Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino Daktylowo-Rodzynkowe
#1
Witam wszystkich na forum.Jest to mój pierwszy wątek i postaram się nie powielać tematów i pisać rzeczowo.Moje pierwsze dwa nastawy to było ryżowe i ryżowo-morelowe (oba udane) Wszystkim smakowało i nie miało szansy dotrwać do pełnej dojrzałości (6 miesięcy leżakowania),poza jedną butelką a było ich 40.Nie posiadam jeszcze cukromierza i robię wszytko według przepisów (sprawdzonych) choć lubię coś dorzucić od siebie.
Kolejne dwa nastawy to wino ryżowe i Daktylowo-rodzynkowe z dodatkiem ryżu i o te właśnie wino chcę zapytać.

Składniki na 20 ltr gąsior:

-1.8kg Daktyli pierwszej klasy (bez konserwantów)
-250gr suszonych zielonych rodzynek (bez konserwantów)
-1kg cukru+ 2ltr miodu spadziowego
-700ml soku z limonki
-1kg ryżu, długoziarnisty biały z Indonezji (nie pamiętam nazwy,piękny zapach)
-Pożywka 6-7 gr
-Drożdże Gervin GV4 High alcohol 
-14 ltr wody mineralnej
-7 gożdzików

Oczywiście sterylne warunki.
Owoce zostały tylko sparzone (opłukane) wrzątkiem z jakichkolwiek zanieczyszczeń.Daktyle po usunięciu pestek i ogonków rozdrobniłem i do balona wraz z posiekanymi rodzynkami,kolejny był przepłukany ryż. Wodę lałem z butelek do naczynia z dużej wysokości aby ja napowietrzyć,rozpuściłem w niej cukier i miód lekko podgrzewając wodę tylko po to aby ułatwić rozpuszczenie miodu (jest to czasochłonne),dodałem soku z limonki i do gąsiora.Następnie gożdziki,pożywkę i wcześniej rozpuszczone drożdże w letniej wodzie (też mineralnej) i wszystko solidnie wymieszałem.Na koniec korek z rurką fermentacyjną i odstawiłem gąsior w ciepłe miejsce ok 22 stopni
Po niecałych 10 godz fermentacja ruszyła z kopyta i za dwa dni była tak burzliwa że musiałem nastaw rozdzielić,gotowało się okropnie i wyciskało owoce pod korek..Po kolejnych 3 dniach połączyłem rozdzielony nastaw i tak fermentował przez  ok 10 dni. Po 15 dniach od nastawu oddzieliłem ryż i owoce.Po skosztowaniu było już czuć procenty nijaki smak i było gorzkie/wytrawne.Czytając kilka przepisów i doświadczenie kolegów z winem daktylowym doszedłem do wniosku że muszę je dosłodzić,poszedłem na całość i dodałem 2kg cukru rozpuszczonego w 1 ltr wody mineralnej (biorąc pod uwagę rodzaj drożdży,choć nie jestem pewny czy ma to wielki znaczenie).Od tego momentu nastaw dalej fermentuje dość intensywnie,wytworzył się dość spory osad na dnie gąsiora i minęło już 2 tyg.

Nie wiem co dalej z tym zrobić-sciągnąć z nad osadu czy zostawić aż do momentu aż fermentacja się zakończy...nie wiem.Nie chcę stracić tego wina,wkład jest dość spory..
Jakie jest ryzyko że pójdzie coś nie tak,kiedy zostawię to jak jest na kolejny tydzień ???
Macie jakieś porady ???    Wiem-cukromierz,już jest zamówiony.Nie chcę korzystać z jakiejkolwiek chemii,jakoś nie ufam...
Odpowiedz
#2
Witam
Z tego co rozumie to minęły 4 tygodnie od zrobienia nastawu 15dni +2tyg.?
Ja bym zostawił gdy jeszcze mocno fermentuje, dokonasz obciągu z nad osadu a wino zrzuci go pewnie dość dużo w najbliższej przyszłości - resztki owoców i drożdże będą padać gdy podejdą pod próg swojej wytrzymałości na alko.

Wg. Mądrej książki której często słucham (nie zawsze) autorstwa Cieślaka pierwszego obciągu należy dokonać:
-wina lekkie 3 do 5 tyg.
-wina stołowe 4 do 8 tyg.
-wina deserowe, mocne 8 - 18tyg.

Tak że nic się nie powinno stać gdy zostawisz je jeszcze tydz.lub nawet trochę dłużej nad osadem.
Pozdrawiam
Marcin
Odpowiedz
#3
W tamtym roku robiłem wino daktyle-figa-rodzynki, bez ryżu - 15 litrów, końcowe blg= -1,5, w smaku super z pewną słodyczą.
Fermentacja z owocami 4 tygodnie ~17%, nie wiem czy nie dałeś za dużo soku z cytryny, ja dałem sok z 4 cytryn oraz z jednej pomarańczy i moim zdaniem wystarczy, nie czuć w smaku nadmiernej kwasowości.
Cukromierz to naprawdę niezbędne narzędzie, a kosztuje kilkanaście złotych.:)
Lech
Odpowiedz
#4
Marcinplnl-Dzięki za uwagi,potrzymam jeszcze w gąsiorze aż fermentacja ustanie.To wino będzie dość mocne więc....Posłuchamy 'Mądrej' książki

lech.kuba-jestem pod wrażeniem jakie było gorzkie po dwóch tygodniach od nastawu biorąc pod uwagę ilość cukru w owocach,miodu i sam cukier.Stąd te dodatkowe 2kg.Soku z limonki dodałem dużo biorąc pod uwagę moc ostateczną wina,im wino mocniejsze-deserowe ,tym więcej kwasowości potrzebuje,tak się wszędzie rozpisują.Najlepsze jest to że nie było tego (kwasowości) czuć po dwóch tygodniach,wychodzi na to,że drożdże lubią kiedy mają kwaśno a zarazem dużo słodyczy.Po dodaniu 2Kg cukru obawiałem się trochę że nie ruszy dalej bez owoców...a tu proszę,bulgocze jak wściekły od 2 tyg co 35 sekund.
Jeszcze jedno-na powierzchni nastawu tworzą się bąble (taki cienki kożuch pompowany przez CO2) ,są cienkie i nie wyglądają grożnie,jest ich zawsze tyle samo,dodam że po pierwszych dwóch tygodniach przed pierwszym obciągiem nie było tego,pojawiło się dopiero po dodaniu 2kg cukru.Nie wiem co może być powodem,może niesycony miód który ma teraz warunki aby dać się we znaki,przyznam że tego się trochę obawiałem...
Odpowiedz
#5
Zerknąłem - te drożdże to do 21% dobijają, tak bardziej pod gorzelniane podchodzą, nie wiem czy tak mocne wino będzie Ci odpowiadało, kwasowość można faktycznie trochę "zasłonić" słodkością, ale goryczka za bardzo się nie da zasłonić, goryczka chyba tylko z cytryny, chyba że jak próbowałeś, to było tak wytrawne że duża kwasowość myliła Ci się z goryczką.:niewiem:
Kup ten cukromierz, bo on da Ci naprawdę masę informacji o nasdtawie.:)
Lech
Odpowiedz
#6
Jak dla mnie to za mało składników dających "ciała", takie puste będzie, dodatkowo ciągniesz w wysoki % co fatalnie będzie smakowało przy tej pustce. Sok z limonek wyciskałeś sam czy jakiś gotowiec kupny ? Raczej też za dużo bo dokwasić łatwiej gotowe wino niż odwrotnie.
MALUTKI KIELISZEK NIE DOJDZIE DO KISZEK !!!


\"DOBRY NA WSZYSTKO ŚRODEK:- ZE SPIRYTUSEM MIODEK\"

......50 ml wódki przed posiłkiem zabija wszystkie znane wirusy i bakterie.............100 ml nawet te nieznane .....
Odpowiedz
#7
Dziś dotarł Cukromierz,wskazania - 8,2 Blg.....Po skosztowaniu czuć słodycz ale nie jest to coś drastycznego,do końca fermentacji trochę tego cukru drożdże pochłoną.Smak-czuć nutkę daktyli i miodu taki miękki posmak bez porównania lepsze od ryżowego (na tym etapie),coś innego,jestem zadowolony.Ogromna zmiana w smaku po ostatnich 16 dniach,nie czuć kwasowości/cierpkości,dobrze się to wszytko komponuje.Limonki sam wyciskałem 40 sztuk ! Lub więcej,nie pamiętam dokładnie bo wyciskałem na dwa nastawy (żona nie była zadowolona kiedy za nie płaciłem,ale wiedziałem że warto).Limonka ma lepszy smak (polecam do Szkockiej z Ginger Ale lub Coroną extra) niż cytryna,jest słodsza i ma głębszy smak a te same właściwości. Używanie kwasków cytrynowych do wina (wiem jak smakuje) mija się z założonym celem,robimy te trunki aby się nimi nacieszyć,więc róbmy je z najlepszych składników-to jest moja ocena.Ostatnim razem nie było problemów z klarowaniem,więc wiem że sok z limonek nie jest przeszkodą w tym procesie.Martwię się tylko o ten miód nie sycony...nie wiem jak to będzie,to jest eksperyment.Ale jeśli się powiedzie,to zdecydowanie częściej będę sięgał po ten rodzaj cukru,wino ma ciekawy aromat,o ile mogę to na tym etapie nazwać winem.Lubimy mocne wina,tak nam pasuje...jakoś,jest plan na inne 12-14%,czekam aż się gąsiory zwolnią....
Odpowiedz
#8
Robi się tak zwane wina miodowe gdzie cały cukier można zastąpić miodem, robi się pitne miody owocowe (sam takie robię) i raczej klarowanie idzie dobrze, moim zdaniem raczej inne czynniki mają wpływ na brak klarowanie wina.
Z tego co piszesz wino jeszcze pracuje, więc na klarowanie ma jeszcze czas.
Lech
Odpowiedz
#9
Witajcie,wybaczcie długą przerwę...
Młode wino wyszło słodkie i ma problemy z całkowitym klarowaniem.Mocno schłodzone jest całkiem całkiem ale kiedy się zdąży ogrzać to czuć tej słodyczy za dużo.Czuć daktyle i mód,głęboki smak,coś innego...
Wnioski...zdecydowanie mniej cukru i to aż o kilogram.Nigdy więcej tych drożdży,nawet ryżowe wyszło na nich dziwne (Sherry myślę że będą idealne).Limonki nie wyciskać maszynowo tylko ręcznie tzn. aby uzyskać sam sok bez ścierania miąższu z limonki,mam wrażenie że czuć taką lekką gorycz tego miąższu i być może to też przyczyniło się do problemów z klarowaniem.
Zdecydowanie nastawię to wino jeszcze raz,ma potencjał.Opiszę jak tylko się za nie wezmę (więcej informacji z cukromierza)

Pozdrawiam.



Skocz do: