Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino rodzynkowo ryżowe (basic lvl)
#26
Przeczytaj:

http://www.winiarze.pl/artykuly/pozostal...zu-i-winie
Odpowiedz
#27
@Piotr.C czyli pierwsze zlanie powinno odbyć się przy udziale sitka i ewentualnie jakiegoś filtra? W efekcie powinienem otrzymać sam płyn oddzielony od części stałych.

Etap po zlaniu (termin końcówka czerwca) w moim przypadku będzie filtrowaniem? Wtedy też wino powinno być zalane "pod korek", a na górze powinna znajdować się rurka fermentacyjna? Pytam ponieważ nie wiem ile czasu mam na znalezienie balonu o pojemności 15 L, a jak widzę ceny tychże pojemników są dosyć znaczne.

@adar dzięki za link, bardzo przydatny :)

Zauważyłem ze teraz wino bulgocze mniej żwawo niż było to w chwili gdy tylko je wstawiłem, ale składam to na ilość alkoholu w roztworze przez co drożdże pracują wolniej.

Odpowiedz
#28
Bez przesady z tym pod korek, wino ryżowe to nie owocowe. Mocne wino się tak szybko nie psuje. Jak zaczynałem swoją przygodę to w balonie 15l trzymałem 10l wina ryżowego i nic się nie popsuło. Ja zawsze trzymam balon z rurką.
Odpowiedz
#29
Właśnie otrzymałem nową probówkę do mojego cukromierza :) mam nadzieję, że ta posłuży mi dłużej niż ostatnia :D

Teraz krótki raport na temat mojego wina. Mój rodzykowiec przestał bulkać z rurki fermentacyjnej, natomiast na powierzchni cieczy widok można porównać do otwartego napoju gazowanego (bąbelki :)). Tak jak zostało mi polecone staram się raz dziennie ruszać balonem.
Teraz tak, z racji tego że mam już sprawny cukromierz czy mam zmierzyć poziom cukru i monitorować go co jakiś czas czy teraz jest to zupełnie bez sensu? W sumie i tak dodałem już odpowiednią ilość cukru i otrzymałem informację jaki czas zostawić wino w gąsiorze.

Update z dnia 01-06-2015
Sytuacja uległa delikatnej zmianie ponieważ poziom blg w winie wynosi aktualnie 2, a wino przestało bulkać.
Na "smaka" winko jest już całkiem dobre - delikatny kwasek z przeważającą słodyczą.
Co robić teraz? Czekać czy może zabrać się za zlewanie znad osadu?
Odpowiedz
#30
Poczekać. Jak się osad ustabilizuje na dnie to zlewając będziesz mógł większość osadu drożdżowego zostawić na dnie butli.
Odpowiedz
#31
Spoooookooooojnieeeeee :diabelek: niech se trochę postoi, niech se drożdżaki spokojnie na dno opadną :chytry:

A w międzyczasie poszukaj w domu jakiegoś dużego słoja, skombinuj jakieś wiaderko z atestem na kontakt z żywnością i nastaw jakiś mały eksperyment :sloik:.
Będziesz mógł zająć się nowym winkiem, a to będzie się spokojnie klarować. Masz kilka nastwów, masz się czym zająć, a tak to siedzisz i patrzysz się tylko na jedno winko :chytry: i korci Cię ono niesamowicie :slinka:
Odpowiedz
#32
No to prawda, chciałbym żeby było już gotowe :D

Czyli teraz tylko czekam i czekam :) poinformuje dalej jak coś się zmieni, a tymczasem zaczynam przybierać się do akacjowego :)
Odpowiedz
#33
Zbliża się czas kiedy będę zlewał wino i oddzielał od niego rodzynki i ryż. Problem jest taki, że nie posiadam dodatkowego balonu w którym będę mógł trzymać wino. Zupełnie nie wiem jak sobie z tym poradzić w miarę sprawnie :( Pomysł jest taki żeby kupić butelki z wodą 5 litrów i tam to trzymać tylko czy to zda rezultat? (do każdej z takich butelek będę potrzebował rurkę fermentacyjną do zabezpieczenia czy zwykły plastikowy korek wystarczy?
Odpowiedz
#34
Butelki plastikowe na leżakowanie odradzam, ile litrów masz wina w ilu litrowym balonie ?
Odpowiedz
#35
Rurka jest wymagana bo wino dalej będzie odgazowywać. Jeśli chodzi o plastikowe butelki po wodzie, to ja bym odradzał raczej i nie dzielił na porcje mimo wszystko. Ale jeśli mus to mus przynajmniej jedną weź damkę 5l :)
Odpowiedz
#36
Przepis na początku tematu - 20 litrów wody + do tego części stałe takie jak ryż. Wszystko znajduje się w balonie około 50 litrów.
Ale ok 10 litrów z tego co mam w baniaku pójdzie na przepędzenie ;) więc tak naprawdę muszę gdzieś przechować 10 litrów.



Skocz do: