Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wędlinki dojrzewające według Bazylego
Ale czy używasz bandaż elastyczny czy gazę-bandaż??
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez Reynevan
Ale czy używasz bandaż elastyczny czy gazę-bandaż??
Zwykły, gazę.
Chociaż myślałem też o elastycznym, ale nie próbowałem.
Odpowiedz
W takim razie jutro będę mumifikował i balsamował zwłoki świni:diabelek:

Dzięki stukrotne za porady.
Odpowiedz


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
Po tygodniu - nie wytrzymałam i rozpieczętowałam.
Dobre .....
Co prawda nastawiłam drugą porcję, ale z kilkudniowym opóźnieniem, tak więc na święta nie bedzie znowu okazji dotrwać smaku 2-tygodniowego ..

Szkoda, że tak bardzo zmniejsza się ilość surowca.
Ale inaczej nie byłoby takiego efektu jak jest.
Odpowiedz
Piper, nieźle owijasz tym bandarzem, ja mam tylko 2 warstwy.
U mnie mumie w domu jednak wędlinki za bardzo przesychają.
Dzisiaj dałem na balkon. w 5-6 dni może troszkę podwilgną.
Tak wyglądają mumie w koszach :big:


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
no i mineło 14 dni, schabik dobry, ale szału nie robi, może jakieś błędy robiłem, następny schab to na kotlety pójdzie:slinka:
Odpowiedz
...a jak przebiegał proces, jaka temp ile razy solone ile kolendry może jakaś fotka?
Może po prostu nie smakuje Ci kolendra?
Moje wędliny z kolendrą robią furorę w domu, a jeszcze dojrzewają schaby z czosnkiem.
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez slawek1k
no i mineło 14 dni, schabik dobry, ale szału nie robi, może jakieś błędy robiłem, następny schab to na kotlety pójdzie:slinka:

Wszystko kwestia gustu. Mój pierwszy schabik z solą i kolendrą został oceniony jako mdły w środku. Po kilku dniach piękny zapach kolendry jakby zbrzydł niestety. Mi się wydawał prawie super dopóki.... Kolejne dwa zrobiłem z czosnkiem granulowanym i solą na początek a później solą z kolendrą (dodatkowo jeden przy pomocy strzykawki pocieszyłem wywarem czosnku i pieprzu, drugi z samego pieprzu - 10 ml/kg). Są o niebo lepsze. Jednym przypominają łososia (???), innym szynkę parmeńską. Jedyne uwagi dotyczą zbyt słonego posmaku. Ja schabiki te oceniam na 7 w 10 pkt skali. Są też tacy co się wyraźnie krzywią.
Generalnie nie można wymagać, aby nasze pomysły spotykały się z optymistycznym przyjęciem wszystkich próbujących.
Mimo w/w zrobię kolejne tak:
Pierwsze "nacieranie" (czyt. "obtoczenie w") solą (3 łyżeczki) z paczką czosnku granulowanego (proporcje na 1 kg).
Drugie nacieranie 1 łyżeczka soli, pół paczki czosnku granulowanego plus 20 gram mielonej kolendry.
Trzecie i czwarte - 2 łyżeczki soli + 30 gram kolendry+ to co pozostanie z poprzednich nacierań.
Na 2 dzień po pierwszym nacieraniu strzykawką zapodam mieszankę wywaru z pieprzu (łyżeczka mielonego) z dodatkiem chili (szczypta) oraz maceratu wodnego z surowego czosnku (2-3 ząbki roztarte i "przepłukane" 2-3 łyżeczkami wody).
Po tygodniu lodówka (owinięty w papier) i pierwsze próby.
Jak po w/w mi 2/3 częstowanych nie oceni wyrobu pozytywnie to, ewentualnie, będę robił dla siebie do piwka czy wódeczki.
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez bazyli
Mieszankę robię następująco paczka mielonej kolendry i około 200 gram soli całość
mieszam na takiej głębszej tacy i obtaczam mięso,następnego dnia znowu obtaczam i tak co dzień przez 4 dni,oczywiście jak zbraknie kolendry do dosypuję kolejną paczkę.Proszę wierzyć że tej soli nie trzeba dawać za dużo.Moje kawałki schabu nie przekraczają kilograma.

Bazyli :chytry::ysz:......................dobrze , że nie wziąłem dosłownie tej ilości soli o której prawiłeś . Ledwie 2 łyżeczki dałem na kilogram schabu a i tak wersja tylko dla twardzieli wyszła . O mały włos a był by już niezjadliwy na trzeźwo.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Po 10 dniach wiszenia w kuchni bez ogrzewania była próba generalna.
Oto moje wrażenia:
1- z wierzchu mięso twarde ale podczas krojenia bardzo miękkie,
2- smak , zapach i kolor bardzo dobry,

Przypominam, że do sładników podanych przez Bazylego dodałem 10g czosnku granulowanego i 20g mielonego lubczyku. Całość wymieszałem i po codziennym obtaczaniu mięsa resztę zamykałem w słoiku.
Używałem soli kamiennej i moje mięso nie jest zbyt słone ale w sam raz.
Degustacja i konsumpcja --chleb razowy z masełkiem i schabikiem. żona dodawla jeszcze trochę sosu tatarskiego.
Ocena 9/10 w 10 pkt skali.
tata1959 -chyba następnym razem tak jak Ty mięso będę trzymał w lodówce, codziennie obracajac.
Odpowiedz
Dziś spróbowałem schabu tylko z solą i czosnkiem suszonym, mielonym.
Bardzo smaczny mocno czosnkowy nie za słony,miękki i kruchy.

Dlaczego nie jest za słony?
Ponieważ nie obtaczam w soli ,a jedynie nacieram ,a proces suszenia przebiega wolno ,bo w w temperaturze 16-17 st.

Ocena 10.Następny będzie z zielonym pieprzem.
Odpowiedz
A ja obtaczałem i cienką polędwiczkę i schabik w soli z czosnkiem i kolendrą.
Najpierw 6 dni wisiały na stryszku, ale nie przesychały, więc powiesiłem w piwniczce gdzie jest piec C.O.
Dalej chyba dam do lodówki, aby się zbytnio nie zeschły.
Ale soli i kolendry na nich grubo , może to zeskrobać. Albo na końcu wymoczyć.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.
Odpowiedz
TEQUILA - ja użyłem tych 200 gram do 3 schabow i jednej polędwiczki,pisałem że sypie to na taką tackę i w tym obtaczam,może miałeś mokre mięso?Mięso musi być obsuszone ręcznikami papierowymi.
Cóż mogę powiedzieć,no przykro mi że wyszedł Ci za słony-przepraszam.
Ja lubię jak wyschnie na wiór i wtedy kroję takie przezroczyste wiórki.
No tak to już jest, ilu nas tyle samków,ja muszę mieć słone.
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez sawer
A ja obtaczałem i cienką polędwiczkę i schabik w soli z czosnkiem i kolendrą.
Najpierw 6 dni wisiały na stryszku, ale nie przesychały, więc powiesiłem w piwniczce gdzie jest piec C.O.
Dalej chyba dam do lodówki, aby się zbytnio nie zeschły.
Ale soli i kolendry na nich grubo , może to zeskrobać. Albo na końcu wymoczyć.
Zobaczymy co z tego wyjdzie.

Nie musisz się martwić ,sprawdzałem tempo zasolenia odcinając kawałek co drugi dzień,zasadniczo zauważyłem ,że mięso przechodzi solą już na początku gdy tylko zaschnie skórka sól pozostaje na powierzchni i wnika w głąb w śladowych ilościach.
Jest tak jak napisał Bazyli mięso musi być osuszone.
Odpowiedz
Ja swój pierwszy schabik nie wiedząc ile trzeba dać soli bardzo przesoliłem tak że był ciężko jadalny.
Po karpiach w zalewie octowej które zostały przez święta zjedzone pozostała tyyyylko zalewa octowa i postanowiłem włożyć do niej na próbę kilka plasterków schabiku słonego. Dziś była próba degustacji tychże plasterków z zalewy i muszę przyznać że wyszły rewelacyjne. Zaraz pokroiłem pozostałą część słonego schabiku aby wykorzystać jeszcze zalewę octową. Nooo takie mięsko to można z wielką przyjemnością zajadać. Smakowała również pozostała część mojej rodzinki i ocena wyszła na 10 +.:tak:

Pozdrawiam
Stanley
Odpowiedz
bazyli -Twój przepis jest super. Bardzo dziękuje.
Nie przepraszaj bo nie masz za co!!!!!!!!!!!!!
Robiłem dwa schabiki i też obtaczałem i sporo soli z przyprawami zostało. Oczywiste , że podane ilości to proporcja i ile mięsko przyjmie to przyjmie.
Reszta jest kwestią i smaku i klimatu i doświadczenia i każdy kto robił w/g Twojego przepisu wie, że podałeś go z dobrego s e r c a .
Odpowiedz
Kochani
Bo to jest tak, jak ktoś czeka prze 2 tygodnie oblizując się codziennie na widok kawałka schabiku wiszącego w kuchni na sznurku - wyobraźnia pracuje.
Bazyli zaczarował nas pomyslem. I każdy oczekiwał niebiańskiego smaku ...
Ta wędlina będzie bardziej słona niż inne, bo taka jej uroda.
Dlatego pod piwko i wódeczkę - jak najbardziej.
I cieniutko na chlebek z masłem !!!!!!!

Mi smakuje. Mojej Mamie też bardzo smakowała- zzostawiłam jej 1 schabik na dojrzenie. Akurat przez Święta był czas na wstępną obróbkę.
Dla mnie- człowieka z bloków, jest to piękny sposób na zrobienie własnej wędlinki w domowych warunkach.
Bardzo mi pasuje, bo przypomina surową wędzonkę, którą bardzo lubię.
Ale wiem, że nie ma żadnych dziwnych dodatków, oprócz tego czym nakarmiono świnię.

Intryguje mnie jeszcze patent na pieczenie mięsa zasypanego po wierzch solą.
Podobno pyszne ...

cholera, podzieliłam resztki wcześniejszej partii na 2 porcje i chyba obie dałam Mamie ...
Teraz muszę poczekać na tę nową, tak choćby do Nowego Roku ....
Odpowiedz
Bazyli - za co przepraszasz? Za to, że grupa osób zrobiła sobie wędlinkę i teraz dyskutuje, jak by tu dopasować do swoich gustów następne "nasolenia"?
To Twoja wina, że teraz zrobimy kolejne schabiki modyfikując przepisy. Tylko że to jest powód od dumy, a nie przeprosin. Wyżej już opisałem swoje doświadczenia więc powtarzał się nie będę.
DZISIAJ W AUCHANIE KUPIŁEM 3 KG WORECZEK SOLI KAMIENNEJ NIEJODOWANEJ!
To jest za cały komentarz. I szlus, i koniec, kropka.
Na sylwestra niosę swoje schabiki do sąsiadów bo wczoraj teść pożarł 1/4 z jednego kilogramowego i chwalił sobie.
Dzieki Tobie spróbowałem coś nowego.

Hanka - szanuję Twoje gusta i zgadzam się, że cieniutko, ale z chlebem? Ja te schabiki widzę jako zakąskę solo do wódeczki i piwka. Chleb "rozprasza" smaki i aromaty, a po za tym to na chleb trzeba ciężko pracować ;)
Odpowiedz
2-3 plasterki moge bez chleba, ale potem własnie na lekki nadmiar soli lepiej smakuje na chlebku.
A jeszcze najlepiej na dobrym chlebku.
Jak zarobilam na schabik, to i na chlebek wystarczy.

Ja natomiast z niecierpliwością czekam na kolejne propozycje.
bazyli dawaj jeszcze pomysły na blokowe (znaczy nie wymagające strychu, komórki czy wędzarni) warunki.

Tak swoją droga, nie wiem zauważyłeś bazyli jak wielką akcje wędliniarską sprowokowałeś swoim przepisem ?

I na początku obwąchiwaliśmy jak to możliwe, że w kuchennym ciepełku się nie psuje, a teraz kombinujemy własne modyfikacje i dyskutujemy jak wielcy znawcy tematu ....

To naprawdę fajny pomysł !!!!
Proszę o następne.

Jeszcze jak trafię na w miare chudy boczek, to spróbuję z boczkiem jak polecałeś.
Odpowiedz
Oto moje wyroby "Wędlinki dojrzewające według Bazylego".
Po lewej stronie karkówka z kolendrą,prawda że wygląda super?
Po prawej stronie schabik z czosnkiem ,to jest rarytas polecam.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
a może jednak zrobię karkóweczkę ??
Tak apetycznie wygląda.
Odpowiedz
A ten tłuszcz w karkówce nie jest za bardzo "żywy" podczas jedzenia ?
Odnośnie mojego schabiku ........jadłem go samego w plasterkach dlatego odczucie słoności było dość duże . Ale za sugestią Hanki postanowiłem się szarpnąć na chleb , no w końcu święta i raz się żyje :big: można sobie nie żałować luksusów :big:.......i z chlebem niebo w gębie .
Bazyli nie przepraszaj nikogo . Gdyby nie Twój przepis kupowalibyśmy wyroby szynkopodobne w sklepach a tak patrz ile osób spróbowało zrobić tą wędlinkę :brawo:
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
Cytat:Wysłane przez TEQUILA
A ten tłuszcz w karkówce nie jest za bardzo "żywy" podczas jedzenia ?
...tzn czy nie smakuje surowizną?
Nie, jest bardzo smaczny całkiem jak tłuszczyk w boczku wędzonym.

Bazyli , pozwalam sobie na zmianę tytułu bardziej odpowiednią moim zdaniem.
Odpowiedz
Ja mam takie może niezbyt delikatne pytanie.:nie_powiem:
Czy aby to mięsko nie powinno być jeszcze dodatkowo przegotowane?
Czy sól i kolendra zlikwidują wszystkie potencjalne mięsne bakterie?
Przepraszam że tak późno zadaje to pytanie, ja też nieźle się 'napaliłem' na te wędlinki.
Odpowiedz



Skocz do: