Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino HERBACIANE - NARKOTYK ??
#51
hehe to musiałeś mieć niezłą banie:) ale niektórym osobą o to włąśnie chodzi żeby mieć jak największą banie
Odpowiedz
#52
Ja jeszcze dorzuce swoje dwa grosze wracajac do glownego tematu: nie wiem jak z herbaty czarnej, ale wino z pu-erha (nota bene, calkiem niezle i dosc ciekawy smak) ma wlasciwosci ktore wykraczaja poza dzialanie alkoholu. Juz dawno zauwazylem, ze po pierwszych kilku lykach puls gwaltownie idzie w gore. Czasami pojawia sie tez chwilowy zawrot glowy, zapewne zwiazany z gwaltownym podwyzszeniem cisnienia. W miare picia te objawy znikaja (albo po prostu sie do nich przyzwyczajam). Przy czym zawroty glowy potrafia wrocic po dalszych kilku lykach, ale to juz akurat normalny efekt dzialania wina... :P

Ciekawi mnie, co takiego jest w pu-erhu, co w polaczeniu z alkoholem daje takie objawy. Sam alkohol tak na mnie nie dziala, nie mowiac juz o herbacie.
Odpowiedz
#53
To ja teraz mam myślenice - brać moje herbaciane na spotkanie czy nie. Bo jak to narkotyk to chyba nie godzi się udostępniać używek innym, niczego nieprzeczuwającym uczestnikom biesiady? A i kara jakowaś może być przewidziana dla takich co rozprowadzają towar zakazany. A jeżeli nie jest to narkotyk, to o czym w takim razie ta dyskusja?
Odpowiedz
#54
Nie boj sie. W winie juz nie ma sladu narkotyku. Pozwalam legalnie przyniesc.:big:
Odpowiedz
#55
hmmm... jakby nie patrzec alkohol to tez narkotyk ;]
Odpowiedz
#56
nie tu sie z Toba nie zgodze alkohol to nie jest narkotyk, chociaż niektórzy potrafią sie od tego uzależnić :)
Odpowiedz
#57
Czyzby sex tez byl narkotykiem? Bo przeciez niektorzy sie od tego uzalezniaja.:diabelek:
Odpowiedz
#58
Dołączę do dyskusji... Alkohol to narkotyk! I do tego twardy. Kto nie wierzy niech sobie wstrzyknie w żyłe 5cm sześćiennych. Albo lepiej zacząć od 2cm, bo można nie przeżyć...
Odpowiedz
#59
Pomylily ci sie pojecia. Alkoholu sie nie wstrzykuje, tylko spozywa z umiarem. Rownie dobrze mozna sobie wstrzyknac roztopiony smalec, ale po co. Jesli kazda substancje wstrzyknieta do zyl nazwiemy narkotykiem, to nawet nadmiar cukru moze nam zaszkodzic, a kto osmieli sie nazwac cukier narkotykiem? Get real!
Odpowiedz
#60
Alkochol to narkotyk, jak wszystkie inne uzywki. Z tym, ze legalny. Inne rzeczy, spozywane z umiarem nie szkodza, a pomimo tego sa nielegalne, widac komus na tym zalezy.

Co do przynoszenia 'narkotycznego' wina na spotkanie, to chyba nikt nie wyskoczy ci z paragrafu i nie zamknie cie na 3 lata za namawianie do zazywania ;) Bo wino jeszcze jest legalne. Herbata tez. A przeciez nie bedizesz handlowac swoimi wyrobami, tylko poczestujesz chetnych.

A nastepnego dnia zaczna do Ciebie dzwonic i prosic o nastepna dzialke. Wtedy powiesz, ze takie wspaniale wino kosztuje, oj kosztuje... :diabelek:
No... zartowalem oczywiscie ;)
Odpowiedz
#61
Uzywka - narkotyk. Widze, ze sam znalazles roznice.
Odpowiedz
#62
To wszystko o czym piszecie jest względne i dlatego powstają dziewne rozbieżności. Na Jamajce patrzą na kogoś co pije kawę jak na ćpuna (dla nich to jest na prawdę mocna używka), a u nas nawet jointa w spokoju wypalić nie można (choć mniej szkodzi zdrowiu i mniejsze robi spustoszenie w naszym mózgu niż wspomniana kawa). Dlatego należy to olać i robić swoje. Wypiją, pocmokają, a potem można ewentualnie powiedzieć na czym to wino było robione. Ale po co? :)
Odpowiedz
#63
Jak by nie patrzeć narkotykiem jest także kofeina (wraz z analogami typu teiny, teobrominy etc - patrz kawa, herbata, kakao i czekolada), alkohol etylowy i nikotyna. Czy choćby leki przeciwbólowe.
Tylko po prostu na te narkotyki u nas jest przyzwolenie społeczne, i za spożywanie tabliczki czekolady nikt na ulicy ścigał nikogo nie będzie (choć może powinien).
Odpowiedz
#64
Cytat: Czy choćby leki przeciwbólowe.
Lub przeciwkaszlowe syropy czy tabletki, środki uspokajające, nasenne... Głupota pewnych zakazów aż poraża, ale co zrobić. Trzeba przenieść się do kraju tulipanów.

Jamajka wygra! O nie o nie o tak o tak! :big:
Odpowiedz
#65
Smalec wstrzyknięty do żyły nie będzie działał tak, jak zjedzony. Alkohol natomiast daje taką banię jak wypity, tylko starczy go 1000 razy mniej...
Odpowiedz
#66
No ale alkochol sie pije i moim zdaniem nie jest on narkotykiem , bo każdy kto go pije powinien nieć swój umiar. A że są ludzie tzw. Alkocholicy to już jest ich problem !! POZDRO WSZYSTKIM I WESOŁYCH ŚWIĄT
Odpowiedz
#67
ALKOHOL
Odpowiedz
#68
noo okej alkoHol PRZEPRASZAM
Odpowiedz
#69
Ciekawy temat. Ale sam pomysł nie nowy, kiedy jeszcze opium było legalne dodawano go w anglii do piwa, robiono wino z kokaina (tworca tego trunku dostał medal od wspołczesnego mu papieza), zdazaly sie tez przypadki fałszowania wina lub piwa bieluniem (tak zaprawiony trunek upajał duzo silniej mogł powodowac głeboki sen i zanik pamieci wiec nie dziwi ze nierzadko gosc poczestowany tym specjalem budzil sie bez sakiewki). Wszystkie te "patenty" podaje za ksiazka „Narkotyki : mity i rzeczywistość” Michael Gossopa i szczerze ich nie polecam.
Zupełnie legalne i o ciekawym działaniu jest natomiast wino powojowe a własciwie macerat z płatkow powoju błekitnego na winie. Bedzie on zawierał w bardzo niewielkiej ilosci amidy kwasu lizergowego o działaniu zblizonym do LSD.
Odpowiedz
#70
i dlatego Angielskie piwa są najlepsze szkoda ze to wycofali.
Odpowiedz
#71
A czekolada może mieć takie same działanie jak marihuana - już zjedzenie paru kostek zazwyczaj poprawia nam humor, do tego naukowcy obliczyli że człowiek po spożyciu 2-3 kilogramów czekolady zachowywałby się, jak po wypaleniu jointa! (Tylko kto zje 2 kilo czekolady :) )
Pozdro
Odpowiedz
#72
to zaczynamy jeść czekolade/ ale mi jakoś w to się nie chce wierzyć, przecież czekolada jest zdrowotna. Teraz tu mało co bywam na tej stronce, ale duzo sie mozna dowiedzieć/ POZDRO.
Odpowiedz
#73
hehe z tym narkotykiem coś jest, bo jak wypije szklanke herbacianego, to jakoś dziwnie oczy mi sie zamykają ;)
Odpowiedz
#74
A probowales wypic 2 ? :diabelek:
Odpowiedz
#75
Tia... złoty strzał... :big: ;)
Odpowiedz



Skocz do: