Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z głogu z dodatkami
#1
Planuję na tą chwile zaledwie 5litrów ale bardzo ekstraktywnego wino z głogu, oprócz głogu mam w tej chwili zamrożone 300g jarząbu (nie znam dokładnego gatunku, ale taki pomarańczowo-czerwony, w smaku jak "marchewkowe rodzynki") oraz trochę dzikiej róży (aczkolwiek z DR planuję nastaw "solo" ) W tej chwili mam drożdże Biowinu Fermivin,
Chciałbym uzyskać półsłodkie do max drożdży, czyli bodajże 16%,
Większość wina wraz z zeszłorocznym myślę planuję przeznaczyć do skupażowania na portwein.
Poproszę o sugestie :)
Odpowiedz
#2
Ja bym nic nie dawał, tylko głóg.
Odpowiedz
#3
(14-10-2015, 15:38)adam1226 napisał(a): Planuję na tą chwile zaledwie 5litrów ale bardzo ekstraktywnego wino z głogu

Poczekaj aż głóg max. dojrzeje.
Szukaj najbardziej ,,mięsistego,, głogu, czym więcej miąższu/bardziej dojrzałego, tym zapewne mniej goryczy.
Co do trzymania głogu w winie to szkół jest wiele, poszukaj postów kol. Megana - to skarbnica wiedzy w dziedzinie DR i głogu.
Odpowiedz
#4
Piłem nalewkę z Jarząbu i myślę , że może wnieść coś ciekawego do tego wina.
Jak widzisz co osoba to inna opinia. Wybór należy do Ciebie.
Odpowiedz
#5
Aha, udało mi się zebrać wczoraj pół kilo głogu takiego słodkiego, czerwonego w środku ale to wyczyściłem drzewo do zera, w pozostałych miejscach mam wrażenie że głóg zaczął już fermentować na krzaku - bo jest kwaskowy ale w taki właśnie lekko winny sposób.

Jeszcze mam na ogrodzie kilka gron takich lepszych czerwonych winogron (za mało na osobny nastaw)- czy jest sens je dodawać?
Niestety nie mam w tej chwili zbyt dużo czasu więc założyłem ten temat, może ktoś kojarzy maksymalne proporcje (ile max tego głogu mogę dać na ten mój balonik żeby nie przesadzić?)
Odpowiedz
#6
Witam.
Również za kilka dni mam zamiar popełnić wino z głogu i w osobnym nastawie wino z DR. A po jakimś czasie zlać i połączyć owoce z nastawu w portwain z dod. bzu i aroni.
Odpowiedz
#7
Wino się kisi.. :glupek:
Wino sobie pracuje,:sloik: oczywiście na początku zostawiłem za mały zapas i musiałem odlewać jakieś 0,5l bo wychodziło rurką, ale teraz już się uspokoiło więc dodałem 150g cukru (w sumie mam 850g póki co) Już czuć dość fajny aromat i posmak..
Jeszcze myślę że miesiąc niech posiedzi, a potem trzeba będzie mysleć jak wyelimnować pustą przestrzeń..
Odpowiedz
#8
Mogłeś kupić zwykłe wiaderko z pokrywką 10l takie do spożywki i celowac taką ilość co by po zlaniu dała 5-5,5 l

U mnie wygląda to tak

   
Odpowiedz
#9
Niezły agregat winotwórczy.:spoko:

Ja przy pierwszym zlewaniu nigdy nie leje pod korek, dopiero przy kolejnych zlewaniach zwracam na to uwagę.
Odpowiedz
#10
(01-11-2015, 12:22)_Krzysztof_ napisał(a): Mogłeś kupić zwykłe wiaderko z pokrywką 10l takie do spożywki i celowac taką ilość co by po zlaniu dała 5-5,5 l

U mnie wygląda to tak

A właściwie to o co chodzi, CO2 z jednego nastawu przechodzi do drugiego i następnie do trzeciego.
A poco tak.:pytajnik:

W frmentorze są owoce i wypadało by nim miąchać , to chyba niewygodnie.

Ja tam klasycznie, używane rurki i korka.

Lech
Odpowiedz
#11
jakiś szkodnik mi się dobrał do gąsiora, tak, że brakuje około litra :/
będę chyba musiał uzupełnić DR chyba, że ktoś podpowie lepszy pomysł?
Odpowiedz
#12
DR pasuje do głogu, dodaje kwasku.
Odpowiedz
#13
No to będzie mi nawet pasować, w dużym balonie z DR zrobi się miejsce na dosłodzenie :)



Skocz do: