Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Utrata %
#1
Jakem w miarę nowy więc nie bijcie jak już było albo głupie pytanie ale zastanawiam się:
przy dosładzaniu / dodawaniu cukru o ile ktos nie pomyślał wcześniej :glupek: i nie zostawił wody aby w niej rozpuszczać sobie cukier do dodawania / dosładzania musi to robić już w procentowym winku.
Najszybciej najłatwiej i najefektywniej to podgrzać sobie w garnuszku i szybciutko rozpuścić potrzebny cukier. Ale jak wiadomo równie szybciutko uciekają % co mnie bardzo boli przy każdym wystawieniu choćby znikomej części wina na działanie temp i otwartego garnka.

A może przelać troszkę więcej do innego gąsiorka, dodać cukier i nim miąchać i miąchać..?

To samo jest ze sposobem jak gdzieś czytałem na "chwilowe" przetrzymywanie winek np po 2 zlaniu w butelkach zakrytych watą co by nie wywaliło gdyby jeszcze pracowały. Co z % :pytajnik:

Dziękuję za odp.
Odpowiedz
#2
Eee:co_jest: podgrzewanie wina w celu doslodzenia-chyba nie tak:rotfl: Jesli chcesz doslodzic wino to wsypujesz do gasiora odpowiednia ilosc cukru, zamykasz korkiem z rurka i czekasz troche czasu. Nastepnie probujesz czy jest ok, jak nadal nie to powtarzasz zabieg. Musisz uwazac na ponowna fermentacje ktora moze wystapic po dosypaniu cukru-najlepiej wino wczesniej zasiarkowac lub zwiekszyc %.
Odpowiedz
#3
Osobiście jak chcę dosłodzić nastaw a nie chcę dolewać wody, wsypuję odpowiednią ilość cukru do garnka i zalewam niewielką ilością wina, podgżewam do ok 40 stopni C z przykrywką. Nastęmnie ściągam z gazu i miącham dużą drewnianą łyżką (b.szybko się rozpuszcza) i wlewam do nastawu.

Taka metoda ma pare plusów:

- nie męczysz się machając całym balonem
- % szybko się nie ulatniają
- wlewasz ok 40 stopniowy r-r który podnosi temp. nastawu o pare stopni i dodatkowo daje kopa drożdżom:podstep:

P.S.
Nie da się osiągnąć nasyconego roztworu wody z cukrem, dlatego do rozpuszczenia cukru potrzebna jest naprawde niewielka ilość nastawu.
Odpowiedz
#4
A mi sie wydawało że jednak sie da. Cukier ma dużą rozpuszczalność w wodzie, która wzrasta b szybko ze wzrostem temperatury. Jak dobrze pamiętam to:

w temp. 20*C 190 cukru/100g wody
w temp. 95*C ponad 600 g cukru/100g wody

P.S. Zaraz pewnie mnie ktoś zkrytykuje za niepoparte krzywą rozpuszczalności dane - tzn. za lenistwo:).

P.S. Kiedyś szukałem krzywej rozpuszczalności sacharozy jeden znalazłem ale w zestawieniu z innymi solami nieorganicznymi i poprostu przy 50 *C ucieka ze skali:(. Jakby ktos miał to prosze o udostepnienie skana:).
Odpowiedz
#5
Cytat:Wysłane przez wujek
Eee:co_jest: podgrzewanie wina w celu doslodzenia-chyba nie tak:rotfl: Jesli chcesz doslodzic wino to wsypujesz do gasiora odpowiednia ilosc cukru, zamykasz korkiem z rurka i czekasz troche czasu. Nastepnie probujesz czy jest ok, jak nadal nie to powtarzasz zabieg. Musisz uwazac na ponowna fermentacje ktora moze wystapic po dosypaniu cukru-najlepiej wino wczesniej zasiarkowac lub zwiekszyc %.

Czyli jak wsypię kilo cukru to sam się rozpuści i wymiesza w baloniku??
No a jak ruszy jeszcze raz to znaczy że za mało % miało:)

Tak tak, początkuję więc robię na razie wszystkie winka ile tylko drożdze dadzą voltów :pijemy:. W przyszłym roku pobawię się w obliczenia :uff:
Odpowiedz
#6
Nie radzę wsypywać cukru do dymiona, utworzy on nierozpuszczoną warstwę na dnie :(
Jeżeli nie wierzycie - to wypróbujcie organoleptycznie na przykładzie herbaty: do nawet gorącej wsypcie dwie łyżeczki cukru a po pewnym czasie wypijcie; na dnie pozostaje nierozpuszczony cukier
Lepiej spuścić z gąsiorka litr lub dwa i w nim rozpuścić cukier; delikatne podgrzanie jest jak najbardziej wskazane.

Krzysztof
Odpowiedz
#7
Cytat:Wysłane przez Skrzych
Nie radzę wsypywać cukru do dymiona, utworzy on nierozpuszczoną warswę na dnie :(
Jeżeli nie wierzycie - to wypróbujcie organoleptycznie na przykładzie herbaty: do nawet gorącej wsypcie dwie łyżeczki cukru a po pewnym czasie wypijcie; na dnie pozostaje nierozpuszczony cukier
Lepiej spuścić z gąsiorka litr lub dwa i w nim rozpuścić cukier; delikatne podgrzanie jest jak najbardziej wskazane.

Krzysztof

No też mi się tak wydawało. A co z tymi % bo widzę że chyba innego sposobu nie ma. Teraz to już tak czysto z ciekawości pytam bo nie mam pojęcia jak szybko paruje alkohol. Wiem tylko z doświadczenia że 45 % po nocy nadal kopie :helo: :pijemy: więc na pewno nie dzieje się to błyskawicznie...
Odpowiedz
#8
Nie przejmu się tymi procentami - ubytek z objętości 1-2l podczas rozpuszczania w nich cukru jest po prostu pomijalny.

Krzysztof
Odpowiedz
#9
Zauważcie, że dodatek cukru zwiększa objętość wina, obniżając oczywiście % alkoholu.
Przykład (liczby wymyślone dla łatwego liczenia, niekoniecznie mądre):
- mamy 5,4 l wina o zawartości 20% alkoholu :co_jest:
- dosładzamy 1 kg cukru, niech to będzie 0,6 l
- teraz mamy 5,4+0,6=6 l wina, a alkoholu przecież nie przybyło. Tak więc wino po dosłodzeniu, mimo tego, że bez użycia wody, ma (5,4x0,2x100)/6=18% alkoholu.
Odpowiedz
#10
Ale za to słodszego! :cool:
Odpowiedz
#11
Troche niedokladnie opisalem proces dosladzania:big: Zapomnialem ze wczesniej zlewam wino do duzego garnka i w nim rozpuszczam cukier;) Przy bezposrednim wsypaniu do gasiora tak jak juz kolega Skrzych wspomnial, powstaje na dnie skrystalizowany cukier, ktory raczej juz niedoslodzi wina.
Odpowiedz
#12
Jak macie broblem z rozpuszczaniem cukru w nastawie, ptoponuję zrobic melasę.
Buraki cukrowe zmiksować zalać wodą i gotować dobra chwilę. Następnie przecedzić i wywar jeszcze gotować do zgęstnienia.:fajka:



Skocz do: