Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino owocowe markowe - Czy to dobry pomysł ? Proszę o opinie
#1
Witam serdecznie
Zapoznając się z ustawąz dnia12 maja 2011r. o wyrobie i rozlewie wyrobów winiarskich,obrocie tymi wyrobami i organizacji rynku wina.Przyszedł mi do głowy pomysł że warto się nad tym zastanowic na spokojnie.
Przepisy nie są takie straszne min.
1 hektar ziemi rolnej plus budynek gospodarczy wymagania co do niego nie są konkretnie podane.Posiadam

2. traktor i potrzebne maszyny posiadam.

3. początkowe koszty nie takie duże, ogrodzenie pola jakieś 2500zł plus zbiorniki z stali nierdzewnej do fermentacji.Może znacie jakieś sprawdzone firmy które wam służą od lat?
Czy myślicie że jako dodatkowe zajęcie ma to rację bytu?

Co do wymogów ile owoców na litr wina to też nie są przesadne do spełnienia, produkcja do 5 tyś litrów na rok min okres leżakowania 6 miesięcy?
no i wiadomo sprzęt do produkcji

Na jakąś dotacje w tym temacie z UE albo gminy można liczy?
Proszę o wasze opinie tylko takie że wina się głównie z winogron robi zachowajcie dla siebie

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#2
Rolna (domowa, mała) produkcja wina owocowego na sprzedaż

Odpowiedz
#3
Dzięki
To już dawno czytałem naprawdę nie jest to takie straszne jak piszecie.
Chodzi mi o wasze zdanie czy mała produkcja wina owocowego markowego w wsi ma racje bytu. Pomysł mój i tak ruszy prędzej albo później. założenie działalności gospodarczej to nie duże koszty jak się na etacie pracuje.
Używa ktoś zbiorników 300,500 litrowych z stali nierdzewnej
jakieś namiary ?
Odpowiedz
#4
Komu i gdzie sprzedasz swój produkt.
Jakiś biznes plan robiłeś.

Chcesz dotacje z EU, wiesz kto Ci to wypełni aby ,,za-trybiło,, ?

Wyprodukować to jedno, a sprzedać!

Popytaj tu są ludzie co mają własne winnice.

Odpowiedz
#5
Witam
a wiec powiem tak biznes plan robiłem,konsultowałem nie wygląda pod kwestią finansową aż tak źle. W przypadku win owocowych markowych bo tylko nad tym się skupiłem
Kwestia dotacji z UE albo gminy jest pod znakiem zapytania czy są dotacje na tak małe przedsięwzięcie.
W kwestii sprzedaży to mam paru restauratorów i gospodarstw agroturystycznych które by sobie swoją ofertę wzbogaciły o takie to wina dodam ze na zasadzie danej kwoty od sprzedaży czyli jak najbardziej korzystnej dla mnie.
Dużo prac jestem sobie wstanie sam wykonac od remontów po prace ogrodnicze czy stolarskie.
Tak naprawdę boje się jedynie nie tego ze się nie uda nie wypali tylko samej biurokracji i rocznego załatwiania pozwoleń,zezwoleń,itp
Pewnie niektórzy z forumowiczów prowadzą własne winnice
więc kwestia formalna może podobna ale owoce inne
Tyle tu osób ale jakoś własnym zdaniem mało kto chce się podzielic

Pozdrawiam

Odpowiedz
#6
Nie chce się podzielić , bo nikt ("dorosły"- sorry) by takiej ścieżki świeżej nie przecierał ZA DOTACJE! Mogę robić eksperymenty, ale jak mam już biznes i pieniądze z niego, a nie jak chcę zrobić pieniądze z EKSPERYMENTÓW.

"Tak naprawdę boje się jedynie nie tego ze się nie uda nie wypali tylko samej biurokracji i rocznego załatwiania pozwoleń,zezwoleń,itp"

No. I to jest właściwy kierunek obaw.
To nie jest kraj dla (wstaw dowolnie lub nie)... ludzi.
Odpowiedz
#7
Wiesz powiem Ci tak jedni siedzą w domu i czekają jak samo do nich przyjdzie albo ktoś nim da pod nos a inni chcą byc niezależni.
mieszkam na wsi wiem czego ludzie potrzebują a czego jest mało ale niektórzy nie widzą np.tego czemu jajko w biedronce kosztuje 30 gr a z wsi 90 gr skoro tak samo wygląda.
A mówi Ci coś dotacje z Gminy na promowanie regionu ? to sobie poczytaj.
Zyski z czasem może i będą jak pracujesz na etacie to 400 zł chyba na miesiąc zarobisz a jak nie to te 400 zł strasznym majątkiem nie jest jedni to albo przepalą inni przepiją i gdzie jesteś ?
Pewnie widok z okna na blokowiska, i wszystko wydaje ci się trudne.
Odpowiedz
#8
No i dobrze mi tak. Jak pyta gość od wizji, to mu przytakuj i klaskaj, nawet jak ta jego wizja nijak się nie ma do pytania...ech... I już się chyba nie dziwisz, dlaczego nikt nie odpowiada.
A o siedzeniu w domu i czekaniu na cudawianki to Ty mi nie opowiadaj, bo przerobiłam już wszystko :-) Lubię przerabiać:-)
Odpowiedz
#9
ok twoje zdanie szanuję
Niech zgadnę ustawy nie czytałeś ? na temat dotacji wątpię że masz pojęcie może się mylę jak tak to mnie uświadom.
Pytałem dzwoniłem i szansa jest nie wiem sąd masz odmienne zdanie na temat dotacji ale skoro się wypowiadasz to minimum wiedzy posiadasz ?
Nie musisz przytakiwac i klaskac tylko rozsądnie przedstawic dlaczego myślisz że mój pomysł nie ma racji bytu ?
Odpowiedz
#10
Wybacz, nie chce mi się tracić koncentracji na człowieka, który sam sobie zaprzecza:
"Tak naprawdę boje się jedynie nie tego ze się nie uda nie wypali tylko samej biurokracji i rocznego załatwiania pozwoleń,zezwoleń...."
I po moim echu:
"A mówi Ci coś dotacje z Gminy na promowanie regionu ? to sobie poczytaj.
Zyski z czasem może i będą jak pracujesz na etacie to 400 zł chyba na miesiąc zarobisz a jak nie to te 400 zł strasznym majątkiem nie jest jedni to albo przepalą inni przepiją i gdzie jesteś ?
Pewnie widok z okna na blokowiska, i wszystko wydaje ci się trudne."
I cd:
"ok twoje zdanie szanuję
Niech zgadnę ustawy nie czytałeś ? na temat dotacji wątpię że masz pojęcie może się mylę jak tak to mnie uświadom.
Pytałem dzwoniłem i szansa jest nie wiem sąd masz odmienne zdanie na temat dotacji ale skoro się wypowiadasz to minimum wiedzy posiadasz ?
Nie musisz przytakiwac i klaskac tylko rozsądnie przedstawic dlaczego myślisz że mój pomysł nie ma racji bytu ?"

Po co pytasz, jak ustawy i wytyczne znasz pewnie lepiej niż twórcy, a za woltę Twojego kierunku myślenia ja ponoszę winę? Nie chce mi się więcej gadać z rozmówcą, który wyznaje zasadę: sam sobie przebacz moje winy. Zakładaj, produkuj i powodzenia. Howgh.



Skocz do: