Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Własnoręczne pozyskiwanie surowców plecionkarskich
#1
Zapraszam do zamieszczania własnych pomysłów na pozyskanie materiału plecionkarskiego np. długiej słomy zbożowej.



Jeśli w twoich stronach nie można nabyć wikliny możesz pozyskać ją sam,jak opisałem wcześniej.
Jednak często w wielu miejscach rosną wierzby które zamiast witek mają grube gałęzie.

Co zrobić ?

W takiej sytuacji możemy sami doprowadzić do tego że wierzba wypuści dużo cienkich witek.
Można to zrobić wycinając blisko pnia lub tuż nad gruntem, w przypadku krzewów wszystkie gałęzie, robimy to jesienią po zakończeniu wegetacji czyli prosto mówiąc gdy zaczną opadać liście.

Następnej wiosny wyrośnie duża ilość witek które jesienią lub zimą będą się nadawały do wycięcia i wyplatania koszy.

Pamiętaj jednak aby dowiedzieć się czyja to wierzba i zapytać o pozwolenie.
Ostatecznie możemy bez trudu założyć własną uprawę wikliny.
O tym trochę później.
Za dni kilka zacznę zamieszczać zdjęcia dzikich odmian wierzby nadających się do wykorzystania razem z opisami siedliska i morfologii ,ale muszę wykonać je sam bo te w sieci są mało czytelne
Odpowiedz
#2
Kopia fragmentu postu otwierającego kurs wyplatania ,żeby się nie powtarzać.


Cytat:Jeśli w waszej okolicy nie ma uprawy wikliny lub wierzby energetycznej [o tę warto pytać bo jej uprawy rozsiane są po całym kraju ] pozostaje tylko sposób naszych dziadów ,mianowicie naciąć na przydrożnym rowie lub gdzie indziej w plenerze [dobre miejscówki znajdują się nad rzekami i innymizbiornikami wodnymi ,wierzby często porastają rowy melioracyjne i polne miedze] obcinanie witek nawet ulistnionych absolutnie nie szkodzi roślinie ,wręcz przeciwnie pobudza do wytwarzania młodych odrostów.

Podam prosty klucz jak ocenić ,czy dana odmiana nadaje się do celów plecionkarskich.

1. musi to być drzewo lub krzew z którego można pozyskać pręty inaczej witki stosunkowo cienkie i długie najlepiej w przedziale 120-180 cm przy grubości grubszego końca ok 3-8 mm,najlepiej pojedyńcze nierozgałęzione ew. z nielicznymimi rozgałezieniami [później fotki]

2.Bierzemy jedną witkę i sprawdzamy przydatność .Nie może być krucha i łamliwa [z góry powiem że wierzba płacząca się absolutnie nie nadaje spełnia 1ale nie 2 warunek]
jeśli jeden czy drugi dla potwierdzenia pręt można zwinąć na dłoń i nie łamie się ew pęknie w miejscy jakiegoś uszkodzenia lub wady to znaczy że trafiliśmy na dobry materiał.

Najlepiej pozyskiwać surowiec od listopada do początku marca jednak teraz też jest to możliwe tyle że trzeba oberwać liście i lekko przesuszyć w dość ciepłym i przewiewnym miejscu.
Odpowiedz
#3
Mamy porę żniwną więc można zaopatrzyć się w długą słomę z której można wyplatać osłonki na butelki i inne wyroby
Odpowiedz
#4
Cytat:Wysłane przez plecionka
Mamy porę żniwną więc można zaopatrzyć się w długą słomę z której można wyplatać osłonki na butelki i inne wyroby

Nie chcę zapeszać, ale czy to może druga część kursu się zbliża ?:tancze:
Odpowiedz
#5
Nie powiem nie.
Odpowiedz
#6
Znalazłem „plantację” wikliny. Obszar około 2-3 hektary. Według wywiadu użytkowanie zakończona jakieś 20 lat temu. Często podpalana dla hecy. Ostatnie wypalenie około 6 lat temu.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#7
Jak widać gąszcz niesamowity. Sięga ponad 3 metry.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#8
I z bliska dla lepszej identyfikacji.


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#9
Pytanie.
Czy coś z tego da się zrobić. Jeśli jest nadzieja, to kiedy zebrać i jak przygotować.
Odpowiedz
#10
Z pewnością można z tego surowca zrobić wiele ciekawych wyrobów,
Ze zdjęć nie wynika to jednoznacznie ,ale najprawdopodobniej jest to wierzba amerykańska Salix americana lub jakiś spontaniczny klon tej odmiany,czyli najczęściej używana wierzba plecionkarska.

To że była wypalana to tylko lepiej.Opisz proszę dokładnie kolor i wielkość liści ,czy w kąciku u nasady liści są takie jakby małe listki czyli przylistki.

Do początku zbiorów jeszcze jakieś dwa miesiące ,później opiszę dokładnie jak pozyskiwać itd coś niecoś już opisałem.
Odpowiedz
#11
Tak, na końcowych odcinkach pędów występują takie małe listki (przy samym pędzie) pomiędzy normalnymi liśćmi.
Odpowiedz
#12
Zatem nie ma wątpliwości że to wierzba "amerykanka"najlepsza ,wyszukaj miejsca gdzie można pozyskać cienkie jednoroczne pędy.Ciąć można zacząć gdy opadną liście ale najczęściej żniwa rozpoczynają się na przełomie listopada i grudnia.

Później wszystko dokładnie opiszę.

Zapraszam wszystkich do poszukiwań ,a jeśli macie jakieś pytania odpowiem na każde.

Pozdrawiam
Odpowiedz
#13
Dzięki.:brawo:
Odpowiedz
#14
Zaczęła się jesień niezadługo liście zaczną opadać z drzew i krzewów.
Wierzba gubi liście jako jedna z pierwszych,jako że wiklina to właśnie wierzba pierwsze jej liście zaczynają miejscami się przebarwiać.

Jeśli ktoś chciałby jeszcze znaleźć krzew z którego będzie pozyskiwał zimą surowiec plecionkarski, a będzie potrzebował identyfikacji odmiany,jest na to czas najwyższy.

Zatem zapraszam.
Odpowiedz
#15
W wielu rejonach kraju już można pozyskiwać surowiec na kosze ,wkrótce nowy kurs.
Odpowiedz
#16
Słyszałem że można też wyplatać z korzeni sosny, przynajmniej na Kurpiowszczyźnie z czymś takim się spotkałem. Podobno dzbanki wyplecione w odpowiedni sposób z tego surowca nie przeciekają! :chytry: Prawda li to?

"Kosze z korzeni drzew iglastych są bardziej wytrzymałe i odporne na pleśń, mniej kruche i wolniej się zużywają od koszy wiklinowych. Otrzymanie surowca i odpowiednie przygotowanie go do użytku jest bardziej pracochłonne niż jego splatanie. Najpierw trzeba korzeń wydobyć z ziemi, okorować go i rozdwoić. Następnie podcina się go i w zależności od jego rozmiarów rozdziela dalej na cztery lub więcej części.
Kosze takie wyplata się dwoma technikami. Żebrowo krzyżowa charakteryzuje się sztywną osnową, między którą przeciągany jest cienki korzeń.

Spiralna z kolei wymaga więcej czasu i cierpliwości. Jest bowiem bardziej pracochłonna. Nie ma tu żadnej formy, sam korzeń jest osnową, między którą wbija się szydło z cieńszym korzeniem - jak mówi pani Hajduk - parę tysięcy razy. Dzięki temu otrzymuje się szczelne naczynia potrzebne do przechowywania produktów sypkich.
Jest to zarazem jedna z najstarszych technik wyrabiania koszy. Najstarszy z nich, wykonany z korzeni sosny, pochodzi z wczesnego średniowiecza z Nowogrodu Wielkiego. Również już w starożytnym Egipcie wyplatano z traw taką techniką dzbany i kosze. Przypuszcza się poza tym, że wzorując się na metodzie spiralnej powstały pierwsze naczynia robione metodą wałeczkową.
Kosze z korzeni sosny i świerka można nabyć w chacie pałuckiej u pani Joanny. Tam też demonstruje ona techniki ich wykonywania." - Gazeta Biskupińska

PS. Brawo dla Plecionki za trud włożony w przekazanie nam swej drogocennej wiedzy :spoko: Super!

Jak tylko będę miał chwilę czasu to wyruszam w teren w poszukiwaniu odpowiednich surowców bo niestety u mnie tylko wierzba krucha i płacząca.
Odpowiedz
#17
Prawda że dobrze zrobiony kosz z korzenia sosny nie przecieka,widziałem .

Dzięki Grigorij0 za informacje ,wyręczyłeś mnie ,a swoja drogą nie polecam wyplatania z korzeni ,ich pozyskiwanie wymaga specjalnego pozwolenia.
Bardzo popularne na Kaszubach.
Odpowiedz
#18
U nas popularne są kosze z jałowca. Są bardzo mocne, jeden to mam ok. 20 lat.
Odpowiedz
#19
Tak ,ale pozyskiwanie jałowca ze stanowisk naturalnych też nie jest dozwolone.
Odpowiedz
#20
Czy wierzba płacząca nadaje się na wiklinę ? Jak tak to kiedy ją mogę zebrać? Bo chciałem Zrobić plecionkę z waszego kursu na balonie 30l ;D. Poszedłem na łatwiznę i pojechałem do ogrodniczego , kupiłem pojemnik oto taki na 25-30l balona :D


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#21
http://wino.org.pl/forum/showthread.php?...#pid148187 - punkt drugi w cytacie. Zadaj sobie choć odrobinę trudu i przeczytaj temat, w którym piszesz. Na temat terminu zbioru też wszystko znajdziesz na forum.
Odpowiedz
#22
A ja mam pytanie.
Otóż mój śp dziadek zajmował się również wyplataniem koszy i "ducek", jak to się u nas mówiło z "pręcia", czyli wikliny. Rączna, Liszki, Czernichów i te sprawy. Jak byłem mały to często podpatrywałem, nawet parę razy coś wyplatałem z mniejszym czy większym sukcesem z własnoręcznie zebranego materiału. Otóż dorosłem do spróbowania wyplatania (u nas grodzenie) ponownie.
Mianowicie, od około 13 lat pozostało po nim trochę wikliny okoronowanej/białej. Mianowicie jest ona sucha i z tego co popytałem to gdyby to się dobrze wymoczyło to może by się nadało jeszcze do czegoś. No i to pytanie, czy się nadaję i jak to przygotować?

A tak poza tym, niedługo może zbiorę jakiejś świeżej z pobliskich "kęp czy kemp" :)



Skocz do: