Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Ustawa a realia.
#1
Witam
Wiem jak wyglada ustawa i wiem jaka jest nieuczciwa.
Sam produkuje duzo wina i niby czemu moja ojczyzna nie pozwala mi zarobic na ciezkiej pracy. Troche rozmyslalem na ten irytujacy temat i czekam na Wasze opinie odnosnie moich przemyslen.

To, że zwykly szary Kowalski nie moze od tak rozpoczac dzialalnosci gospodarczej opierajacej sie o sprzedaz wlasnego wina to wiem.

W ustawie napisano, że wina nie mozna wprowadzac do obrotu, tylko na wlany uzytek.
Wedlug slownika jezyka poskiego:
Tutaj interesuje nas punkt 3.
obrót
1. «ruch ciała, obiektu, osoby itp. wokół własnej osi lub wokół czegoś»
2. «kierunek, w którym toczy się jakaś sprawa, rozmowa, działalność»
3. «transakcje kupna, sprzedaży i wymiany towaru; też: zysk osiągany z tych transakcji»

Czyli teoretycznie wedlug slownika nie moge sprzedac mojego wina, czyli wziac za niego pieniedzy. Poza tym moge z nim zrobic co mi sie podoba.
Tutaj wlasnie zaczely sie moje przemyslenia.
Sednem calej sprawy nie jest sprzedaz wina tylko sprzedaz czego innego przy pomocy wina.
Jedno z moich rozwiazan to np. otwarcie galerii wina, w ktorej to miescily by sie zdjecia zwiazane z tematyka tego trunku. Bilet wstepu kosztowalby np 7-8zl a kazdy zwiedzajacy dostawalby za darmo butelke wina do biletu. Ile masz biletow za 7-8zl tyle masz win. Wino w formie gratisu.

Jak myslicie, czu takie cos narusza ustawe? Czy jest zakazane? Czy mozna dac komus nieodplatnie butelke wina?
Takie pytania mnie teraz nurtuja.

Minusem calej sprawy jest brak hurtu :(

Moje przemyslenia moga z poczatku wydac sie nudne, ale warto to przemyslec i ominac ta jakze debilna ustawe.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Cytat:Wysłane przez soonic Czyli teoretycznie wedlug slownika nie moge sprzedac mojego wina, czyli wziac za niego pieniedzy.
Możesz, tylko musisz spełnić wymagania Ustawy: najfajniejszym jest skład podatkowy.

Cytat:Poza tym moge z nim zrobic co mi sie podoba.
Chciałbyś...

Cytat:Bilet wstepu kosztowalby np 7-8zl a kazdy zwiedzajacy dostawalby za darmo butelke wina do biletu. (...) Jak myslicie, czu takie cos narusza ustawe?
Po pierwsze, zaraz ktoś udowodni Ci, że jednak pobierasz opłatę za wino, nie za zwiedzanie. Po drugie - zabutelkowane wino bez znaku akcyzy już jest nielegalne. A po trzecie - już rozważana jest nowelizacja ustawy, ograniczająca ilość wina, wyprodukowanego na własny użytek; na wzór tej z czasów głębokiej komuny.
Niestety, nasze państwo stwarza takie warunki prawne, że łatwiej i bezpieczniej prowadzić całkiem na czarno melinę z bimbrem, niż usiłować legalnie sprzedać owoce własnej pracy.
Odpowiedz
#3
Zgadzam się Macieju tylko czesciowo. Wiem, ze wladza bedzie szukala dziury w calym, ale spojrz na taki interes jak sprzedaz tych "dopalaczy" o ktorych wszystkie telewizje mowily. Robili im kontrole kazdy mozliwy urzad i wladza wykonawcza. A oni maja to wszytsko gleboko w czarnej du....pie. Omineli przepisy jakimis mykami. Niedlugo bede mial spory zastrzyk gotowki to zaryzykuje, najpierw jednak skontaktuje sie z prawnikiem w celu dokladnego omowienia ustawy i mozliwych obejsc. Bo to wszytsko staje sie juz bardzo irytujace. Ta nowelizacja do ustawy, ktora miala ostatnio miejsce to tez zenada, tyle papierow, ze mozna sie zaje...bac.
Odpowiedz
#4
W sposób jaki opisales wprowadzasz swoje wino do obrotu - jedynie ustaliłes na nie cene równą 0,00 PLN. Żeby nie było się tak łatwo przyczepic (ale nie jest powiedziane, ze nie mozna i tak) to nie mozesz tego wina przydzielac obligatoryjnie jako gratis do biletu. Mógłbys jedynie wręczać butelki jako prezent dla ulubionych zwiedzających, lub najsympatyczniejszej zwiedzającej itd. - i to w dodatku bez zapowiedzi i reklamy, najlepiej pocichu aby czyn ten mial znamiona dzialania prywatnego a nie działalnosci gospodarczej, promocji i reklamy firmy (galerii).
Odpowiedz
#5
Tak sobie myślę, że osoby odwiedzające galerię Soonica to są jego goście a gości może częstować swoim winkiem. Odnośnie biletów - każdy uczestnik wykupując bilet pokrywa jedynie koszty organizacji galerii. Może jeszcze sobie np. zabrać kieliszek pamiątkowy, w którym degustował poczęstunek winny.
Czy w takiej sytuacji Fiskus może organizatorowi skoczyc? Myślę, że tak i to bynajmniej nie na konto.

Można jeszcze tak:
Soonic rejestruje sobie kościół (nazwa i ideologia obojętne - wystarczy bodaj 15 osób) i organizuje spotkania "modlitewne" w czasie których elementem ceremonii jest spożywanie winka przez "wiernych". Przy wejściu stoi puszka (taca), do której "wierni" składają ofiary w myśl zasady "co łaska - dają po 50". Jaki urząd państwowy podskoczy kościołowi? Byle tylko wieni zbyt znietrzeźwiali nie wychodzili z "nabożeństwa" bo niebiescy ludkowie mogą czuwac nad bezpieczeństwem wiernych.
Odpowiedz
#6
Kiedyś knajpy stosowały podobny myk na papierosach. Papierosy muszą kosztować tyle ile mają wybita na paczce. Więc w knajpie można było kupić tylko zestawy, czyli papierosy z zapałkami. I tu zapałki kosztowały 5 zł. Tyle, że to tylko podbicie ceny, a jak słusznie zauważył Maciej gdzie akcyza na butelkach?
Odpowiedz
#7
Ale co ma akcyza do poczęstunku?
Jesli masz domowe wino i przyjda do Ciebie goscie, a Ty im dasz po lampce czy tez butelce wina to łamiesz prawo?
Przeciez mozesz zrobic z nim wszystko oprocz sprzedazy.
Kolejnym przykladem jest np. jedzenie np. w szkole.
Jest np klasowa wigilia i kazdy przygotowal jedzenie, kazdy sie czestuje. Czy wtedy moze wpasc sanepid i dac kare za produkcje zywnosci bez przystosowania lokalu do produkcji spożywki?
Odpowiedz
#8
Wszystko mozna we własnym domu, w klasie. Niestety wszystko co robisz w ramach prowadzonej działalnosci gospodarczej bedzie uważane przez skarbówkę jako działanie komercyjne. Żeby było prywatne i "na własny użytek" musiałbyś prowadzic po prostu dom otwarty z dziełami sztuki na scianach i winkiem domowej roboty dla domowych gości - tylko, że jak byś wtedy kasował za bilety to byłaby to nielegalna działalność gospodarcza.
Odpowiedz
#9
Zawsze mozna niby to charytatywnie cegielki na stocznie rozprowadzac, a potem to juz wiadomo co;)

Nietykalnosc gwarantowana, sprawdzone;) (nie przeze mnie)
Odpowiedz
#10
Cytat:Wysłane przez mamcar
...harytatywnie...

Dzięki za poprawienie humoru... :)
Odpowiedz
#11
O ja;) poprawione..
Odpowiedz
#12
Możesz napisać ze wejście do winiarni kosztuje np 10 zł 1 osoba może wynieść 1 butelkę na pamiątkę lub pusty kieliszek :podstep: , wiadomo facet nie będzie obarczał kobiet noszeniem ciężkich butelek a do kasy najlepiej by podchodził pilot wycieczki i płacił za wszystkich np. wszedł powiedział ze wycieczka na 10 osób :) on za nich płaci :podstep: i.......

Druga wersja siedzą w piwniczce za określony czas przebywania opłata czas liczymy w wypitych kieliszkach :D

Odpowiedz
#13
Myślę, że mam o tym trochę pojęcia. Art.5 Kodeksu Cywilnego; " Nie można czynić ze swojego prawa użytku, który by był sprzeczny ze społeczno gospodarczym przeznaczeniem tego prawa lub zasadami współżycia społecznego. Takie działanie lub zaniechanie uprawnionego nie jest uważane za wykonywanie prawa i nie korzysta z ochrony."
I dalej; art.58; "Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy."
Proponuję przestać kombinować, bo prościej jest po prostu wystąpić z pytaniem do Ministra Finansów. Pytanie powinno brzmieć; do jakiej ilości wina, spirytusu, piwa i miodu syconego można produkować bez szczególnego nadzoru podatkowego. Alternatywnie pytanie skierowane do Ministerstwa może brzmieć "uprzejmie proszę o wskazanie wszystkich przepisów regulujących produkcję alkoholu w tym spożywczych" i to rozwiązanie preferowałbym.
Odnośnie podjęcia działań zespołowych to jeśli na forum jest prawnik ( ja nim nie jestem!) może można by zastanowić się nad zbiorowym wystąpieniem do właściwych organów z wnioskiem o sprawdzenie jak ma się restrykcyjna ustawa o produkcji alkoholu do ustawy o swobodzie działalności gospodarczej i ustawy zasadniczej (konstytucji). Niestety jak znam ten kraj to jeśli chcesz coś załatwić - prościej jest wyjechać ( dotyczy to zarówno ochrony zdrowia, jak swobody postępowania z ciałem zmarłego, alkoholu... i td, itp.) . :placze:
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#14
Znowelizowana ustawa akcyzowa, obowiązująca od 1 marca 2009 wraz z dyrektywą (nadrzędną) UE 92/12/EWG daje dużą swobodę przy produkcji nap. alk. na własny użytek.

Jak już chcesz prowadzić działalność gospodarczą, a dodatkowo towarami akcyzowymi musisz liczyć się z tym, że nie jest łatwo. Jasne, łatwiej jest w innych krajach Unii, ale są to kraje, w których lobby winiarskie wypracowało taki a nie inny stan latami.
"Ustawa winiarska" miała wiele usprawnić, ale rozporządzenia wykonawcze nieco skomplikowały sytuację. Jest zatem duże pole do pracy dla światka winiarskiego.

soonic, na własny użytek tzn. "... konsumowane przez producenta, członków jego rodziny lub jego gości, pod warunkiem, że nie dokonuje się ich sprzedaży".
Odpowiedz
#15
Witam!
Jestem nowy na forum więc proszę o wyrozumiałość. Czytałem ustawę o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich oraz wiele wpisów na forum i mam kilka pytań. Robię wino gronowe ale dodatkowo robię też wino owocowe, ale tylko dla własnego użytku. Jakie warunki trzeba spełnić żeby móc takie wina sprzedawać( gronowe i owocowe)? Jakie ilości tych win można produkować, przy założeniu win z wielu gatunków owoców(np. aronia, malina)? Czy jednocześnie można produkować wina owocowe i np. cydr lub pery, i w jakich ilościach?Odnośnie sprzętu w winiarni czy musi on być jakiś specjalistyczny czy wystarczy żeby był zatwierdzony przez sanepid? Z góry dziękuje za odpowiedzi :)
Odpowiedz
#16
Albo nie czytałeś ustawy, albo nie umiesz czytac ze zrozumieniem.... Poza tym Przywitaj się najpierw w odpowiednim dziale, wpisz lokalizacje i troche poczytaj forum bo wszystko jest tu napisane :D


Skocz do: