Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Uprawiajmy wlasne zioła
#1
Nie od dziś wiadomo że uprawiane wlasnoręcznie zioła odpowiednio suszone biją na glowę kupne.

chciałbum aby w tym wątku pojawiły się informacje jakie zioła warto uprawiać dla celów winiarskich ,nalewkarskich i miodosytniczych,kiedy zbierać i jak suszyć ,nie zaszkodzą też porady o komponowaniu własnych mieszanek ziołowych dla ww. wymienionych celów:pytajnik:

Każdy posiadacz ogródka lub choćby kilku skrzynek na balkonie może uprawiać własne zioła, stąd pomysł na nowy temat.

POZDRAWIAM MACIEJ PLECIONKA :helo:
Odpowiedz
#2
Bardzo fajny pomysł. Ja co prawda mam swój mały "ogródek" na zioła ale jeszcze nie "wpadłem" na tak - wydawałoby się oczywisty pomysł - żeby własnoręcznie wyhodowaną mięte użyć do nalewek :glupek::big:
Oprócz mięty mam zawsze zioła potrzebne raczej do kuchni jak tymianek, majeranek czy bazylia. Czas zatem urozmaicić jakoś swój zielnik :big:
Odpowiedz
#3
Jestem szczęśliwą posiadaczką ogrodu ziołowego , przeto służę wiedzą z zakresu uprawy tych sympatycznych roślinek. .
Onegdaj wygrałam nawet I-szą nagrodę w konkursie ogłoszonym przez miesięcznik "Za miastem" na fotograficzną i pisemną relację z własnego herbarium :cool:
Moja wiedza odnośnie zastosowania ziół suszonych w winiarstwie etc jest jednakowoż znikoma - wonności z własnego ogrodu używam do celów kulinarnych i do wyrobu serów w odmianach smakowych.

Pozdrowionka :helo:

P.S. Plecionka - sąsiadujemy "bez miedzę " :)
Odpowiedz
#4
A ja ze swojej mięty robiłam już dwukrotnie nalewkę - 2006 i 2007 - dużo lepsza niż z suszonej i rośnie bez problemów. Mięta, nie nalewka.
Właśnie urządzam ogródek i zaplanowałam rabatę ziołową, ale niewielkie mam pojęcie o uprawie ziół, nie mówiąc już o sadzonkach. Chętnie Farmerko skorzystam z Twoich rad.
Plecionka - pomysł :1miejsce:
Odpowiedz
#5
Och, ta mięta... Problem nie z uprawą...problem z okiełznaniem!
Jestem "zamiętowana " na amen - muszę koniecznie ograniczyć tą ekspansywną roślinę, bo gotowa pochłonąć cały mój ogródek ziołowy, nie mówiąc już o warzywniku . Samej mięty mam trzy odmiany - klasyczną pieprzową, kędzierzawą i pstrolistną zwaną inaczej miętą ananasową- ta akurat rośnie z pewną nieśmiałością.
Do ziół, którym należy wyznaczyć twarde granice już przy sadzeniu należy estragon i oregano, czy nasza swojska lebiodka. Pozostałe gatunki zachowują poprawność polityczną i nie rozpychają się zanadto :)

Frido - niebawem będę robiła rewolucję w moim herbarium - to i owo chętnie Ci podeślę .
Odpowiedz
#6
Swietny pomysł, a gdyby udało się go zastosowć do ziół niedostępnych na polskim rynku, to byłaby rewelacja. Czy może ktoś dysponuje nasionami piołunu alpejskiego, lub kłączem kosaćca florentyjskiego (korzeń fiołka)? Albo może ktoś ma dostęp do tych ziółek?
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez Amicus
Swietny pomysł, a gdyby udało się go zastosowć do ziół niedostępnych na polskim rynku, to byłaby rewelacja. Czy może ktoś dysponuje nasionami piołunu alpejskiego, lub kłączem kosaćca florentyjskiego (korzeń fiołka)? Albo może ktoś ma dostęp do tych ziółek?

Piołun alpejski ma w ofercie ta szkółka: http://www.barcikkwiat.republika.pl/ Kolegów z Kujawsko-Pomorskiego proszę o rozeznanie sprawy - może da sie cos przesłać zainteresowanym?
Iris florentina chyba trudniej będzie zdobyć. :(
Sam szukałem i niestety.
Odpowiedz
#8
Wróciłam z "renamentu" w herbarium. Znalazłam jeszcze lubczyk, melisę splecioną w miłosnym uścisku z estragonem ( jak ja to-to rozplączę? Grupa Laokoona normalnie...), kocimiętkę, szczypiorek(ten akurat mało przydatny trunkowo).
No i przypomniałam sobie, że wokół domu , tu i ówdzie rośnie sobie samorzutnie niechciany piołun (Arthemisia absintum) . Na łące mamy także naturalne stanowisko Turówki wonnej (Hierochloe odorata), używanej do nawanniania i dekoracji Żubrówki, o czym zapewne wszyscy doskonale wiedzą... Taki nasz prywatny rezerwat :tuptup:. Nie czyniłam jeszcze prób z przesadzaniem do ogródka, bo musiałabym jej stworzyć nieomal bagienne warunki - rośnie sobie na torfowej, okresowo podmokłej łące.
Odpowiedz
#9
Twierdzą że mają pontyjski (do skalniaków), a nie alpejski. Czy o tym myślałeś? Sadzonka 1.50zł , ale kłopoty z wysyłką. Wydaje się że uda mi się namówić ich na wysyłkę paru sadzonek. Jeśli tak to dam znać i wypróbuję go na pewno.


pozdrawiam
Odpowiedz
#10
Pozdrawiam

Mam duży ogród z możliwie wieloma ziołami tzn tymi które są uprawiane i tymi nieproszonymi a bardzo ważnymi ziołami jak pokrzywa , perz, krwawnik, przywrotnik.
A z tymi uprawianymi - to jest ich dużo -mięta , melisa, macierzanka, dziewięćsił, arcydzięgiel , turówka i i inne. Ale niektóre wymagają dużej wiedzy ogrodniczej i wieloletniego doświadczenia. Dla przykładu - 3 lata byłem bez arcydzięgla bo sprzedawane nasiona wymagają stratyfikacji czyli przemrożenia.
Mam też dużo krzewów które też wykorzystuję do alkoholi.
Wina które robię stanowią podstawę do silniejszych alkoholi. A wszystkie wina robię na ziołach bo wtedy nie muszę się bawić z rurkami a wino z aronii robię w beczce po kapuście. Wywary z ziół którymi zalewam owoce powodują że wiana nie chorują

Maciej
Odpowiedz
#11
Cytat:Wysłane przez Amicus
Twierdzą że mają pontyjski (do skalniaków), a nie alpejski. Czy o tym myślałeś? Sadzonka 1.50zł , ale kłopoty z wysyłką. Wydaje się że uda mi się namówić ich na wysyłkę paru sadzonek. Jeśli tak to dam znać i wypróbuję go na pewno.


pozdrawiam

Pontyjski nadaje się nie gorzej niż alpejski choć to nie to samo, ale znacznie lepszy od piołunu pospolitego, jest mało gorzki i bardzo aromatyczny do wermutu jak znalazł, sam mam na ogrodzie 4 roślinki.

Z innej bajki, ja wzbogaciłem się o piękną Bazylię w doniczce, w sam raz do potraw kuchni śródziemnomorskiej, tylko jak uprawiać??
Odpowiedz
#12
Witajcie!

Cieszę się że temat Wam się podoba za jakiś czas zbiorę wszystkie informacje i ułożę listę ziół które warto mieć we własnym herbarium oto moje skromne ale z potencjałem
mam tu dwie odmiany mięty, tymianek szałwię ,estragon,oregano ,melisę,kozłka lekarskiego.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#13
Cytat:Wysłane przez farmerka63

P.S. Plecionka - sąsiadujemy "bez miedzę " :)

Witaj miło poznać kogoś z okolicy.Pozdrawiam
Odpowiedz
#14
Reynevan- domyślam się, że Twoja bazylia przywędrowała z supermarketu, tak? Otóż zwyczajowo te zioła są uprawiane w torfie, absolutnie czystym mikrobiologicznie, ale również absolutnie jałowym podłożu. Pędzone w szklarniach roztworami nawozów i sztucznie doświetlane , mają raczej krótki żywot przed sobą...chyba , że ogarnięty ogrodniczym szałem zechcesz przedłużyć jej żywot :)
Zakładam, że tak, a więc : przygotuj większą donicę. Napełnij ją żyzną ziemią ( najlepiej kompostową ). Delikatnie porozrywaj zwartą bryłkę korzeniową swej bazylii, pojedynkując roślinki. Posadź je w większych odstępach. Ustaw donicę na dobrze doświetlonym parapecie. Uszczknij każdej roślinie czubek (już i tak zapewne to uczyniłeś dosmaczając pomidory...) - dzięki temu prostemu zabiegowi z kątów liściowych zaczną wybijać pędy boczne i bazylia zacznie się rozgałęziać ( w tej chwili zapewne są to rośliny jednopędowe). Po zimnej Zośce wystaw donicę na słoneczny taras, balkon (jeśli posiadasz takowy). Podlewaj, nawoź , jedz i ciesz się świeżą bazylią do pierwszych przymrozków.

Banalnie prosta jest uprawa z siewu - paczuszka nasion kosztuje grosze. Właśnie czas najwyższy na siewy,a oprócz zwykłej bazylii w handlu jest dostępna także bazylia o liściach purpurowych.
Odpowiedz
#15
Cytat:Wysłane przez Amicus
Swietny pomysł, a gdyby udało się go zastosowć do ziół niedostępnych na polskim rynku, to byłaby rewelacja. Czy może ktoś dysponuje nasionami piołunu alpejskiego, lub kłączem kosaćca florentyjskiego (korzeń fiołka)? Albo może ktoś ma dostęp do tych ziółek?

Witaj Sprawdziłem na ebay i z Niemiec można sprowadzić sadzonki Artemisia Absinthium w cenie 1,50 euro koszt wysyłki 1,70 na ile zrozumialem to co tam napisali

BYŁBYM WDZIĘCZNY gdyby ktoś biegle władający niemieckim zajrzał tam i pomógł nam w nabyciu sadzonek sam kupiłbym choć dwie wystarczy wpisac Artemisia Absinthium w wyszukiwarkę i zaznaczyć szukaj w europie.

na temat kosaćca tu http://www.bio-forum.pl/messages/78737/96368.html ale nie wiem czy to prawda:pytajnik:
Odpowiedz
#16
Cytat:Wysłane przez farmerka63
Właśnie czas najwyższy na siewy,a oprócz zwykłej bazylii w handlu jest dostępna także bazylia o liściach purpurowych.
No właśnie w tym roku taką sobie posiałem.
Roślinki mają już po pare centymetrów wysokości i 4 małe listki. Farmerko, jaka jest różnica w smaku pomiędzy wersją zieloną i purpurową ?
Odpowiedz
#17
Cytat:Wysłane przez plecionka
[

Witaj Sprawdziłem na ebay i z Niemiec można sprowadzić sadzonki Artemisia Absinthium w cenie 1,50 euro koszt wysyłki 1,70 na ile zrozumialem to co tam napisali

na temat kosaćca tu http://www.bio-forum.pl/messages/78737/96368.html ale nie wiem czy to prawda:pytajnik:

Co do Artemisia Absyntium - toz to rośnie na co drugiej miedzy. Nas interesują łagodniejsze wersje - nie do absyntu a do wermutu.
Z tym kosaćcem - na tym forum to bzdura, zdjęcie i owszem poprawne, natomiast komentaż- :nie_powiem:
Odpowiedz
#18
Sprawdziłem w mądrych książkach i wyszło że Artemisia absinthium to bylica piołun bardzo powszechna roślina i rośnie u mnie na łące


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#19
Wygląda tak


Załączone pliki Obrazki
   
Odpowiedz
#20
Witam
To co wyrasta z nasion sprowadzonych z Włoch jest o wiele roślejsze ok 1,5 m .
Wacek
Odpowiedz
#21
Wszystko się zgadza tylko roślina na zdjęciu to kilkudniowy wiosenny odrost w fazie kwitnienia ma odmetra do nawet dwóch.

Wacek jakiej odmiany są twoje rośliny i jak zdobyleś nasiona?:helo:
Odpowiedz
#22
Kupiłem an Allegro etykieta była po angielsku z nazwa łacińską i opisem. Uprawiam już kilka lat mam nalew i zrobiłem kilka wermutów ( były chwalone na zlocie) a nasiona sie rozsiały i mam kłopot z pieleniem bo rośnie wszędzie. Wytrzymuje nasze mrozy i jak kazda dwuletnia roślina kwitnie w drugim roku.
Wacek
Odpowiedz
#23
Pamiętasz może nazwę łacińską ? Jesli masz siewki może się podzielisz chociaż dwie trzy proszę .Będę mógł porównać.
Odpowiedz
#24
Wysłałem Ci propozycję na PW.
Wacek

- Name-Artemisia absinthium
- Family - Asteraceae
- KEEP OUTSIDE THE REACH OF CHILDREN :diabelek:
Odpowiedz
#25
Mordimerze .

Mam wrażenie (subiektywne), że liście tej zielonej są delikatniejsze i dają więcej aromatu. Liście tej purpurowej
są twardsze, bardziej skórzaste i pachną słabiej.
Ale myślę, że dobrze mieć na podorędziu jedną -dwie roślinki purpurowej , tak aby wzbogacić kolorystycznie najpierw donicę...a potem półmisek z pomidorami :)
No właśnie - właściwie jak to jest z tą bazylią? Czy chodzi nam o jej smak czy tylko o charakterystyczny, boski aromat?
Odpowiedz



Skocz do: