Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z rokitnika zwyczajnego.
#26
Rokitniaka też robiłem i też uważam że ten zachodzący ananasem smak trójniaka jest niezły.
Ale skończył mi się zapas miodu :( i chciałem tym razem zrobić wino rokitnikowe, bo jest tego całe mnóstwo i to w bezpośrednim sąsiedztwie morza, a moja znajoma farmaceutka twierdzi ze te szlachetne jagody rokitnika właśnie tam mają najwięcej zdrowotnych związków
Odpowiedz
#27
Na naturalnych, nadmorskich siedliskach jest pod ochroną ...
Odpowiedz
#28
Ale chyba nie na działce budowlanej - koleś już połowę tego potraktował siekierą
Odpowiedz
#29
Zrobił bym np. tak:
- z dobrych dojrzałych gruszek sok wykręcić sokowirówką.
- sok gruszkowy dosłodzić do Blg 36
- rokitnika tyle co do trójniaka

Chcesz próbuj, będziesz pierwszy.

W razie czego można trochę "dokorzenić"

Jacek
Odpowiedz
#30
(03-10-2011, 18:00)Beznicki napisał(a): Ale chyba nie na działce budowlanej - koleś już połowę tego potraktował siekierą
Bezzwłocznie należy zgłosić działkę do objęcia ochroną konserwatorską i złożyć wniosek o dotacje na utrzymanie siedliska :diabelek:
Odpowiedz
#31
Znalazłem artykuł o radzieckich doświadczeniach z winem z rokitnika. Przepisałem go tutaj
http://blog.czajkus.com/blog/2014/12/19/wino-rokitnika/
Odpowiedz
#32
Czy ktoś z okolic Krakowa może udostępnić sadzonkę rokitnika - osobnika męskiego? Osoba, która sprzedała nam sadzonki, czegoś nie dopatrzyła - i tak oto w ogrodzie siedzą same baby... A nowych nie ma. Może być kupno albo barter za cuś... Proszę proponować.
Odpowiedz
#33
Witam,
Chciałbym odgrzebadć temat przepisu na wino z rokitnika, co prawda do sezonu zbioru jeszcze czas, ale ponieważ wynalazłem miejsce gdzie go jest sporo, to chciał bym przygotować się do tematu.
Niestety na forum poza stwierdzeniami że dobre albo źle , to tak faktycznie nic nie ma.
Może ktoś robił i mógłby podać dokładny przepis?.
Odpowiedz
#34
Ja wprawdzie nie robiłem, ale zasady są proste tak jak przy wyrobie win.
Rosjanie jednak przed produkcją mrożą rokitnik, podobno wówczas lepiej się klaruje.
Odpowiedz
#35
Informacja że zasady są proste niestety nic nie wnosi , bo w ten sposób można odpowiedzieć na każde pytanie odnośnie robienia wina.
Z tym że przy wielu jest podane cały szereg porad, a niestety jeżeli chodzi o rokitnik to praktycznie zer.
Jeszcz raz ponawiam moją prośbę , pleaseee Ci co robili i maja doświadczenie w temacie , dajcie głos ;)

Pozdrawiam
Lech
Odpowiedz
#36
Jedną (pierwszą) już masz ... przemrozić przed :)
Odpowiedz
#37
Dzięki za informację, choć jedni mroza inni nie.
Natomiast dużo więcej na ten temat znalazłem na forum łódzkich domowych winiarzy::1miejsce:
Pozdrawiam
Lech
Odpowiedz
#38
Chciałem przyłączyć sie do pytania lech-kuba o wino z rokitnika czy ktoś z szanownych forumowiczów takowe robił? Na tym forum nie znalazłem odpowiedzi.

Pozdrawiam Darek
Odpowiedz
#39
Cześć to znowu ja z tym rokitnikiem. Jak myślicie czy 2 kg rokitnika na docelowe 5 l wina bedzie ok? Robiłem teraz sok na zimę, jest "strasznie" kwaśny oczywiście dosłodziłem odpowiednio ale za dużo to on soku nie oddał:( . Boje się żeby wino nie było za kwaśne bo moja LP lubi tylko słodkie:D a kwasowość rokitnika z tego co doczytałem jest od 30-44 g/l a cukier od 1 do 2,79 ( te liczby nic mi niestety nie mówią:( ) i dlatego nie wiem ile powinno być wody żeby jakoś z tym cukrem sie zgrało i żeby jakaś "lura"nie wyszła? A może powinno być więcej tego owocu jak tak mało soku oddaje? Może ktoś się orientuje w tych liczbach albo już miał doświadczenie z rokitnikiem? Dzięki za jakąkolwiek wskazówkę a jak znowu nie dostane to też dzięki:D
Pozdrawiam Darek
Odpowiedz
#40
Cześć :D
Dobra zapytam z innej półki co zrobić żeby wino nie wyszło za kwaśne czy tylko odpowiednia ilość wody czy można np dodać rodzynki do mojego wina z rokitnika?

Pozdro Darek
Odpowiedz
#41
Przeniesienie "wino z rokitnika" z win owocowych, do działu dla początkujących lekko mnie zadziwiło, ale jeśli to pozwoli na uzyskanie odpowiedzi jak je robić to OK.

Ponawiam pytanie, bo sezon zbiorów się zbliża szybkim krokiem, jakie proporcje należy zastosować i jaka % jest najbardziej właściwa.


Lech:)
Odpowiedz
#42
lech.kuba
chyba sie nie doczekamy odpowiedzi na pytanie jak zrobić wino z rokitnika? Ja dzisiaj zerwałem partie dojrzałego rokitnika teraz zamrażam żeby ładnie obrać. Na początek zrobie tylko 5 l winka dodam trochę rodzynek bo rokitnik strasznie kwaśny. zobacze co wyjdzie? Nie mam dużego doświadczenia ale widzę że nikt na tym forum go nie ma :D

Wiecej pytań nie mam i już nie będę pytał o wino z rokitnika :)

pozdro Dareq:pijemy:
Odpowiedz
#43
@dareq - doświadczenie forumowiczow jest napewno duże, bo przeglądając ten wątek, znalazłem dużo opinii na jego temat, zarówno pozytywnych jak i negatywnych oraz trudności np. z olejem na powiezchni.:o

Ja jeszcze czekam ze zbiorem, narazie nie mam miejsca ani w zamrażalniku ani w fermentatorze, ale nie ma problemu rokitnik można spokojnie zbierać nawet zamrożony na krzakach.:spie:

Nie mniej, informacje na temat wina z oblepichy były by przydatne.:ksiazka:


Lech:)
Odpowiedz
#44
Czasem zastanawiam się jak daleko posuniemy się w naszym zboczeniu.... . Czytałem już o winie z kawy, kakao czy buraków. Teraz czytam o rokitniku, który pomimo wspaniałego wyglądu owoców ( krzewów też) na wino się nie nadaje. ( chyba, że ktoś nazwie winem napój alkoholizowany i katowany bentonitem do granic norm i poza nie.)
Rokitnik jest rośliną zawierającą w swoich owocnikach sporo tłuszczu a to dyskwalifikuje go jako produkt do produkcji wina. ( chociaż skoro magowie i czarownicy robią nastawy z kakao..... to pewnie nie mam racji).
Z niecierpliwością czekam na przepis na wino z oliwek zielonych a przepis na wino z kwiatów i owoców łopianu już mnie nie zdziwi :)

Dżem z rokitnika, nalewka - to co innego ale wino?
"szkoda cukru" - jak mawiał dziadunio :)

Odpowiedz
#45
Hmm - a czy czytałes coś na ten temat, bo akurat w tym temacie mocno się mylisz, bo zarówno na tym forum jak i necie coś na ten temat pisze.

W Rosji zarówno sok jak i wino są popularne, tak że się mylisz, że jest to produkt alkoholizowany.

Rokitnik - oblepicha - jest nazywany ananasem północy.

Proszę poczytaj a później krytykuj.:chytry:

Lech:)
Odpowiedz
#46
(06-10-2015, 11:09)lech.kuba napisał(a): Rokitnik - oblepicha - jest nazywany ananasem północy.

Jest też nazywany ananasem syberyjskim.
Odpowiedz
#47
@lech.kuba czytałem. Ty najwyraźniej nie czytałeś :)
Ani "na forum" ani "na necie" nic na ten temat "nie pisze". Ewentualnie JEST NAPISANE. Zarzucasz mi, że się mylę i powołujesz się na artykuł, w którym wyraźnie jest napisane o alkoholizowaniu nastawu. Nie znalazłeś, więc zacytuję Ci: " Fermentację przeprowadzono, stosując drożdże Wiszniewaja 33 (wiśnia) oraz Sidrowaja 110 (jabłko). Fermentacja przebiegała gładko w ciągu 6-7 dni, po czym odfermentowany nastaw sklarowano bentonitem w dawce 5-5,5 g/l, ściągnięto po 2-3 dniach z osadu, wreszcie dosłodzono (do 10 i 16% cukru) i alkoholizowano do 16% obj.".
Jeśli nadal masz problem z odszukaniem tekstu na który się powołujesz to daj znać - wkleję Ci kolejne cytaty świadczące o tym, że jednak ja mam rację a Ty się mylisz :)

Proszę zastosuj się do swoich próśb i zanim zabierzesz głos sam poczytaj abyś nie kompromitował się niewiedzą i zanim dasz komuś radę upewnij się, że wiesz o czym mówisz bo w tym wypadku najwyraźniej nie masz bladego pojęcia :)
Jeśli doszukałeś się w moim poście krytyki czegolwiek to mam prośbę - przeczytaj go raz jeszcze, tym razem ze zrozumieniem.
Pozdrowionka :)
Odpowiedz
#48
@Hejter - słabo szukałes na forum - jeden z kolegów @ShRon- Admin Techniczny , pozytywnie się wypowiadał o tym winie i jedyną uwagę która miał to trudność w pozyskaniu surowca.

A mnie jedynie zależy na informacji na temat proporcji.

Zanim się napisze o czyichś zboczeniach to dobrze się zastanowić, co się pisze i gdzie.

Lech:)
Odpowiedz
#49
Chłopaki moje rokitnikowe już nastawione a kto ma racje dam znać za jakieś.....2 lata??:D

Pozdro
Odpowiedz
#50
A jak je robisz ?.

Lech:)
Odpowiedz



Skocz do: