Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winiak w nalewce
#1
Za niedługo będę robił likier dereniowy i w przepisie jest winiak. Czy to dokładnie to samo co brandy?

Jeżeli to prawda to czy uważacie, że "Stock 84" to dobra brandy do nalewek? Zawsze staram się używać najlepszych składników (w granicach rozsądku i portfela:)).
Odpowiedz
#2
Zależy jakiej mocy winiaku przepis wymaga. Stock 84 ma 38%, Stock XO ma już 40% np. Mimo knowań UE znajdziesz winiaki mające 40%+ i więcej. Winiak jest określeniem ogólnym dla wypalanek winnych, destylatów z wina, nie ma tutaj stwierdzenia czy leżakował w beczce czy gdzie indziej czy też nie, dlatego musisz sprecyzować o jaki winiak się rozchodzi, czy leżakowany czy surowy i jakiej mocy (winiak bezbarwny-surowy ma między 45-90% więc to robi wielką różnicę). Podaj przepis naturalnie. Bo jeśli to są jakieś minimalne ilości, to wiele to raczej nie wniesie do całości.
Odpowiedz
#3
Widzę Bogi, że jak zwykle podchodzisz do tematu bardzo profesjonalnie:)

Przepis wziąłem z "Wielkiej Księgi Nalewek" Andrzeja Sarwy (jest druga książka o tym samym tytule, ale napisał ją Jan Rogala)

Nie ma żadnych informacji odnośnie tego jaki to ma być winiak tylko, że na 1kg owoców 2 litry winiaku. Czy w takim razie Stock 84 nada się? Mam jeszcze końcówkę Słonecznego Brzegu, czy te brandy jest dobre Twoim zdaniem? Mam duże obawy:)
Odpowiedz
#4
Zależy czy masz SB starej daty czy butelkowany już u nas (unijnie, tfu). Byłbym za zainwestowaniem w coś lepszego jednak-jak Stock to jednak ten XO-da bardzo ciekawy, czysty winogronowy aromat. Rozejrzyj się po różnych Napoleonach, trafiają się 40% okazy (Pliska starsza, 10 letnia bodajże ma już moc a jest dużo lepsza od SB) oraz może ktoś gdzieś ma do załatwienia rakiją winogronową? Jest też armeński Ararat, troszkę słodkawy, ale ma więcej wspólnego z winiakiem niż to, co najczęściej spotykamy na półkach.
Odpowiedz
#5
Fachowcem nie jestem w tej dziedzinie, ale wydaje mi się, że winiak do nalewki to powinien być bezbarwny destylat, żeby nie powiedzieć po polsku "bimber" z wina gronowego.
Odpowiedz
#6
[quote='dziabol4' pid='248157' dateline='1345203564']
Przepis wziąłem z "Wielkiej Księgi Nalewek" Andrzeja Sarwy (jest druga książka o tym samym tytule, ale napisał ją Jan Rogala)

Jak sądzę - pierwsza ( mam wydaną w 2005 r. ) ciekawostka kto od kogo ściągał i kto kogo "wyamberował" ;)
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#7
(17-08-2012, 12:39)dziabol4 napisał(a): Przepis wziąłem z "Wielkiej Księgi Nalewek" Andrzeja Sarwy (jest druga książka o tym samym tytule, ale napisał ją Jan Rogala)

Jak sądzę - pierwsza ( mam wydaną w 2005 r. ) ciekawostka kto od kogo ściągał i kto kogo "wyamberował" ;)
 Jeżeli twierdzisz że zrobienie czegoś jest niemożliwe, nie przeszkadzaj osobie która to właśnie robi !
    Wszystko co dobre jest nielegalne, niemoralne lub powoduje tycie.



Odpowiedz
#8
"Mocniejszy trunek" z wina gronowego to jest cudowna sprawa... Naturalnie ilu nalewkarzy, tyle gustów, ale moim skromnym zdaniem śmiało celowałbym w ten temat zamiast kłopotać się brandy, nawet XO.

A już "mocniejszy trunek" z DR to już w ogóle poezja, żadnego derenia nie potrzeba :cool: :D



Skocz do: