Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Trójniak nie chce wystartować
#1
Witam

Pierwszy raz wstawiłem trójniak. Sycony, BLG ok. 35. drożdże Saccharomyces cerevisiae. Problem  tym że nie chciały wystartować. Po około 4 godzinach dałem spokój, z zamiarem zrestartowania następnego dnia. Przez noc trochę pobulgotało, pojawiły się plamy piany jak przy syceniu (ale małe), a wierzchnie parę centymetrów płynu zmętniało.

Poczekać? Przefiltrować? Zrestartować?
Odpowiedz
#2
Dodać nową partię drożdży aktywnych poprawnie uwodnionych.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#3
Dobra, mimo że prawdopodobnie za krótko uwadniałem, po jednym dniu te parę drożdży co się aktywowały najwidoczniej się namnożyły i nastaw powoli rusza. Zapewne za dzień lub dwa zacznie pracować pełną parą.
Odpowiedz
#4
Ja bym jednak posłuchał i zastosował się do tego co napisał Boullii, na miodach zjadł zęby i zna się na rzeczy ;)
Łatwiej zadziałać i naprawiać na początku niż próbować restarty gdy stanie na kilkudziesięciu blg bo drożdży było za mało i były osłabione.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#5
Witam panowie jeżeli mogę prosić o pomoc jestem po nastawie miodu trójniaka z lipca 6.07.18 blg 38 na start miodzik na dzień 10.21.18r blg 25 jeszcze pracuje ale wolno pęcherzyki powietrza jeszcze się uwalniają drożdże na których ruszałem BAYANUS G955 co robić czekać czy już reset .
Odpowiedz
#6
Jeżeli te pomiary są prawdziwe to masz cierpliwość, tyle miesięcy i raptem 13°blg Ci zeszło.
Tak restart powinien sytuację zmienić, ale poczytaj o nim aby dobrze drożdże przygotować.
A pożywki dodawałeś i napowietrzanie robiłeś :niewiem: .
Lech
Odpowiedz
#7
(23-10-2018, 19:53)pinki30 napisał(a): ... drożdże na których ruszałem BAYANUS G955 ...

Te drożdże prawidłowo przygotowane, w dawce polecanej do robienia miodu (czyli więcej niż do wina) , w sprzyjających warunkach taki trójniak powinny odfermentować w 2-3 tygodnie. Gdzieś popełniłeś błędy, sam musisz przeanalizować gdzie i jakie.
Nie ma zrobionych dużych % więc restart powinien się udać. Nie ma na co czekać dłużej. Przeczytaj temat o restartowaniu i przygotowaniu drożdży do takiego procesu.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#8
Witam tak pożywka z witaminą dodana do balona  i   napowietrzanie jak najbardziej panowie Dodgy
Odpowiedz
#9
;) Cześć  jestem przed  restartem miodu dam znać co i jak pójdzie mam nadzieje że ruszy  miodzik mocniej i przerobi mi  z  8 blg  :lol: :lol:
Odpowiedz
#10
Źle robisz. Fermentacja kuleje od początku. Słabe, felerne drożdże użyte na początku nie dadzą w czasie namnażania silnych, prawidłowo fermentujących następców.
Ciągnąc fermentacje i licząc na cud doprowadzisz do tego, że fermentacja stanie w momencie gdzie będziesz miał około 10 % alkoholu i cukier resztkowy. W takim środowisku fermentacja nieprzystosowanych (nie zahartowanych) drożdży jest praktycznie nie możliwa a samo hartowanie upierdliwe i nie gwarantuje powodzenia.
Powiem krótko. Zawracasz "gitare", otrzymujesz rady , olewasz je i robisz po swojemu. To po co pytasz?

PS
Zacznij pisać poprawnie.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.



Skocz do: