nalewek, teraz wygląda na to, że będę się uczyć serów  :)
"Gdybyś mógł wybrać między piciem wina a byciem szczupłym, to wybrałbyś białe czy czerwone?"



Skocz do: