Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Trochę za kwaskowaty miód
#1
Witam. 2 miesiące temu zrobiłem miód sycony z miodu wielokwiatowego i teraz jest już ładny klarowny, ale trochę za kwaskowaty. Przesadziłem chyba z kwaskiem cytrynowym. Czy można jakoś zmniejszyć kwaskowatość. Myślałem żeby nastawić w drugim balonie nowy miód i tego po prostu zmieszać z tym nowym. Proszę o poradę.
Odpowiedz
#2
Pomysł na zmieszanie miodów bardzo dobry. A jakie ma Blg miodek? Napisz ile dałeś kwasku na ile miodu.
Odpowiedz
#3
Teraz ma 2 blg. Dałem 10 gram kwasku na 4,5 l miodu
Odpowiedz
#4
Możesz spróbować też domiodzić (dosłodzić) do Blg 4-6. Oczywiście jak lubisz słodszy. Najlepiej na małej ilości zrobić próbę. Jak będzie Ci odpowiadało to domiodzisz resztę. Jeśli nie, nowy nastaw bez kwasku i pomieszać.
Odpowiedz
#5
No to tak zrobię jak radzisz. A kwasku to chyba za dużo dałem ?
Odpowiedz
#6
Sporo, ale to nie jest jakaś ilość, która aż tak powinna zepsuć smak. 20g to tak (jak dla mnie), ale 10? Dobrze był zważony, bo 1-2g kwasku robi różnicę przy tak małej ilości nastawu? Na ile celowałeś? Jak czwórniak (bo ładnie Ci zszeł do 2Blg), to ma prawo... Jak radził krzysztof1970 domiodzić warto. Ja lubię słodkie miody więc i 6-8 Blg nie zaszkodzi - no ale jak wspomniano zależy, czy Ty lubisz. Domiodzenie zrównoważy smak kwasku.
Odpowiedz
#7
A ja nie daje kwasku w ogóle. Wszystkie miodki robię w baniaczkach 5L. Po fermentacji burzliwej ( start między 36 a 34 blg ) daje sok wyciśnięty z 4 cytryn - wychodzi ok 100 ml. Były jakieś przeliczniki ile g kwasku to ile ml soku z cytryn ale nigdy tego nie przestrzegałem :) Jak narazie - choć zbyt dużego doświadczenia w miodach nie mam ( do tej pory robiłem winka i też cytrynami dokwaszałem ) - miodki kończą pracę na 6-8 blg co mnie cieszy bo lubię słodkości i niezbyt mocno wyczuwalny alkohol. Niedawno trójniaczek korzenny lipowo akacjiowy skończył pracę na 8 blg. Osobiście uważam, że jednak co natura to natura. Nigdy nie dodawałem żadnych środków chemicznych - czy to do klarowania, czy zatrzymywania fermentacji czy regulowania smaków. Może mam podejście zbyt staroświeckie ale tak w przypadku miodów jak i win wychodzę z założenia, że dawno temu nikt nigdy nie używał takich wynalazków a jak smaczne ( podobno ) napoje robili. Gdybym miał dostęp do tanich beczek po winie to nawet drożdży bym nie używał :P
Teraz przymierzam się do trójniaka gryczanego z wanilią i kawałkami świeżego drzewa orzechowego :) I też bez kwasków a z sokiem z cytrym
Co do zbyt kwaśnego miodku - przy winach także tak postępowałem czyli mieszałem inne ( słodsze ) wina z tym, które z różnych powodów wyszło zbyt kwaskowe. Domiodzenie ma sens tylko w przypadku gdy ktoś lubi słodkie miody. Jeśli Ty takie lubisz - myślę, że to będzie dobre rozwiązanie. Co ja bym zrobił ? Na małej części sprawdził jaki efekt da zmieszanie tego miodku zbyt kwaśnego z innym - słodszym. I jeśli efekt będzie dla Ciebie zadowalający - zmieszał całość.
Pozdrawiam.
PS, Zaznaczam, że o miodach sam jeszcze się uczę ;)
Odpowiedz
#8
@WhiteWolf: też dodaję tylko sok z cytryny. 100ml soku z cytryny to jakieś 6-7g kwasku. Powód, że dodaję sok z cytryny:
- mam wrażenie, że bardziej "organic", niż kwasek,
- dodanie uzupełnia nastaw (braki po zlewaniu),
- mam wrażenie, że przyspiesza klarowanie (ściąga osady)

Wady:
- bardzo deliaktny osad, łatwo ruszyć i "zasiągnąć",
- wyższa cena (w przypadku miodów warta zachodu).



Skocz do: