Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino hibiskusowe przedwcześnie przestało pracować
#1
Cześć,
potrzebuję pomocy / konsultacji - ale od początku.

2020-03-06:
Nastawiłem winko hibiskusowe zgodnie z poniższym przepisem:

Ilość Jednostka Składnik
600 g suszone kwiaty hibiskusa
50 g czarna herbata
1 kg rodzynki
50 g kwasku cytrynowego
6 l woda
3,5 kg cukru
+X l woda (do 19L)

BLG na starcie było ok. 17,5

Drożdże Bayanusy, z tolerancją do 16%.

2020-03-16: 
fermentacja już troszkę zwolniła, BLG: 7.
Dodałem 3kg cukru i 3L wody.
BLG: 17, ok. 23l.

2020-03-28:
Fermentacja znowu (tym razem mocno) zwolniła, odcedziłem rodzynki, wino zlałem znad osadu.
Spróbowałem (bo chciałem dosłodzić) ale okazało się, że jest mocno słodkie (chociaż smaczne).
BLG: 12. 
Po odcedzeniu rodzynek i ściągnięciu znad osadu wina zostało ok 22l. 

Zgodnie z moimi obliczeniami (na 24l wina), 6,25 kg cukru powinno być w winie, żeby wyfermentowało do wytrawnego na 16%. Uwzględniając rodzynki, to do dodania powinno być ok. 5,7 kg cukru. Ja dodałem 6,5 kg - ale chyba to aż tak nie powinno zaważyć na efekcie końcowym (a i tak celowałem w półsłodkie).
Jako, że BLG = 12 - to pewnie oznacza, że nie udało mi się zrealizować swoich planów?

Co teraz zrobić? Dodać znowu drożdże i pożywkę? Chciałbym uzyskać te 16% - a również, żeby nie było aż takie słodkie.
A może jednak dofermentowało do 16% (nie wydaje mi się) a ja się coś machnąłem w obliczeniach?
Opcją może też być dodanie czystego alko - ale wolałbym tego uniknąć.

Dajcie znać, co o tym myślicie.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy...
Odpowiedz
#2
Masz 12 Bllg (126 g) cukru i około 9,5 %. Możesz spróbować restartu z hartowaniem drożdży.
https://wino.org.pl/forum/Thread-Restart...BCd%C5%BCy
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#3
Spróbuj restartu na świeżych drożdżach. Ja też miałem ostatnio identyczny problem z hibiskusem. Robiłem na Enovini WS. Zaczęło się od tego, że baaardzo długo startowała fermentacja. Nastawiłem 5 stycznia, 30 stycznia blg=10 a 14 lutego blg = 8 i już dalej nie zeszło. Nie mam pojęcia czego to wina, obstawiam, że z moimi drożdżami coś było nie tak. Nastawię niedługo jeszcze raz, zobaczymy. Podniosłem woltaż do 11% spirytusem i w sumie winko dobre.
Pragnąć wody - smutna rzecz. Bez niej życie idzie precz.
Lecz straszniejsza jest przyczyna śmierci w mękach - to brak wina.
Odpowiedz
#4
Imho bez sensu, że tyle wody odrazu wlałeś.

Ja bym nic nie robił, wino za 2-4 miesiące pewnie wznowi powoli pracę i dopracuje. Ale to moje doświadczenia z zamojskimi drożdżami. Bajanusów nie używam.

Jeszcze jedna obserwacja - wina z kwiatów jakby gorzej pracują, wolniej.
Ale winko z mlecza dociągnęło wysoki procent, tylko nie tak szybko jak inne wina.
Odpowiedz
#5
Dziękuję Wam za pomocne rady. Przypomniałem sobie kluczową radę, że przy winie trzeba być cierpliwym - no i bardzo powoli, ale coś tam w rurce się dzieje.
Jutro sprawdzę BLG - ciekawe o ile się zmieniło w stosunku do poprzedniego pomiaru (dam znać).
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy...
Odpowiedz
#6
Woda w rurce niby czasem coś bulknie, ale BLG dalej 12 (no, może 11,5)...
Poczekam jeszcze trochę i jak za tydzień dalej tyle będzie, to albo spróbuję restartu, albo dodam %.
Chciałem w objęcia Morfeusza, ale Dionizos był szybszy...



Skocz do: