Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
V Potyczki Młyńskie - Gostomia 2015
#76
Aparat spakowany, gitara również, śpiewnik w głowie tudzież w telefonie :) Mięcho na grilla się marynuje... :)
Odpowiedz
#77
Jarek ma najlepszą Arkadię w Polsce :D Ja się piszę na patyki na następny rok, bo moja coś kulawa jest.

Bart i fajnie, do zobaczenia.
Odpowiedz
#78
Paweł to to i ja wiem, ale tak mu potrzaskało kiedyś sadzonki że nie chciał się podzielić wolał spalić. Na patyczki na jesień też się wcześniej rzuciłem. Tylko tak sobie pomyślałem że może wcześniej posadzę.
Odpowiedz
#79
Cześć,

Wina na konkurs gotowe ( moje nadmiarowo), gulaszowa dochodzi...
Do miłego zobaczenia jutro :)

Pozdrawiam, Rysiek.
Odpowiedz
#80
(03-06-2015, 11:54)rafal_urbanczyk napisał(a): Tylko tak sobie pomyślałem że może wcześniej posadzę.
We dwóch go przyciśniemy to się podzieli :D chociaż ja to za chudy jestem.
Moja Arkadia z kilku patyków tylko jedna ruszyła, a i tak słabo. Jakoś inne odmiany nie miały takich problemów. Muszę ją wymienić.

Ricci do zobaczenia jutro !
Odpowiedz
#81
(03-06-2015, 12:12)Ricci napisał(a): Cześć,

Wina na konkurs gotowe ( moje nadmiarowo), gulaszowa dochodzi...
Do miłego zobaczenia jutro :)

Pozdrawiam, Rysiek.
Jako że pewnikiem przyjedziesz pierwszy - nie zastawiaj mi miejsca pod ścianą.
Odpowiedz
#82
Spoko, pomieścimy się, w razie potrzeby przestawimy...

Najważniejsze; pogoda ma być bardzo fajna, co dobrze prognozuje biesiadom pod gołym niebem...do czwartej nad ranem... :pijemy:
Odpowiedz
#83
Strach się bać ..... :spie:
Odpowiedz
#84
(03-06-2015, 12:12)Ricci napisał(a): gulaszowa dochodzi...
To wezmę kilka świeżych orange habanero, u mnie już parę owoców jest pomarańczowych.
Może nabrały mocy.
Odpowiedz
#85
Cegulka i kubaska na żur się kroi i podsmaża.... Marchwi w tym roku nie będzie :chytry:
Odpowiedz
#86
(03-06-2015, 15:38)kilis napisał(a):
(03-06-2015, 12:12)Ricci napisał(a): gulaszowa dochodzi...
To wezmę kilka świeżych orange habanero, u mnie już parę owoców jest pomarańczowych.
Może nabrały mocy.
Dałem pół łyżeczki sproszkowanej habanero ( sadzonka od Ciebie z 2013r), na ok 18l zupy i jest ostro (+ jedna łyżeczka sproszkowanej Cayenne). Papryka, czosnek, własnej produkcji.
Odpowiedz
#87
Wszystkim życzę super zabawy. Jestem przekonany, że w tym roku przebijecie nawet ubiegłoroczne noce ze Starym Dobrym Małżeństwem ;-)
No i wszystkim zwycięstwa w konkursie win....

Pozdrawiam
Marek
Odpowiedz
#88
Dobrze, ze wątek poczytałem bo bym zapomniał :D
Idę spakować piec i mikrofon :pijemy:
Odpowiedz
#89
Piec mówisz? A dodatkową gitarkę da się tam podłączyć? :)
Odpowiedz
#90
Nie wiem, ja tylko na nerwach brzdąkać umiem :lol:

Takie coś
http://www.magazyngitarzysta.pl/sprzet/t...be-30.html

Ps.
Jak trzeba to gitarka elektryczna też się znajdzie tylko co na to Ci których sen zmorze?:rotfl:
Odpowiedz
#91
Ja mam klasyka ale z przystawką, pokombinujemy :)
Odpowiedz
#92
Mam problemy ze spaniem w nocy, ale widzę, że nudzić się nie będę zajęcia muzyczne będę bardziej zakrojone niż rok temu :)
Odpowiedz
#93
(03-06-2015, 18:57)Erikos napisał(a): ...
Jak trzeba to gitarka elektryczna też się znajdzie tylko co na to Ci których sen zmorze?:rotfl:
He he :D my w pałacyku śpimy, nie doniesie się raczej przy tym sprzęcie ;)
Popakowani jesteśmy, ale wystartujemy około 10tej.
Kwasa chlebowego trochę wezmę, popróbujemy,
po prawdzie jeszcze nie sprawdzałem jak smakuje :diabelek::jezor:
Fajna pogoda na Gostomię się szykuje :jupi:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#94
To tym razem spływ się odbędzie :cool:
Odpowiedz
#95
To i ja spłynę.
Odpowiedz
#96
Cześć,


Już po zlocie...szkoda...
Dotarłem bezpiecznie do domu.
Gostomia przywitała nas piękną pogodą, i jak zawsze gościnnymi Gospodarzami Aliną i Piotrem. Kolejny nadzwyczaj udany zlot, dla mnie po raz czwarty.
Podziękowania dla Gospodarzy i wszystkich uczestników zlotu za stworzenie przyjaznej i wesołej atmosfery. Trunki i wyżywienie...kto nie był niech żałuje...
Wrażenia niezapomniane, to do następnego zlotu...
:)
Pozdrawiam, Ryszard.
Odpowiedz
#97
A ja wciąż w Gostomii. Nieznacznie się ochłodziło za sprawą chmur. I jest CIIIIICHOOOO. Za wyjątkiem cymbała w zielonej beemwajce. Ech.... dlaczego jest tak mało drzew przy drogach ....
Odpowiedz
#98
Żurku na tydzień Ci starczy, więc się nie musisz spieszyć. ;)

My dotarliśmy cali i bez niespodzianek po drodze. Fajnie, że daliśmy radę się spotkać. Dzięki za Wasze towarzystwo.
Odpowiedz
#99
My też już w domu. Właśnie dopijam (razem z moją córką) Generałową śliwkę AD2006 -bardzo zacne winko! Jak zawsze było super. Teraz będziemy czekać na Wysową, żeby się z Wami (chociaż niektórymi) znowu spotkać. Te spotkania uzależniają bardziej niż alkohol :tuptup:
Do kolejnego zlotu!

Hanka
Odpowiedz
Uff my dotarliśmy godzinę temu.
Po drodze kupiliśmy truskawki w Studziannej, właśnie wcinamy ;)
Bardzo pięknie dziękujemy za wspaniały zlot Gostomski,
szczególnie gospodarzom, wszystkim którzy zlot przygotowali i tym którzy uczestniczyli w zlocie.
Tradycyjnie wspaniała zabawa (zdrowia nam brakło imprezować do 4tej nad ranem ;) )
Ilość zlotowiczów ciut mniejsza niż roku ubiegłym, żałujcie Ci co nie byliście.
Pogoda wspaniała.
Co do trunków, wybaczcie tych których nie wymienię, najmilej wspominam, chronologicznie:
w dniu pierwszym przyjemne piwo jaśniejsze i pszeniczne Erikosa, Regenta+Bolero Ricciego, miody Generała (które załatwiły Marysię ;) )
trunki Zbynka, którymi leczyłem się od rana w dniu drugim, gama tak rozległa i wspaniała, mistrzostwo świata, konkurs win gronowych (z białych półsłodkie Uczitiela, dla mnie rewelacja, niestety wytrawniaki nie rzuciły mnie na kolana, czerwone, cóż gusta są różna, mi najbardziej smakowały 2 wina JLechu, jedno poza konkursowe)
bardzo dobry porter Piotra, naszego gospodarza, cydr (kwasiur straszny, ale przyjemny ;) )
Rieslingi Kilisa, Solaris Erikosa
Z jedzonka jajecznica Gostomska (mało :placze: ), zapiekanka jajeczna z pomidorami,
kiełbaski RafałaU, biały serek z pomidorami (palce lizać), orzeszki ziemne kupne,
orzechy krzyżackie (delikatne) Smalla i Jego LP, pasztet KasiZ, mielonka Zbynka (R E W E L A C J A), kiełbaski wędzone (niestety nie wiem czyje), no i oczywiście żur kociołowy mieszany ręką Generalską. Dzisiaj tajemnicza biała masa Gostomska :slinka:
Wiele innych wspaniałości było, wybaczcie jak pominąłem.
Szkoda że cały dłuuugi rok czekać będzie trzeba na kolejny zlot.
Fotostory oczywiście uklecę :lol:

PS.
Zlot tak zacny, że mi wąs szlachecki wyrósł :D
   
Odpowiedz



Skocz do: