Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino śliwkowe
#1
Witam wszystkich serdecznie,

Mam duży dylemat, zawsze robilem fermentacja wstępną w miazdze, czyli drożdże pożywkę i cukier.
Tym razem mam ochotę zrobić tak, mianowicie mam już rozgniecione 12kg śliwek - węgierek w wiadrze, dodałem 2l wrzątku i 3ml pektopolu. Chcę odczekać z 2 dni, odcedzić moszcz i wlać do balonu, dopiero tam dodać drożdże, pożywkę i syrop. Czy ten pomysł jest ok? Jeśli nie to dlaczego?  Proszę o porady. 

Pozdrawiam
Odpowiedz
#2
Każdy pomysł jest w jego zaraniu dobry.
Nie potrafię zrozumieć gdzie/jak o tej porze znalazłeś porządne węgierki*, Z tego co wiem z wieloletniego (wierz mi - 60+) doświadczenia to węgierki dopiero..... późną jesienią .......
*)-dojrzałe,z zasuszoną częścią przy og0nku
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu... Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły!
Po pierwszym kieliszku wychodzi z nas drugi człowiek i on też chce się napić! (Wańkowicz)
Porządek powinien brać przykład z bałaganu i robić się sam.

Jak by rządziły na świecie kobiety to nie było by wojen! Państwa by były co najwyżej poobrażane na siebie.





Odpowiedz
#3
Tak się zastanawiam teraz bo faktycznie były nie aż tak dojrzałe, część już była miękka, część takich twardszych, co może być nie taknz winem jak były zbyt niedojrzałe ?  Confused 
Węgierki na targu kupiłem.
Odpowiedz
#4
Dwa dni bez piro może wystarczyć aby zagnieździły się dzikie drożdże albo coś gorszego. W jednym i drugim przypadku nie poprawi to wina. Ja bym dał drożdże od razu albo bym zasiarkował.
Pytanie - co zyskujesz trzymając śliwki bez fermentacji dwa dni? Ja widzę w tej metodzie tylko wady.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#5
Boullii masz racje, przez 2 dni pomimo umycia owoców miazga zaczęła pracować, no niestety gdzie indziej byłem i kupiłem owoce, a gdzie indziej (w domu) już miałem w lodówce MD i dopiero mogłem ja dodać, dobra rada na przyszłość. Jedynie mogę zadać pewnie głupie pytanie, moszcz cedziłem przez pieluchę tetrową i rozumiem że pomimo wielkich starań nie wszystko dało się wycisnąć nastaw nie stracił by na jakości czy też na ilości drożdży - gdybym je teoretycznie dodał od razu do wiaderek ?



Skocz do: