Ocena wątku:
  • 1 głosów - średnia: 1
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino wieloowocowe
#1
Witam dziś wyczyściłem zamrażarkę i do wiaderka fermentacyjnego wrzuciłem jeżyny ok 1,5kg, maliny, truskawki 1kg, aronię, żurawinę i trochę jagód. Łączna waga ok 6~6,5 kg Po tym jak się to wszystko rozpuściło i nabrało temperatury pokojowej dodałem tylko drożdży opakowanie na 5-25l nie pamiętam firmy ale coś tam pisało Malaga (nie dolewałem wody z cukrem bo same owoce dość dużo puściły soków). Chcę to teraz potrzymać ze dwa dni. Następnie odcisnę owoce, przeleję do balonu, doleję wody z cukrem i odstawię. I teraz się zastanawiam czy dobrze robię, ktoś ma jakieś sugestie? Czy nie dolać jutro już trochę wody z cukrem?
Odpowiedz
#2
Nie robisz zbyt dobrze.
Trzeba było na tych drożdżach zrobić starter (matkę drożdżową) wg przepisu na opakowaniu. Teraz albo wystartują najpierw dodane drożdże szlachetne albo inne paskudztwo. Dwa dni to za mało na wyługowanie wodą (akohol się jeszcze nie wytworzy) składników z owoców. Ja dodałbym drożdży aktywnych. Trochę wody z cukrem można też już dodać. Ile - to zależy jakie chcesz mieć wino. Kalkulatorów i porad oraz gotowych przepisów znajdziesz na forum wiele.
Odpowiedz
#3
Zrobiłem tak owoce zostawiłem w wiaderku 7 dni dodałem jedynie kubek wody z dwoma łyżkami cukru bo po 5 dniach od nastawu wogóle już nie bulgało. Po 7 dniach odcisnąłem owoce (brak bulgnięć), dolałem 2l wody, 2kg cukru, 3g pożywki i tak sobie to teraz stoi w balonie 10l ale faktycznie jest tego ok 5-5,5l. Od wczoraj bulga tak co 5 sekund. 

Wszystko wydaje mi się że jest chyba ok, jednakże jestem trochę zaniepokojony zapachem owoców. Tj owoce były wyjęte z zamrażarki ok 15 godzin wcześniejszej zanim dodałem drożdże (żeby się odmroziły) Później dodałem drożdże i tak sobie to stało 2 dni zanim zaczęło pracować. Po tym jak zaczęło pracować powąchałem nastaw i pachniał tak jak zepsute owoce bez wyraźnych aromatów konkretnych owoców. Nie wiem co o tym teraz myśleć. Czy to normalne, normalny zapach? Czy tak jak pisał "cemik1" coś mogło pójść nie tak z powodu nie namnożonych tych drożdży?
Odpowiedz
#4
Zapach nie zawsze jest miarodajny, czasami naprawdę jest nie ciekawy, na razie jak fermentuje to daj mu spokój, za jakiś czas spróbuj bo to Ci powie czy wino jest dobre czy do termo przerobu.:)
Lech
Odpowiedz
#5
Nie przejmuj się aż tak bardzo zapachem. Rozmrożone owoce nie pachną tak jak te świeże. A zwłaszcza w trakcie fermentacji.
Jak zepsute owoce? W pewnym sensie fermentacja to już psucie się owoców.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."

Odpowiedz
#6
Grzechu, wina nie robiłeś z mrożonych owoców a, tak dużo piszesz. Ja robię całe czasy z mrożonych tylko owoców. Bo się sok dobrze wyciska, a smak wina jest super.

Pozdr.

Eug..
Odpowiedz
#7
Gynek, mam jedno z trzech owoców, z czego jedne to mrożone właśnie.

Grzegorz

"Nie spiesz się tak młody przyjacielu!

Nikt nie umknie przed swoim losem."




Skocz do: