Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wilgotne korki
#1
Witam zlałem ostatnio moje pierwsze wino ryżowe. Robiłem tak jak wyczytałem w internecie czyli wsadziłem korki do gorącej wody i jak zmiękły to wkładałem je ręcznie do butelek. Korki są takie stożkowe aby było łatwiej je wsadzić ponieważ nie mam korkownicy ( postaram się ją jednak kupić) i po tygodniu leżakowania zauważyłem, że korki są lekko wilgotne a nawet z dwóch butelek jakoś uleciała kropla winka. Chciałem się dowiedzieć czy jak są lekko wilgotne to należy je wyciągnąć i dać nowe, czy tak może być?
Odpowiedz
#2
A trzymałeś butelki po zakorkowaniu w pozycji pionowej??
Odpowiedz
#3
nie, szyjką lekko ku dołowi trzymałem butelkę
Odpowiedz
#4
Korki stożkowe nie nadają się do leżakowania. Butelka musi być ustawiona pionowo.
Odpowiedz
#5
to zaraz je postawie skoro tak. Dzięki wielkie
Odpowiedz
#6
Problem w tym, że te korki do niczego się nie nadają. Nie stawiaj butelek , a raczej zmień korki.
Odpowiedz
#7
Korek stożkowy przylega do szyjki butelki na długości max kilku milimetrów - jak pisze Piotr - zupełnie nie nadaje się do wina.
Zwykła ręczna korkownica kosztuje poniżej 20 zł. Korkuje się nią zupełnie wygodnie nawet sto, czy dwieście butelek na raz.
Nie kombinuj! Kup korkownicę jak najszybciej, kup normalne korki walcowe i przekorkuj wino.
Odpowiedz
#8
Witam
Tylko 10/zł kosztuje zwykła korkownica i, bardzo dobra jest. Ja takie tylko stosuje i, bardzo szybko zakorkuje 100 butelek wina.;);)

Pozdr...Eugen.
Odpowiedz
#9
Moim skromnym zdaniem jeżeli ktoś poważnie traktuje winne hobby to powinien zainwestować w sprzęt. Nic tak nie boli jak odkrycie,że wino zrobione w pocie czoła zepsuło się przez zaniechanie. Dlatego korkownica (ja stosuję stojącą a praca nią to czysta przyjemność) to wyposażenie obowiązkowe. Do tego dobre korki i kłopot z głowy.
Odpowiedz
#10
To kupuje korkownice i jazda od nowa :D dzięki jeszcze raz
Odpowiedz
#11
W 2008 robiłem wino z dr i zabutelkowałem je po dłuższym czasie. Teraz leżakuje ostatnie 2 sztuki w piwnicy z korkami steriock, które mają niby wytrzymałość do 4 lat, oczywiście zależy to od warunków przechowywania. Zobaczyłem ostatnio, że w obu tych butelkach korek jest wilgotny w 3/4 swojej wysokości a nawet ciut wyżej. Leżą one tam góra 2-2,5 lat. Inne wina, które zabutelkowane były rok później nie mają tak zaawansowanego przecieku. Nie wiem czy te korki były do kitu czy co. Mam pytanie bo nie chce go wypijać niedługo tylko niech leży. Myślałem nad wymianą korka. Czy wystarczy wyjąć stary i szybko wsadzić nowy, czy trzeba wino przelewać i siarkować w razie draki?
Odpowiedz
#12
Wystarczy tylko wymienić korek. W winach dłużej leżakujących nierzadko zachodzi taka potrzeba.



Skocz do: