Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
WÓDKA ISLANDZKA (za Sarwa)
#51
Dlatego ja troszkę "optymalizuję" przepis:
- zalewam składniki tylko spirytusem o mocy ok. 60%
- zlewam nalew i lekko odciskam składniki
- zalewam składniki ok. połową przepisanej wody
- łączę nalew 1 + nalew2 + sok + koniak.

Powyższymi manewrami nie zmieniam mocy trunku ani rozcieńczenia, ani proporcji składników.

Wódka ma mniej więcej 37%, można to sobie zmienić regulując moc spirytusu.
Odpowiedz
#52
Dzięki za radę, jak to co się robi będzie pijalne to następny nastaw "zoptymalizuję" ;)
Czy faktycznie ta nalewka jest dobra już po kilku dniach? Udało Ci się próbować jej np. po pół roku? Jakieś różnice w smaku są po jakimś czasie?
Wczoraj próbowałem pomarańczowo-kawowej robionej w styczniu, i mam wrażenie, że smakowo nie zmieniła się od czasu zlania :(
Odpowiedz
#53
Po kilku dniach jest całkiem pijalna, ale niezharmonizowana.
Moim zdaniem warto poczekać min. kilka miesięcy (w końcu to wódka, nie nalewka), wg. mnie optymalnie - rok. Alkohol nie będzie dominował.

Z mojego doświadczenia wynika, ze smak nalewek czy wódek zmienia się w czasie:
- smak i zapach ogólnie ulegają harmonizacji
- "składowe" bukietu wybijające się przy butelkowaniu przechodzą na dalszy plan, a bardziej wyczuwalne są inne
- (czasem) powstają nowe aromaty.

Z tym wrażeniem że "nic się nie zmieniło od czasu zlania" to kwestia bardzo subiektywna, bo porównujesz smak wyczuwany w obecnej degustacji ze smakiem zapisanym w swojej własnej pamięci sprzed pół roku...
Odpowiedz
#54
Odnowie trochę temat bo naprawdę zaciekawiła mnie ta wódeczka :D jaki koniak polecacie do niej i w jakiej ilości przy proporcjach w przepisie podanym na początku ? :D



Skocz do: