Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winiarskie, piwne i nalewkarskie plany na 2018 rok.
#1
Mimo szalonej pogody w tym roku czas marzyć o przyszłym.

Jakie wina i piwa planujecie w 2018 roku?
No i jakie  nalewki?
Odpowiedz
#2
WITAM
wszystko zależy od aury i, od Boga jaki dar natury nas obdarzy.
Pozdr....

Eug....
Odpowiedz
#3
Pleban w odmianach :)
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#4
Miód pitny aroniak z sokiem Grejpfrutowym oraz Piwo India Pale Ale. Poza tym zbieranie i suszenie dzikiej róży na 2019
Wasze zdrowie!
Odpowiedz
#5
Nalewki zostawiam ojcu ale sam chciałby na poważnie wystartować z miodami i winami.

Wysłane z mojego Lenovo A6020a46 przy użyciu Tapatalka
Odpowiedz
#6
Tradycyjnie miody 3k i 4k a ponadto :
- wino z suszonej DR
- wino aroniowo-jabłkowe
- wino wiśniowo-dereniowe
- ratafia wieloowocowa
- likier truskawkowy z wanilią
- likier aroniowy świąteczny (mój tegoroczny pomysł zdecydowanie przyjęty przez obdarowanych)

Ale tak jak napisał Gynek, wszystko zależy od aury - może będzie łaskawa.

Pozdrawiam Maciej
Odpowiedz
#7
(28-12-2017, 10:40)gynek63 napisał(a): WITAM
wszystko zależy od aury i, od Boga jaki dar natury nas obdarzy.
Pozdr....

    Eug....

Muszę się z Kolegą zgodzić, trudno przewidzieć jakim surowcem dziko rosnącym będziemy dysponowali, bo patrząc na to się dzieje z pogodą może się okazać, że znowu surowiec będzie trudno dostępny :niewiem:.
A tak w ogóle to na pewno piwa zarówno jasne jak i czarne(stouty), miodki - właśnie mam trzy wiaderka od Plecionki, naleweczki no i wina, głównie owocowe z owoców dziko rosnących jak i kupnych (wiśnia, czarna porzeczka, może truskawka+malina, może jeszcze agrest :chytry: ).
Lech
Odpowiedz
#8
Ja w tym roku muszę ograniczyć produkcje, bo jest ona niewspółmierna do spożycia, a niestety piwnica z gumy nie jest i nie chce się powiększyć :/
Ale standardowo wiśniówkę, ałyczówkę i pigwowcówkę pewnie popełnię. No i chyba agrestówka jak owoce będą.
Odpowiedz
#9
W tym roku będę kontynuował prowadzenie prawie-gronowego gryczano-miodowego trunku ze zbiorów 09'2017, na półdzikich* drożdżach terminatorach z warszawskiej Pelcowizny.

*zimę 2016/17 hibernowały w mojej zamrażarce w domu, to już trochę oswojone :P


Poza tym DR, mam nadzieję wyjdzie tak dobra jak pierwsza z 2015, może porzeczka, bo mam surowiec. Może też kwiat CzB. po irlandzku, tylko trochę z miodem. Z nowości jeszcze zamierzam zmierzyć się z winem z soku jabłkowego z kartonika.
Odpowiedz
#10
Tak jak @lukihah, muszę ograniczyć w tym roku produkcję nalewek, bo nie tylko, że nie ma miejsca, ale skończył się też łatwy dostęp do taniego spirytusu. :( 

Ale na pewno popełnię kilka cytrusowych, w tym 2 z cytryn naszego kolegi @Crisp (zwykle kalifornijskie i cytryny Meyera), które właśnie dotarły ze mną do Polski. @Crisp był uprzejmy w zeszłym tygodniu nie tylko gościć mnie i mojego syna u siebie w Kalifornii, ale też podzielił się swoimi własnymi cytrynami, które rosną zaraz obok jego domu. Częstował nas także swoimi farmaceutkami (pomarańcza, tangerine i cytryna) i ich smak był fantastyczny.

Drżyjcie narody planujące wystawić nalewki na konkurs Cytrusy w roli głównej w Wysowej. Jutro, jak tylko przejdzie mi jet lag (9 godzin różnicy) zabieram się za utylizacje jego cytryn. :D

Poza tym właśnie kupiłam czerwone pomarańcze, wiec będzie kolejna pomarańczówka albo jako farmaceutka albo w wersji korzennej, którą parę osób z tego forum próbowało. Inne to kolejna pigwa, która czeka w lodówce oraz czerwony agrest jeśli tylko da się go kupić w tym roku.  

@Crisp też do końca przekonał mnie aby zabrać się za produkcję miodu pitnego. To co on ma u siebie w domu, to w glowie sie nie mieści. Degustowaliśmy jego miody przez 2 wieczory i tylko potężny strach przed bardzo drogim nadbagażem z USA zdecydował, że butelkę malinowego miodu, którą nam sprezentował, dostał mój syn a nie ja.
Odpowiedz
#11
Łał, Monika 'zazdraszczam' próbowania takich specjałów :).
A co do cytrusowych nalewek to poza cytrynówką innych nie robiłem, więc z chęcią skorzystam z podpowiedzi co i jak.
Odnośnie miodków, to powiem tak w tym roku już popełniłem jeden z pigwowca , a w ostatnim dniu minionego roku mandarynkowca w/g przepisu od Rocha, a miodu od Plecionki mam jeszcze dwa wiadra do następnych nastawów, więc jeszcze sporo przede mną :)
Lech
Odpowiedz
#12
(28-12-2017, 21:31)Matheo_39 napisał(a): Tradycyjnie miody 3k i 4k a ponadto :
- wino z suszonej DR
- wino aroniowo-jabłkowe
- wino wiśniowo-dereniowe
- ratafia wieloowocowa
- likier truskawkowy z wanilią
- likier aroniowy świąteczny (mój tegoroczny pomysł zdecydowanie przyjęty przez obdarowanych)

Ale tak jak napisał Gynek, wszystko zależy od aury - może będzie łaskawa.

Pozdrawiam Maciej

Witaj.
Mógłbym poprosić o przepis na likier aroniowy.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#13
(02-01-2018, 23:25)lech.kuba napisał(a): A co do cytrusowych nalewek to poza cytrynówką innych nie robiłem, więc z chęcią skorzystam z podpowiedzi co i jak.

Co do farmaceutki, to sama jestem nowicjusz w wersjach cytrusowych, bo moje były robione na innych owocach (truskawki, porzeczki, rabarbar). Ale właśnie nastawiłam pierwszą w proporcjach podanych w tutaj, z wyjątkiem cukru, którego dałam na razie tylko 0.6 zamiast 1 kg. Być może będę musiała ją dosłodzić, ale zdecyduję się na to pod koniec maceracji. Zakładam, że pomarańczową robi się tak samo, tylko z mniejszą ilością cukru.
Odpowiedz
#14
    U mnie:
  • nalewka rumiankowa,
  • nalewka dla uzależnionych od alkoholu,
  • wino ryżowe,
  • cydr,
  • nalewka lecznicza (skład niesprecyzowany),
  • może wreszcie miód pitny,
  • kupienie kriek i cassis, ale to pewnie dlatego, że belgijskie,
  • jakieś piwo z brewkita,
  • kwas chlebowy.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#15
No tak.

Pierwsza w tym roku będzie pigwowcówka.

Ze świeżych owocków :diabelek: , pardon, z mrożonych, ale ubiegłorocznych. :hahaha:
Odpowiedz
#16
(30-01-2018, 19:41)drajla napisał(a): No tak.

Pierwsza w tym roku będzie pigwowcówka.

Ze świeżych owocków :diabelek: , pardon, z mrożonych, ale ubiegłorocznych. :hahaha:

Czyli tzw fresh fozen :rotfl:
Odpowiedz
#17
U mnie stoi już z ryżu,jablek i malinowo-imbirowe(eksperyment),na wiosne planuje mniszek,nastepnie porzeczki,agrest a na jesień winogrona:-)
Odpowiedz
#18
U mnie przeważnie wina
- truskawa, dla kobiet, lubią te wino
- póżniej wiśnia, aronia
- jesień to dr, głóg
Pewnie nastawię miód trójniak, super sprawa, chociaż ciężko się klaruje.
Trochę ciągnie się ta zima :D
Odpowiedz
#19
Pływają kwiatki czarnego bzu, a za chwil kilka będzie pływać wiśnia koralowa.

Piszcie koleżanki i koledzy, co tam nastawiacie!
Odpowiedz
#20
Wina z dr i głogu to podstawa, nalewki z malin, wiśni i porzeczek. Na jesieni na pewno nalewka z pigwowca.... duuuuużo tej nlewki bo bardzo wszystkim smakowała ;) ( Heniu ;) )
Odpowiedz
#21
(04-07-2018, 23:49)drajla napisał(a): Piszcie koleżanki i koledzy, co tam nastawiacie!
No, to i ja się pochwalę.
Nastawiona Royal Cherry.   :hahaha: :hahaha: :hahaha:
Odpowiedz
#22
U mnie za pare dni idzie w obieg porzeczka-agrest,ananas i miodek czwórniak imbirowy niech no tylko opuszcze prom :-)
Odpowiedz
#23
W ubiegłym tygodniu nastawiłem porzeczkę (wcześniej zrobiłem kilka innych i miód pitny). Mam plany zrobić coś z winogrona oraz miód pitny maliniak.
Ciekawe macie plany :) @Suchowryjev z ananasa robisz nalewkę czy wino?
Jak chcesz mieć etykietę, mogę ją zrobić zgodnie z Twoim pomysłem. Wystarczy napisać wiadomość priv. 
To nie reklama, lecz propozycja całkowicie za darmo.
Odpowiedz
#24
Hybris,z ananasa będe robił winko
Jeszcze będe robił nalewke rozgrzewająca na zime z imbirem,miodem i dodatkami
Odpowiedz
#25
Mnie niestety wreszcie kończy się miodek 'plecionkowy', powodem ostatnie nastawy:
- miód trójniak agrestniak na wielokwiacie
- miód trójniak strawbana, wielokwiat i 25% gryka
- miód trójniak czarnoprzeczniak, wielokwiat + gryczany ~ 60%
- miód wiśniak trójniak, gryka 100%
Z win, to na razie tylko agrest-czerwona porzeczka, ale plany są, najbliższy to wino z wiśni, ale jeszcze trochę poczekam aż ceny spadną :niewiem:.
W przyszłości niedalekiej, głóg, DR, tarnina i mieszańce na nich, które mnie smakują najlepiej.
No i piwa, no tych jest sporo trudno wszystkie opisać, a plany to 3 warki co miesiąc :D .
Lech
Odpowiedz



Skocz do: