Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Warzywka mrożone z torebki
#1
Bardzo smakowitą potrawą mogą być właśnie warzywa z torebki(mrożone) Mój przepis jest taki:

Na patelni rozgrzać pół kostki margaryny,
wsypać warzywa, wsypać przyprawy które często są do nich dodawane,
dodać inne przyprawy według własnych upodobań smakowych (ja zwykle dodaję zioła prowansalskie, pieprz, maga, sól, tabassco.
Dodać kostkę bulionową, całość oczywiście cały czas mieszając.
Zalać to wszystko szklanką czerwonego wina(najlepiej wiśniowego),
Całość przykryć pokrywką i dusić aż warzywka zmiękną.

Dodać ugotowany ryż (ja dodaję 2 paczki ryżu na 1 paczkę warzywek)

Całość zmieszać razem na koniec dodać kilka plasterków sera żółtego i dokładnie wymieszać.

Można również dodać do tego podsmażoną pierś z kurczaka lub inne mięso drobno posiekane



Odpowiedz
#2
Witaj dziajl

Fajnie, że sam gotujesz, kombinujesz w kuchni, coś działasz w tym kierunku. Sam kucharzę dopiero od kilku lat niestety zaczynałem podobnie do Ciebie. Choć nigdy nie smażyłem na margarynie... bo te pół kostki margaryny na początku przepisu zabiło mnie... A Ciebie będzie zabijać powoli, ale nie o "walorach" tłuszczów utwardzanych ja chciałem.

Powiem Ci, co ja bym zmienił. Paczkę mrożonych warzyw zostaw w zamrażarce na czarną godzinę. Idź do najbliższego warzywniaka, gdzie obecnie półki powinny się uginać pod pięknymi świeżymi sezonowymi warzywami, kup co Ci wpadnie w oko. Umyj to, obierz, pokrój, wrzuć na rozgrzaną oliwę z oliwek lub olej rzepakowy. Z kostki bym tu zrezygnował, zminimalizował sól, za to dał dużo suszonych ziół. Dużo ciekawszy jest też ryż najpierw podsmażony do brązowości (ale nie przypalony) na suchej patelni i następnie zalany bulionem i w ten sposób ugotowany. Pasuje tu wiele przypraw: curry, czosnek, kurkuma...

Wino wlałbym do kieliszka. Ser przegryzłbym na kolację z drugim kieliszkiem wina. A ww. danie posypał szczypiorkiem albo natką pietruszki, jeżeli Ci ona w gardle nie staje, ta natka.

Generalnie Twój przepis, wyjąwszy z niego kieliszek wina wiśniowego, to typowo studenckie żarcie: byle tłusto, szybko, tanio. Nie idź tą drogą. Jedz porządnie ale zdrowiej. Slow food rządzi!:spoko:
Odpowiedz
#3
Możesz szerzej opisać o tym podsmażanym ryżu? Dobrze zrozumiałem, aby ryż na suchej patelni podsmażać? Ryż ma być wcześniej ugotowany?
Odpowiedz
#4
Surowy, nieugotowany ryż wsypuję na rozgrzaną patelnię. Mieszam aby równomiernie się zbrązowił. Trzeba uważać żeby nie przypalić. Po paru minutach zalewam bulionem - uwaga - może pryskać. Zostawiam na małym ogniu do ugotowania się ryżu. Czasem trzeba robić dolewki, bo ryż sporo chłonie. Na koniec dodaję przyprawy. Voila.
Odpowiedz
#5
(07-10-2011, 06:59)kolman napisał(a): Surowy, nieugotowany ryż wsypuję na rozgrzaną patelnię. Mieszam aby równomiernie się zbrązowił. Trzeba uważać żeby nie przypalić. Po paru minutach zalewam bulionem - uwaga - może pryskać. Zostawiam na małym ogniu do ugotowania się ryżu. Czasem trzeba robić dolewki, bo ryż sporo chłonie. Na koniec dodaję przyprawy. Voila.
Do modyfikacji Filipa dodałbym tylko tyle, żebyś też nie przesadził z ilością bulionu gdyż nie pozbywasz się go później (ryż wchłania go w 100% i o to tu chodzi), na koniec do ryżu możesz też wbic jajko...
Odpowiedz
#6
A bardziej precyzyjnie - ile g ryżu i ile l bulionu? Ma może ktoś proporcje. Ja tak na oko to za pierona nie umiem :D
Odpowiedz
#7
Cytat:Do modyfikacji Filipa dodałbym tylko tyle, żebyś też nie przesadził z ilością bulionu gdyż nie pozbywasz się go później (ryż wchłania go w 100% i o to tu chodzi), na koniec do ryżu możesz też wbic jajko...

Podoba mi się to, jakby jajecznica z ryżem. Brzmi smakowicie.:)
Odpowiedz
#8
(06-10-2011, 20:29)dziajl91 napisał(a): Możesz szerzej opisać o tym podsmażanym ryżu? Dobrze zrozumiałem, aby ryż na suchej patelni podsmażać? Ryż ma być wcześniej ugotowany?

Patelnia zwilżona łyżeczką oliwy. Wsypuję surowy ryż i podsmażam aż lekko zbrązowieje. Dosypuję curry lub kurkumę jeśli chcę mieć żółty na końcu lub paprykę słodką w proszku jeśli czerwony. Z kurkumą jeszcze kilka minut mieszam wszystko z papryką nie dłużej niż kilkanaście sekund bo zrobi się gorzkawe.
Kostkę rosołową zalewam szklanką wrzątku i takim płynem polewam rozgrzany ryż. Całość przykrywam i od czasu do czasu mieszam bo lubi przywierać do dna. Szklanka wystarcza na 2 polania. Jeśli jeszcze jest potrzeba dolania płynu to dolewam kilka łyżek wody.
Ryż w końcowym stadium jest sypki i suchy. Najczęściej używam go do dań a'la chińszczyzna.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#9
Zrobiłem i powiem szczerze, że ryż podsmażany na patelni, a potem podlewany bulionem był wyśmienity.
Odpowiedz
#10
(przeglądałem i nie zauważyłem daty.... przepraszam za ogrzewanie :P )
(07-10-2011, 08:53)piksiak napisał(a): A bardziej precyzyjnie - ile g ryżu i ile l bulionu? Ma może ktoś proporcje. Ja tak na oko to za pierona nie umiem :D

To proste. Aby ugotować "na sucho" np. ryż paraboliczny warto zachować proporcje jeden do jednego. Szklanka to już całkiem spora ilość ryżu do tego szklaka bulionu jakiego tam akurat mamy pod ręką lub na tapecie. W zasadzie do gotowania nadają się różne płyny we wszelakich mieszankach (byle nam smakowało :P) można dorzucać też boczek, grzyby, masło i już coś w stylu ubogiego risotto :P
Odpowiedz
#11
Mi się zawsze przypalał ryż ja chyba tego nigdy nie zrobię . Nie mam cierpliwości.
Odpowiedz
#12
Użyj patelni teflonowej i po sprawie.
Odpowiedz
#13
Ja jestem przekonany raczej do ceramicznej patelenki.
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.








Skocz do: