Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winko nie pracuje po zlaniu znad osadu
#1
WItam

Winko nastawilem 15 wrzesnia pod koniec pazdziernika zlałem znad osadu, teraz winko jest juz w miare ładnie sklarowane lecz przestało pracowac , czy to normalny obiaw?

Winko wyglada tak jak na zdjeciach.


[Obrazek: kieliszek%20wino1.jpg]

[Obrazek: kieliszek%20wino2.jpg]
Odpowiedz
#2
Najpierw czytaj, potem rób, a później pytaj.
Z osadem wywaliłes wszystkie najlepsze drożdżyki, które odwalały w Twoim winku najcięższą roboę.
Nie pracuje, bo nie ma kto.
I sam sobie jestes winien !!!
Odpowiedz
#3
Jak najbardziej normalny objaw. Winko wygląda,że będzie pyszne.Wnioskuję że pracowało około 6 tyg. to powinno w zupełnosci wystarczyc. Jeżeli moc wina jest taka jaką w przybliżeniu zamierzałes osiągnąc to wszystko ok. Pozostało ci tylko wytrzymac psychicznie i nie wypic go zanim dobrze zbuduje smak i aromat.Bo ten kieliszek nie rokuje dla tego wina długiej przyszłosci :lol:
Odpowiedz
#4
Po tak długiej pracy wino jest zrobione.
Nie przejmuj się niczym, lecz poczekaj aż dojrzeje. Przecież zbyt długie pozostawianie wina nad osadem może popsuc jego smak!:fajka:
Odpowiedz
#5
Cytat:Originally posted by Maciej
Z osadem wywaliłes wszystkie najlepsze drożdżyki, które odwalały w Twoim winku najcięższą roboę.
Nie pracuje, bo nie ma kto.

No to ja tu czegos nie rozumiem. Ja swoje zlalem w piatek. W sobote do wieczora byla cisza - nic nie pracowalo i zaczelo ladnie klarowac/opadac na dno. Az tu naglw w sobote po wieczorynce - BUM! zaczely mi leciec bombelki!!!! No i uwazam, ze mam cicha fermentacje - 1 bulka na 1,5 minuty. Cukru jeszcze troche zostala wiec moje drozdze maja co zrec, ale skoro ich tam nie ma (patrz cytat) TO KTO MI ROBI BULKI??!!?!??
:o
Odpowiedz
#6
Osad to jedno, ale drożdze masz także w roztworze. Piszesz " nic nie pracowalo i zaczelo ladnie klarowac/opadac na dno" co dla mnie jest informacją że zlałes wino jeszcze nie sklarowane. Skoro nie było sklarowane to w całej objętosci znajdowały się jeszcze drożdze. Większosc wywaliłes z osadem, ale jeszcze były te pływające. Po zlaniu wino się napowietrzyło i po pewnym czasie te drożdże które zostały się obudziły i jeszcze trochę pracują. Jest to efekt dosc częsty i teraz faktycznie wino powinno wejsc w fazę cichą i tak już po mału będzie się klarowało i będzie kolejny osad. Tym razem biały czysto drożdzowy
Odpowiedz
#7
Cos w tym jest faktycznie.
Zlalem sobie troche do probowki i postawilem na parapecie, aby zobaczyc jak tam sie osadzik robi. I jest. Bialy (no rozowy). Gesty. Czysciutki :)

Taki jak trzeba.
Dzieki!:tak:
Odpowiedz
#8
Cytat:Originally posted by Maciej
Bo się qrde nie zlewa, jesli ma jeszcze pracowac.
I tyle chciałem powiedziec.
Jesli uznajemy, że się napracowało, to zlewamy. Jesli po zlaniu tempo fermentacji znacznie się obniża, to nie powinno budzic zdziwienia.
A faktycznie - przewietrzenie czasem budzi drożdże w winkach, w których jest jeszcze co jesc. Dlatego też dosładza się już zupełnie klarowne...
Odpowiedz
#9
U mnie bylo podobnie. Przed zlaniem wino juz generalnie nie pracowalo, po zlaniu musialo sie przewietrzyc i troszke drgnelo.
Odpowiedz
#10
Takie drgnięcie to już podrygi agonalne:D
Drożdze szybko padną, ale co namieszają to ich
Odpowiedz
#11
Cytat:Originally posted by majchal
Takie drgnięcie to już podrygi agonalne:D
Drożdze szybko padną, ale co namieszają to ich
W sumieto zal tak tych drozdy:(
Napracujasie a jak juz nie potrzebne to koncza tam gdzie nawet krol chadza piechota..
Odpowiedz
#12
Nie tylko drożdże.



Skocz do: