Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
WIOSNA... JESIEŃ - CHOROBY (co to za infekcja?)
#76
Witam

Mam kilka jednorocznych krzewów, które w zeszłym roku były sadzonkami. Nie będę w tym roku zbierał owoców.

Myślałem też... A moze zrobie pare sezonow probnych bez opryskow, czy wszyscy raczej opryskujecie swoje krzaczki?
Odpowiedz
#77
Cytat:Wysłane przez igorusis A moze zrobie pare sezonow probnych bez opryskow, czy wszyscy raczej opryskujecie swoje krzaczki?

Trochę to zależy od odmian, które uprawiasz.
Jeśli jednak nie są to "pancerniki", powiem Ci, jak skończy się twój eksperyment: w pierwszym-drugim roku uprawy (jeśli nie masz w okolicy źródła infekcji - pomidorów, truskawek, ogórków, jabłoni itd.) będzie jako tako, będziesz miał drobne ślady mączniaków, może szarej pleśni (to zależy również od pogody), szpecieli, przędziorków. W trzecim-czwartym roku uprawy sytuacja znacznie się pogorszy (patogeny będziesz już miał na winnicy), a później winnica umrze.
W 2005 (albo 2006, nie pamiętam) roku zaniedbałem jednego oprysku przed wyjazdem na urlop. Wróciłem po trzech tygodniach - w tym czasie kilka krzewów Pinot Gris, pod wpływem infekcji mączniaka rzekomego uległo stuprocentowej defoliacji. Krzewy z trudem uratowałem przed śmiercią.
Odpowiedz
#78
Moje odmiany to Rodo, Regent i Johanniter.

No dobra, przekonałeś mnie. Zamowilem troche srodkow i rozpisalem sobie opryski.

Na przyklad BRAVO 500 SC zwalcza maczniaka rzekomego, prawdziwego i szra plesn. Niestety w opisie roślin na których się go stosuje nie jest wymieniona winorosl. O co tu chodzi?

Srodki, ktore zakupilem to
Bravo 500 SC - szara plesn
Dithane M - maczniak rzekomy, czarna plamistosc
Tiotar 800 SC - maczniak prawdziwy i roztocza
Amistar 250 SC - maczniak prawdziwy w pozniejszym okresie w zastepstwie Tiotaru

Wszystkie oprocz Tiotaru zwalczaja grzyby. Czy można stosować je zamiennie?

No i nie wiem jakie stężenia zastosować?
Odpowiedz
#79
Brakuje jeszcze Folpanu 80 WG, który w połączeniu z Amistarem daje popularny środek (niedostępny u nas) Universalis. Musisz jeszcze pamiętać o tym, że oba środki, o których piszę nie są dopuszczone w Polsce do ochrony winorośli i nie wolno ich i u nas stosować.

Paweł
Odpowiedz
#80
Cytat:Wysłane przez kilis Musisz jeszcze pamiętać o tym, że oba środki, o których piszę nie są dopuszczone w Polsce do ochrony winorośli i nie wolno ich i u nas stosować.
To prawda, formalnie nie wolno, nie wolno także doradzać środków niezarejestrowanych. Dyskutujemy czysto teoretycznie, gdybyś np. miał winnicę w Goerlitz - wtedy wolno było by Ci stosować te środki, a w Zgorzelcu - nie.

Bravo 500 SC jest środkiem kontaktowym, zapobiegawczym. Ma dość szerokie spektrum działania (szara pleśń, mączniaki, alternarioza), a jako że można go stosować w połączeniu z Amistarem, powstaje coś w rodzaju "Universalisu bis".
Dithane to również środek kontaktowy (mankozeb) i jest nawet zarejestrowany w Polsce na winorośli. Głównie na mączniaka rzekomego, hamuje przędziorki. Ale chyba słabo...
Tiotar to po prostu siarka elementarna - na mączniaka prawdziwego. Niestety - tylko zapobiegawczo.
Amistar to cięższa artyleria - środek układowy, o szerokim spektrum działania (mączniaki, szara pleśń, alternarioza) - działa również interwencyjnie.
Ważne, żeby nie powtarzać zbyt często oprysku tą samą substancją aktywną - patogen się przyzwyczai i środek przestanie działać. Ja staram się robić oprysk jednym środkiem raz w roku. Dlatego sądzę, że dobrze będzie, jeśli poczytasz sobie jeszcze np. o Rubiganie, Euparenie Multi, Ridomilu Gold...

PS. A i jeszcze, Igorusis: Twoje odmiany są dość odporne na choroby (jedynie Rondo jest podatne na mączniaka rzekomego), więc prawdopodobnie nie będziesz musiał zbyt intensywnie pryskać.
Odpowiedz
#81
Bravo 500 SC (samo) stosowalbym 2,5 ml/l (25 ml/10L),
-w kompozycji z Amistarem : Bravo 15 ml + Amistar 8 ml na 10 l wody
Dithane M 45 : 0,5%; Dithane Neo Tec 75 WG (lepsze): 0,4-0,5%
Tiotar 800 SC - 0,3%
Amistar 250 SC - 0,15%
Odpowiedz
#82
Pojawiły mi się niepokojące objawy na kilkunastu krzewach.
To nie przędziorek - sprawdzone:)
Co Wy na to?

   
Odpowiedz
#83
jeszcze jedna fotka


Załączone pliki Obrazki
   
Odpowiedz
#84
To pierwsze zdjęcie wygląda jak po oprysku herbicydami. Masz w pobliżu jakieś uprawy (1-2km). Są ludzie, którzy nie zastanawiają się, kiedy można prysakć. Daj dolistnie Asahi 0,1%.

Paweł
Odpowiedz
#85
Witam.

Na wiosnę posadziłem na działce przy domu 15 krzaków Rondo i 5 Arkadii.

Po pewnym czasie część liści zaczęła zasychać. Na innych pojawiły się jasne plamy (obraz 1,2,3). Zaczęły czernieć i zasychać najmłodsze pędy (obraz 4), czernieją pędy przy oczkach i oczka, na dwóch czy trzech krzakach czernieją pędy tuż przy kallusie (obraz 5).

Czy ktoś może mi powiedzieć co to za choroba? Jak zaradzić? Czy roślinki są do uratowania?

P.S. A Arkadia, która wcześniej marniała, śmieje się z ronda i rośnie aż miło. Ani śladu chorób

Fot 1
   
Odpowiedz
#86
Fot 2
   
Odpowiedz
#87
Fot 4
   
Odpowiedz
#88
Na zdjęciu nr 2 widać coś, co może być początkową fazą MR, ale nie w stopniu, powodującym tak ciężkie następstwa, jak zniekształcenie liści (fot.1), czy zamieranie pędów (fot. 4).
Widzę, że ziemię masz wyściólkowaną korą - to żle, kora zakwasza silnie ziemię i stąd mogą się brać choroby fizjologiczne, związane z niezdolnością pobierania makro i mikroelementów z gleby. A może to Phomopsis?
Chyba nie ma na co czekać: ja wyrzuciłbym tę korę w diabły, wzruszył ziemię wkoło krzewów, pobrał próbki i zbadał glebę - na podstawie wyników badań stosownie reagował.
A już teraz zrobił oprysk fungicydem działającym na Phomopsis, a przy tym możliwie szerokim spektrum działania i na inne grzyby: Universalis, Horizon, Rubigan. A zaraz po tym Asahi. Może uda się uratować krzewy.
Odpowiedz
#89
Bardzo dziękuję wszystkim za rady.

Dowiedziałem się właśnie, że kora sprzedawana do ogrodów musi być odgrzybiona. W leśnictwie, używa się kory celowo zagrzybionej.
Więc wyrzucam korę, opryskam rośliny i będę czekał.

Ale czy arkadia jest tak bardzo odporna na choroby grzybowe?
Odpowiedz
#90
Cytat:Wysłane przez Rafski Ale czy arkadia jest tak bardzo odporna na choroby grzybowe?

Ze trzy lata temu, przy okazji poważnych przemeblowań na winnicy, przesadziłem pięć krzewów Arkadii. Wstyd się przyznać, ale od tego czasu rosną poza winnicą, bez rusztowań, bez oprysków, bez cięcia - udaję, że o nich zapomniałem, czasem tylko zdarzy mi się... przejechać któryś ciągnikiem ;)
Efekt? Żyją, rosną, a czasem z trawy uda się wygrzebać jakieś gronko. Nawet smaczne.
Chyba Arkadia jest odporna na grzyby.
Odpowiedz
#91
Korę już usunąłem, krzki spryskałem Horizonem.
Miałem z tym mały problem. W cąłych Kielcach nie mogłem znaleźć żadnego z trzech środków zaproponowanych przez Macieja (universalis, horizon, rubigan). Na universalis i horizon jest już podobno za późno (pewnie ze względu na okres karencji - ale mnie to nie dotyczy), a rubigan został wycofany. W jednym sklepie wreszcie telefonicznie zlokalizowałem rubigan w małych buteleczkach. Kiedy tam pojechalem okaząło się, że jest ale "w komputerze" a "na sklepie" nie ma. Jest za to horizon (którego nie bylo"w komputerze"), ale w opkaowniach 1l. Co robić - kupiłem. Wpradzie w sklepie się uśmaili, ale nie potarfili mi dać czegoś zastępczego w mniejszych opakowaniach. Teraz przy moim areale, zalecanych dawkach i dwukrotnym oprysku w ciągu roku mam zapas na, uwaga: ok. 250 lat (słownie dwieście pięćdziesiąt):hahaha:. Gdyby więc ktoś z okolic Kielc reflektował, to chętnie odstąpię chociaż pięćdziesięcioletni zapas.

Ale może coś źle liczę. Mam prośbę do Macieja: czy możesz mi podać ile Ty zużywasz środka (ile rozwtoru, w jakich proporcjach, na ile m. kw, na ile krzaków). Tylko, że umnie jest to opryk "punktowy". Mam raptem 25 krzaków, w jednym rzędzie.
Odpowiedz
#92
0,75l/ha w 500-700 l wody. Na ha, czyli jakieś 4000 krzewów. Mi wychodzi, że (zakładając dwa opryski w roku) litr Horizonu wystarczy Ci nie na 250 lat, a jedynie na 80.
Odpowiedz
#93
Zawsze to jakaś pociecha.:) Może chociaż dzieci zdążą wykorzystać jak dożyją 90-tki.
Liczyłem podobnie, tylko nie wziąłem pod uwagę, ze jak się jedzie na plantacji między rzędami to się pryska na krzaki, a nie (również) pod koła. Zaniżyłem więc błędnie swój areał do obecnej rzeczywistej szerokości rzędu (ok 0,5 m)
Bardzo dziękuję za wszystkie rady. Mam nadzieję, że coś się da uratować.

pozdrawiam
Rafski

P.S. Ludzie, jak On to robi, ze zawsze ma czas każdemu coś sensownegio doradzić.
Odpowiedz
#94
Na moich (nie wszystkich na razie) , pojawił się typowy mączniak rzekomy w fazie " tłustych" plam. Walnąlem Bravo , 3 dni temu i czekam>
Odpowiedz
#95
Ridomil Gold MZ stężenie 0,4% x 2 w odstępie 7 dni. Oczywiście jeśli jest mączniak rzekomy.
Odpowiedz
#96
Pod warunkiem, że nie jest to odmiana owocująca i przerobowa zarazem. W chwili obecnej należałoby zastosować interwencyjnie środki nie zawierające mancozebu np. Tanos 50 WG.
Odpowiedz
#97
Czy Mącznik Rzekomy powoduje z czasem, usychanie liści i osypywanie owoców?
Czy w stadium, które mam jestem w stanie jeszcze coś zdziałać? Wcześniej widywałem wypuklenia na liściach. Jaki ostatecznie oprysk zastosować, to odmiana owocująca, owoce przeznaczone do jedzenia.

Czy oprysk jeszcze coś uratuje i będę miał okazję spróbować winogrona? Planuje jutro potraktować to RIDOMILEM.

http://c.bartosz.fm.interii.pl/DSC00021.JPG
Odpowiedz
#98
Cytat:Wysłane przez serowar
Kolejne foto, czy oprysk jeszcze coś uratuje i będę miał okazję spróbować winogrona? Planuje jutro potraktować to RIDOMILEM.
Plan dobry, niezależnie od tego, czy uda Ci się uratować owoce, czy nie. Jeśli zostawisz tak, jak jest, będziesz miał mączniaka już na wiosnę przyszłego roku. A zwalczyć będzie go znacznie trudniej, niż teraz.
Odpowiedz
#99
Dzięki serdeczne. Tak to widzicie jest, trzeba pamiętać o oprysku. Co roku pryskałem Ridomilem i problemu nie było. Teraz miałem zalatany rok i nie zdążyłem. Efekt jest. Przestroga dla innych. Jutro opryskam, będę opisywał dalszy wygląd winogrona i jak się sprawa potoczyła.

PS. A jak ten środek mam w proszku, to jakie stężenie zrobić?
Odpowiedz
Ridomil Gold MZ: 2-2,5 kg/ha, 600-800 l/ha, czyli jakieś 0,35-0,40%.
Odpowiedz



Skocz do: