Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wild Wild Rose oraz druga na bayanusach
#1
Witam,
to mój pierwszy wątek na forum oraz pierwsze nastawy z dzikiej róży. Ten z lewej fermentuje na dzikich, mniejszy na bayanusach. Większy dymion fermentuje już 6 tygodni. Nastaw wykonany w proporcjach: 4kg DR mrożona w całości i taka dodana do dymiona, woda 14 litrów, cukier 4,60 kg w dwóch partiach, pierwsza 4kg (kwasowość badana 1,5 tygodnia temu wskazywała na półwytrawne, zatem dodałem jeszcze 60dkg cukru. Dziś będę mierzył poziom cukru oraz smak i wygląd. Jak coś wrzucę jeszcze jakieś fotki ;). Pozdrawiam. Krzysiek


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#2
...to z lewej przed dodaniem jeszcze 0,5 kc cukru miało 4 blg. Jutro sprawdzę co z nim. To z prawej przerobiło 2 kg cukru i miało 1 blg więc kolejny kilogram dodany.
Odpowiedz
#3
Trochę ryzykowny dobór drożdży - w tym względzie, że jak za rok Ci zostanie po parę litrów jednego i drugiego wina - jak je zlejesz razem - to bayanusy mają dużą szansę ruszyć...

Ja bym zlał razem oba te wina, najlepiej do plastikowego fermentatora i poczekał aż razem dofermentują...
Odpowiedz
#4
(22-11-2020, 08:59)Zbyszek T napisał(a): ...że jak za rok Ci zostanie po parę litrów jednego i drugiego wina - jak je zlejesz razem - to bayanusy mają dużą szansę ruszyć...
trochę nie bardzo rozumiem co autor miał na myśli np...jakiś kupaż obu:) ? Tylko po co? Jeśli coś innego, to może mnie Kolega oświeci trochę hehe.

Oba nastawy to dla eksperymentu by porównać wina powstałe na dzikich i szlachetnych drożdżach. :)
Ale dlaczego nie bezpośrednio w balonie fermentacja, te owoce się nie rozpadają, pestki nie wpływają na smak uwierzcie mi. Sprawdzone u kogoś innego.

Jeszcze tydzień temu miało taki kolor. Zlane tylko na próbę do badania. Ale w smaku dobre :)


Załączone pliki Miniatury
   
Odpowiedz
#5
Może dopowiem jaki mam ogólny zamysł na oba nastawy, to będzie łatwiej podyskutować, a i ja chętnie wysłucham rad doświadczonych kolegów po fachu. ;)

Generalnie oba nastawy planuje nie łączyć ze sobą od tego zacznijmy. Pierwszy nastaw na dzikich w tym tygodniu jeszcze planuje zlać do osobnego mniejszego balona celem dofermentowania i sklarowania na dalszym etapie.
Drugi nastaw zaś chcę dofermentować w całości w moszczu z róż, aż bayanusy padną od alkoholu.
Planuję zrobić kolejne nastawy na obu już użytych moszczach z róż, tzn. tylko jeszcze po jednym nastawie na każdy z obu balonów. Do tego na dzikich po zlaniu, chcę dodać około 1 kg suszonych skórek dzikiej róży aby utrzymać a liczę, że i polepszyć ekstraktywność czyli zarazem i smak. Drugi balon na bayanusach, co do niego obecnie jeszcze nie mam planu co z nim, ale jeśli nastawiony ponownie balon na dzikich ruszy i da obiecujące wynik w kwestii smaku, podobnie poczynię z tym na bayanusach, aby przekonać się i pokazać czy warto inwestować "zawsze" w szlachetne drożdże.
Wiem wiem, że zaraz zostanę tu skarcony, ale moim zamiarem jest chwilowo tworzyć wina ekologiczne w wariantach zbliżonych do tych co dawniej:P
Odpowiedz
#6
Jeśli do celów porównawczych, to jak najbardziej pomysł OK.

Na bayanusach wyjdzie wino poprawne, powtarzalne, dość neutralne aromatycznie - ale moim zdaniem za mocne i trudne do picia przez to.

Na dzikusach - 50 na 50 - jak trafisz dzikusy co dociągną do 12%, to wino może być super, alkohol mniejszy, a do tego od drożdży bardziej rozbudowany aromat i smak.
Ale jak trafisz na takie, co padną przy 8-9% to będzie lipa.
Odpowiedz
#7
Jutro planuję zlać pierwszy balon. Planuje po zlaniu do osobnego balona dodać płatki dębowe. Drugi nastaw natomiast będzie na tych samych owocach plus suszone skórki dzikiej róży.

(23-11-2020, 12:10)Zbyszek T napisał(a): Na dzikusach - 50 na 50 - jak trafisz dzikusy co dociągną do 12%, to wino może być super, alkohol mniejszy, a do tego od drożdży bardziej rozbudowany aromat i smak.
Ale jak trafisz na takie, co padną przy 8-9% to będzie lipa.
ma zdecydowanie więcej niż 12% :P

Martwi mnie jedynie kolor, że taki jasno żółtawy. Może dociągnie do herbacianego jak się trochę utleni podczas zlewania, prawda?
Odpowiedz
#8
A ile kg DR dawałeś na 10 l wina?

W przepisach często jest wartość 2,5 kg. Ale praktyka pokazuje, że to za mało....
Odpowiedz
#9
W pierwszym poście autor pisze, że dodał 4 kg
--
Rafał
Odpowiedz
#10
(25-11-2020, 08:58)Zbyszek T napisał(a): A ile kg DR dawałeś na 10 l wina?

W przepisach często jest wartość 2,5 kg. Ale praktyka pokazuje, że to za mało....

(26-11-2020, 20:04)Rafkoo napisał(a): W pierwszym poście autor pisze, że dodał 4 kg

Na początku do pierwszego nastawu dałem 4 kg DR i 4 kg cukru, po czym w trakcie fermentacji dodałem jeszcze niecałe 1,5 kg cukru. Wody na cały nastaw było dolane jakieś 13-14 l.
Obecnie zlałem już z pierwszego nastawu to co już wyfermentowało do osobnego balona celem dofermentowania i klarowania. Postaram się wrzucić foty.
mam wrażenie, że może ten taki lekko żółtawy odcień wina jakie zlałem wynika pewnie ze zbyt małej ilości owoców.

Zamierzam jeszcze raz na tych owocach zrobić kolejny nastaw ale chcę jeszcze dorzucić 1 kg suszonych skórek dzikiej rózy, może to poprawi ekstraktywność. Oczywiście w dymionie zostawiłem jeszcze jakieś 3 litry nastawu razem z owocami.



Skocz do: