Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Troszkie jednak podobne. (kwasy)
#26
Robie kolejną porcję umocniony o doświadczenia poprzednie ;). Kupiłem chleb żytni razowy. Ważne wedlug mnie żeby miał zakwas. Jest napisane na nim, że ma naturalny żytni kwas, ale i drożdże.
Czy nie jest przypadkiem tak, że można robić chleb z zakwasu i chleb z drożdży?
pzdr
fea
Odpowiedz
#27
Można :big:
Odpowiedz
#28
Ja także zrobiłem kwas chlebowy - wg. przepisu bardzo podobnego do tego podanego w pierwszym poście. Rzecz jest dobra - w zamkniętej, stojącej 3 dni butelce na dnie uzbierał się gęsty, biały osad - zapewne jeszcze pozostające tam drożdże. Przy otwieraniu butelka strzeliła, a całość osadu rozszarpała się po całej butelce. Wedle tego co przeczytałem na stronach wikipedii kwas podaje się właśnie w ten sposób - niefiltrowany, a unoszące się drożdże dodają smaku. Przyznam, że nadal nie jestem pewny. Wypiłem i jak na razie czuję się dobrze :p Moje wątpliwości wypływają z tego, że to co udało mi się zrobić w żaden sposób nie przypomina tego, co można kupić w sklepie - sklepowy kwas jest bardzo ciemny i smakuje zupełnie inaczej - może jakby go z samych skór spalonych razowych robili. (Albo chemii, która je imituje :p). Tak czy owak:

Jak wygląda/smakuje to co wy zrobiliście? Jaki ma zapach? Brak mi punktu odniesienia do ocenienia swojej pracy. Dzięki :)
Odpowiedz
#29
... kwas chlebowy robiłem bardzo dawno temu (jeszcze w "patentowych" butelkach) ... musi "strzelać" po otwarciu :)
Odpowiedz
#30
Piłem taki sklepowy i powiem , że jest to sama beznadzieja .Nawet w smaku wyczuwa się takie dziwne nuty chemiczne .
Domowy na 100% smakuje inaczej (mocno w to wierzę bo jeszcze nie piłem domowego :big: )
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#31
Hmmm... chciałbym poeksperymentować z miodem - w ten sposób na pewno jest aromatyzowany ten sklepowy. No nic... próbuję dalej - tym razem robię go na razowych, mocno przypieczonych grzankach - wstawiłem na razie z wrzątkiem do odstania i pachnie bardzo przyjemnie. ~_~ na szczęście tani jest to produkt, dlatego mogę sobie pozwolić na ekperymenty.
Odpowiedz
#32
Do dziś wpominam z rozżewnieniem kwas kupowany na ulicach Krymu wprost z małych beczkowozów.
Kupny Obolon się do tego zupełnie nie umywa. Jest potwornie słodki i "chemiczny".
Jak tylko zwolnię słoik 4 l to nastawię samemu.
Odpowiedz
#33
r o z r z e w n i e n i e m :big:
Odpowiedz
#34
Wiecie co można zrobić z odfiltrowanym chlebem? Można go wykorzystać do kolejnej porcji kwasu?
Odpowiedz
#35
Nie, raczej do kolejnej porcji kompostu. :)
Odpowiedz
#36
Świetny temat z tym zakwasem. Powiedzcie mi kochani, czy jak się go w domku robi to ma jakies "procenta"?
Odpowiedz
#37
Panowie czy macie jakieś doświadczenia z kwasem chlebowym?? Robi się w nim ten alkohol czy nie?? Bardzo proszę kogoś doświadczonego o wypowiedź.
Odpowiedz
#38
Drożdże się dodaje więc coś zaczną tworzyć . Niestety pije się po kilku dniach więc będą to raczej promile niż procenty.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#39
A co myślice o zastąpieniu cukru miodem? Wogóle najchętniej to bym melasy kupił albo cuś... ale drogie to w sklepach z ekologiczną żywnością tylko :/. Czy drożdże zjedzą i przerobią mi coś takiego?

Jakieś tam promile to zawiera, jednakże nie jest to napój pity dla alkoholu. Dziewczyny z mojego otoczenia są tym zainteresowane ze względu na dobroczynny (bardzo) wpływ na cerę, paznokcie i włosy, natomiast próbując stwierdziły, że "trzepie" jak bezalkoholowe piwo... (:p tzn. pół volta to tam może jest, ja nie poczułem absolutnie nic).

Właściwie to myślałem o tym bardziej w kategoriach napoju na kaca niż odwrotnie :p
Odpowiedz
#40
a może by to potrzymać troszki dłużej :diabelek:
Odpowiedz
#41
Cukier można zastąpić miodem, tylko nie wiem czy jest to opłacalne, zwłaszcza na początku. Kwas z którego byłem zadowolony smakowo zrobiłem mało razy w stosunku do ilości nastawów. Zdarzyło mi się nawet sp** cały nastaw, na szczęście nieduży. Nie wiem czy to ja jestem tak wymagający, czy niezdolny, ale zrobić dobry kwas chlebowy to niezła sztuka. Nie może mieć agresywnego smaku, nie może być zbyt "aktywny" drożdżowo, musi być lekko kwaśny, lekko zaznaczam. Ciężko jest też kontrolować gazowanie. Próby robienia chlebowo-owocowego kwasu spełzły na niczym, podobnie korzennego, nie wiem czemu, ale źle smakował...
Zdarzało mi się to potrzymać troszkę dłużej, ale wynik był zdecydowanie niekorzystny. Chociaż zależy jak rozumieć niekorzystny, jeśli pod względem woltarzu to wyszedł wytrawny 4-5% napój, po dosłodzeniu też nie był dobry.
I wtedy własnie zrozumiałem - od tego jest piwo chłopie... Kwas to kwas :D
pzdr
fea
Odpowiedz
#42
Cóż... ja to ostatnio zrobiłem taki kwas, że czcigodna macierz ma musiała po jednej szklaneczce solidnie sobie odespać. Możliwe, że fermentacja trwała dość długo - butelki trzymałem pod oknem, gdzie idzie zimny ciąg, jednakże jak zaświeciło słoneczko, to temeraturka skoczyła tak do 20*C. Dłuższa fermentacja spowodowała także lekkie obluzowanie zakrętek na butelkach i gaz uciekł (normalnie to mi wszystko pod sufit eksploduje). Teraz wszystko leży poziomo w lodówce w około 5*C. Właściwie sam też nie jestem nigdy zadowolony, bo nie wiem czego oczekiwać, ale dziewczyny twierdzą, że dobre. Na 5l wody daję tak 10g drożdży a i tak kwasik jest mocno mętny. Nie wiem nadal czy nie przesadzam z drożdżami i nie jestem pewny, czy mi wszystkie zdychają (w końcu wtedy mają dobroczynny wpływ na włosy etc. a nie eksterminują florę bakteryjną).
Odpowiedz
#43
Moje zawsze trochę ponad dobę stoi w garnku, później zlewam do butelek, dodaje troszkę rodzynek. Daje trochę nagazować w butelkach. Wkładam do lodówki pionowo. Osad się ładnie na dole odkłada. Tak po trzech dniach wzwyż się krystalizuje zawartość, ale zazwyczaj jest wtedy już zbyt agresywny w smaku :/ Piłem kiedyś łotewski kwas firmy Gubernija nazywający się Duonos Gira kupiony w stolicy za 4 zł/330ml. Był bardzo dobry, delikatny, lekko gazowany, ale technologia była niestety przemysłowa. Choć w ciemnym szkle i lepszy od tych obolonów wszystkich, ale mimo wszystko sztucznie nasycany CO2. Zera drożdży w produkcji. W sumie logiczne, bo żeby robić drożdżowo musieliby szampanizować to :D
Po czym butelki używasz?
pzdr
fea
Odpowiedz
#44
Butelki mam po Martini i Grzańcu galicyjskim i jedną kamionkową po Suktinisie. Wziąłem także dwie po winie 1,5l z ciemnego szkła, może korki nie zluzują od dużego ciśnienia jak zakrętki. Hmmm.... rozumiem, że kwas pijemy mętny - z tyjm osadem z dna butelki?
Odpowiedz
#45
a nie lepsze takie butelki po Grolschu? z zamknięciem sprężynowym, jak niegdysiejsza orenżada po 1,80? :diabelek:
Odpowiedz
#46
Butelki z zamknięciami zatrzaskowymi są super i bardzo ładne często, jednakże ciężko dostać odpowiednio duże (wolę wykorzystywać butelki od 1l wzwyż). A przypomniałaś mi... meh, swego czasu sporo tych Grolschy się na weekend wyrzucało :p. Ojciec ma trochę takich butelek bardzo starych, gdyby je poczyścić i z dętki uszczelki porobić... chociaż trochę małe jak na mój gust.
Odpowiedz
#47
Nie, pijemy bez osadu. Właściwie to bez różnicy, ale osad ma chyba wątpliwe własciwości smakowe. Jesli się wytrąci osad, to po co go pić?
Megana: a skąd takiego Grolscha moge dostac?
Ja zawsze w PETach ciemnych.
pzdr
fea
Odpowiedz
#48
Grolscha chyba można dostać w każdym większym sklepie a już w lepszych delikatesach na pewno.
Odpowiedz
#49
Poszukaj też na giełdach w swojej okolicy - ludzie często sprzedają puste, nawet 2-litrowe butelki z patentowym zamknięciem po różnych niemieckich piwach. Mam kilka w ten sposób uzyskanych. Kupiłam je na giełdzie w Lubinie i na giełdzie staroci w Bytomiu.
Odpowiedz
#50
Dzięki za rady drogie panie :)
pzdr
fea
Odpowiedz



Skocz do: