Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z kiwi 2012 [Fotorelacja]
#51
(19-12-2012, 22:16)pawelklos napisał(a):
(19-12-2012, 22:02)fanta87 napisał(a): [quote='pawelklos' pid='258166' dateline='1355614350']próbowałem moje kiwi 2 tygodnie po zlaniu , smak powiem niezbyt trochę , na początku ok, ale po chwili trąci "skarpetami" :D i klarować się nie chcę, wiem to dopiero 3 tydzień po zlaniu, ale nic a nic się nie zbiera na dole :( . jest mętne.


Moim zdaniem w ogóle sensu nie ma tego klarować , ja bym to do kibla wylał skoro trąci skarpetami,może jakaś wpadła?
Kup sobie nowe kiwi wstaw je gdzieś u jakiejś ciotki z drugiej strony Polski to jest jakaś nadzieja.
Możesz też za 27zł kupić na zagranicznych sklepach magiczne saszetki wlewasz do soku i masz w 48 wino i jest klarowne.

Mam nadzieję że pomogłem

Pozdrawiam
Nie oczekuje cudu, jak za miesiąc nie będzie poprawy to spuszczę do tronu, z tą ciotką to nie rozumiem, żarcik!, co do saszetek, o nie dzięki, na szczęście mam trochę winek i gotowych i leżakujących, które są dobre, bardzo dobre i dostateczne :) , kiwi na szczęście to eksperymentalna 5, nie będę po nie płakał, niedługo święta to i gwiazdor coś przyniesie :D
Spokojnych Świąt

Odpowiedz
#52
Z tą ciotką chodzi o to by wina nie zaczepiać lubi stać w cieniu, czasem ze spokojem, często lubi być zapomniane.Wina do klarowania potrzebują od 5 miesięcy do nawet roku i więcej.
Jeśli nawet będzie klarowne i świeże to w butelce może coś zrzucać, zaleca się trzymać trochę dłużej.
Kiwi to nie eksperyment castleman już to powiedział , a ja już się przekonałem - choć miałem wątpliwości to już się nie mogę doczekać kiedy będę mógł się napić go.
Kiwi to grupa owoców szlacheckich wśród win egzotycznych...
Na mojej liście za rok już jest bo w produkcji i smaku ma same zalety, no ale jest inne niż tradycyjne kwestia gustu.
Odpowiedz
#53
Witam, znalazłem gdzieś przepis na wino z kiwi w którym to obrane pogniecione owoce wraz z rodzynkami,sokiem z jednej cytryny, MD i syropem cukrowym wrzuca się od razu do gąsiorka. no i lipa... bo wino nastawiłem 6.03.13 późnym wieczorem a ono nadal nie ruszyło. myślę że powinno się już coś zacząć. MD nastawione było 3albo4 marca. z góry dzięki za info
Odpowiedz
#54
Witam
Podaj więcej informacji. Jakich drożdży użyłeś, w jakiej temp. stoi nastaw, dokładny skład nastawu ile cukru, ile kiwi, jakie blg początkowe. Może przesłodziłeś I drożdże nie chcą ruszyć.
Odpowiedz
#55
Tokay, wg przepisu. w pokoju jest ok 21-23 st. C. na 10 Litrów wina dałem 3 kg. kiwi i 2,5 kg cukru. jakieś 200g rodzynek.
Odpowiedz
#56
Więc tak masz 3 kg kiwi średnia zawartość cukru w kg kiwi wynosi ok 100gr czyli masz 300gr cukru z kiwi, 100gr cukru z rodzynek, 2,5kg cukru. Razem 2,9 kg cukru w nastawie. Czyli wszystko w porządku na moje oko. Według mnie masz za mało kiwi jak na 10 litrów wody. Na taką ilość wody średnia na forum to około 6kg. A matka drożdżowa pracowała poprawnie przed dodaniem jej do nastawu? Sprawdź szczelność rurki i korka. Zamieszaj nastawem I posłuchaj czy syczy :) bo to będzie znaczyć że nastaw pracuje.
Odpowiedz
#57
mam jeszcze kilo kiwi. czy mogę go dziś dodać? czy już nie bardzo. MD lekko się dopiero zapieniło może się pospieszyłem...
Odpowiedz
#58
Moje kiwi jest już bardzo dobre ,wyżej jak pisałem to strasznie panikowałem :D teraz niech odpoczywa.
Widocznie tak brzydko pachnie na początku, pewnie od skórek.
Odpowiedz
#59
Więc tak masz 3 kg kiwi średnia zawartość cukru w kg kiwi wynosi ok 100gr czyli masz 300gr cukru z kiwi, 100gr cukru z rodzynek, 2,5kg cukru. Razem 2,9 kg cukru w nastawie. Czyli wszystko w porządku na moje oko. Według mnie masz za mało kiwi jak na 10 litrów wody. Na taką ilość wody średnia na forum to około 6kg. A matka drożdżowa pracowała poprawnie przed dodaniem jej do nastawu? Sprawdź szczelność rurki i korka. Zamieszaj nastawem I posłuchaj czy syczy :) bo to będzie znaczyć że nastaw pracuje.
Odpowiedz
#60
8marca dodałem według rady jeszcze kilo zmiażdżonego kiwi,postawiłem wino przy odkręconym grzejniku.. i co...
i w nocy obudzilo mnie syczenie. patrze a tam zielono w rurce i syczy przy korku. więc do wanny, umyłem balon, wywaliłem troche kiwi i płynu bo było pod korek i było niby dobrze.
No ale że jestem życiowym farciarzem- to już po południu gdy wróciłem z pracy- kiwi zdrapywałem z sufitu, podłogi i ze ścian. dobrze że udao sie zmyć i nie ma śladu bo kobita by zatłukła. znow troche wywaliłem ze środka i obecnie jest już wszystko OK . pracuje jak burza - ok 120 pyknięć na minutę ;P

a teraz takie inne pytanie. to moje pierwsze kiwi - w przepisie jest aby po 3 tygodniach pozbyć się już owoców( i nie ma nic o odstawianiu w chlodne miejsce) . czy to nie zbyt wcześnie??? dzięki za podpowiedzi.
Odpowiedz
#61
Ja planuje pozbyć się owoców jutro czyli po 8dniach... Mi kiwi też mocno się podnosiło na szczęście robie w fermentatorze wielkim więc problemów uniknołem:)

Edit: ale po pozbyciu się owoców dalej będe fermentował w cieple rzecz jasna
Odpowiedz
#62
no ale jak to... tak szybko? pierwszy raz spotykam się z czymś takim. po tygodniu moszcz nabierze na tyle smaku kiwi aby było go czuć w winie? PS. jeśli kiwi będzie dłużej w fermentacji może zaszkodzić "winiaczowi" ?
Odpowiedz
#63
7-10 dni najlepiej pokrojone w kostkę 8-12 części , będzie czuć.
Im krócej tym lepiej nie wiem jak z tymi pestkami ale pestki są średnio wskazane chociaż te wydają się puste w smaku.
Odpowiedz
#64
Wyrzuciłem owoce po 8 dniach, przez sito przelecialo mi może kilka malutkich pestek ale też nie sądzę zeby to mogło zaszkodzić... Winko zostało w mieszkaniu ma tutaj jakieś 22st. C. Ładnie pyka i wygląda... zielono :P wielkie dzięki za pomoc. Teraz czekam aż znacznie zwolni fermentacja, wówczas zniosę je do piwniczki. Za miesiąc natomiast dokonam pierwszego zlania znad osadu,wtedy też spróbuję winka - Mam nadzieję że wszystko pójdzie smacznie ;P
Odpowiedz
#65
Winko zlane znad osadu. Wszystko przez wacik... po paru dniach i tak jest już sporo osadu na dnie. Spróbowałem winka przy zlewaniu, śmierdzi jak resztka piwa w puszce a smakuje jak zacier na bimber(no może trochę przesadzam) ;P jednym słowem nie patrze z optymizmem na to winko. PS. nie pyka już raczej ale różnica ciśnień w rurce jest nadal, zastanawiam się czy nie znosić do piwnicy- co o tym sądzicie? Wino nastawione 7 marca.
Odpowiedz
#66
Czego oczekujesz od 6 tygodniowego wina? Daj mu czasu. Jeśli w piwnicy masz stałą temperaturę, niższą od tej w której obecnie przebywa to znosić.
Odpowiedz
#67
po tygodniu wywaliłem owoce, po miesiącu pierwsze zlanie... nie wiem czy znosić już do piwnicy. teraz jest tam ok. 10-12 st. a w mieszkaniu 20-23. nie wiem co lepsze bedzie dla winka...
Odpowiedz
#68
A co ci przeszkadza 20-23 ?
Wszystkie wina robię w domu bez klimatyzacji z dobrym skutkiem.
Jeśli jesteś znawcą win masz najlepsze owoce z 1-2 ręki to może nawet warto aby wino dojrzewało w piwnicy 10-12 a później może jakiś konkurs?
Co przeszkadza niestała temperatura "domowa" w produkcji?
Im cieplej tym szybciej fermentuje ja uważam to za zaletę.
Jeśli w domu masz temperaturę 20-25 stopni to temperatura cieczy w balonie będzie niższa.
Odpowiedz
#69
Witam.

Czy to były owoce kiwi, jakie można kupić w sklepach czy coś z własnych zbiorów?
Pytanie może brzmi dziwnie ale zadaję je celowo, bo kolega ma na działce jakieś mini-kiwi, które w polskich warunkach co roku owocuje, owoce są bardzo małe ale po przekrojeniu wyglądają jak kiwi faktycznie, pachną i smakują też podobnie.
Zastanawiam się nad zebraniem owoców u niego w tym roku i spróbowaniem nastawienia wina z tychże.
W tej chwili nie dysponuję żadnym zdjęciem, czy fachową nazwą tych owoców. Nie mniej jednak proszę o informację, czy watro próbować?

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#70
Jakiś gatunek aktinidii, poszukaj, zidentyfikuj - http://poradnikogrodniczy.pl/kiwi.php

Jeśli rzeczywiście to jakiś gatunek jadalny a nie ozdobny to liczy się jeszcze dojrzałość owocu.
Odpowiedz
#71
Mateusz, myślę, że jakieś 95% nastawów z kiwi opisanych na tym forum było mimo wszystko zrobionych z kupowanych owoców w sklepie, na targu. Nie kojarzę żadnego opisanego tutaj nastawu z "własnego" kiwi.
Nie mniej jednak jeśli te owoce Twojego kolegi to rzeczywiście kiwi lub jakaś jadalna odmiana, są podobne w smaku i zapachu to możesz spróbować.

Edit: Teraz już wiem, że @bigmisiu na pewno posługuje się szybciej klawiaturą:big:
Odpowiedz
#72
Lukihah - nonsens:D Po prostu zaleta młodości.
Odpowiedz
#73
Owoce, o których pisałem wyglądają jak kiwi (owłosiona skórka, po przekrojeniu zielone, pestki w środku itd.) - te ze sklepu, tylko są mniejsze. :)
Te na zdjęciu z podanej strony wydają się podobne ale ciężko powiedzieć coś więcej, jak nie widać liści i innych szczegółów, a dodatkowo nie mam tamtych krzaków z działki kolegi przed oczyma.
Smakują podobnie, są słodkie po tym, jak dojrzeją w słońcu. Nikt się nimi nie zatruł nimi więc wyglądana to, że są jadalne.
Jak nadejdzie czas, to może podejmę eksperymentalną próbę w jakiejś piątce, żeby nie liczyć po tym strat.
Jak coś z tego wyjdzie, to na pewno podzielę się informacjami.

Dzięki za szybkie odpowiedzi.

Pozdrawiam.
Odpowiedz
#74
Taką mała kiwi właśnie widziałem w programie kulinarnym jakimś. Tam padła nazwa ale nie pamiętam ale nazywane to było polskim kiwi właśnie. Ale nie jest powiedziane przecież że to takie same owoce co Twoje.
Odpowiedz
#75
Witam
Wczoraj zrobiłem wino z kiwi według tego przepisu. Ale owoce kiwi przecisnąłem przez wyciskarkę do soku, a nie wkroiłem całe. Otrzymałem 5L gęstego soku(papki) i dodałem do tego 6l wody i 2 kg cukru i drożdże baya... (niestety najpierw zrobiłem później czytałem forum). Całość w dość intensywnie bulka. Mam kilka pytań i wątpliwości.
1. kiedy przecedzić paciarę żeby usunąć pestki?
2. czy nie dodać więcej wody? (ktoś pisał żeby na 5kg owocu dać 10l)
3. owoce dostałem za darmo od kuzyna, który pracuje w hurtowni owoców. większość kiwi była delikatnie nadgniła lub dosyć miękka. czy to nie zepsuje smaku? Oczywiście wszystko wykrawałem i tylko dobre owoce trafiły do wyciskarki.

Mam jeszcze kilka win nastawionych (malina, mandarynka, winogrono i wiśnia) jeżeli zgodził by się ktoś doświadczony odpowiedzieć na kilka pytań byłbym wdzięczny.



Skocz do: