Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z suszonych kwiatów czarnego bzu.
#1
Tak mnie naszło na eksperyment. :diabelek:
Nastaw:

23g suszonych kwiatów,
1l soku pomarańczowego 100% z cząstkami owoców,
1p. drożdży Fermivin VR5 do 16% Browin,
3,5g - 1 torebka zaparzonej czarnej herbaty,
2l przegotowanej wody, razem z naparem z herbaty,
0,4g pożywki Kombi Browin,
200g cukru.

Obliczenia na 12%:

17x 3l x 12%= 612g minus 100g cukru z soku= 512g cukru

Pozostałe 312g cukru dodam w 2 porcjach, jak Blg zejdzie do 0.

Jakieś sugestie??


   


20-02- blg 10
21-02- blg    2
22-02- blg minus 2, dosypałem 150g cukru
23-02- blg minus 2, dosypałem 150g cukru,
- po południu nastaw przecedziłem,
24-02- blg minus 3, dodałem 0,6g Piro,
27-02 - pierwsze zlanie i dodanie 0,6g Piro,
03-03- drugie zlanie,
07-03- trzecie zlanie i dodałem 3 krople Pekto
Odpowiedz
#2
Zawartość naparstka 4.25 umieściłbym w 5l damie.
Na etapie f. burzliwej nie będzie to miało specjalnego znaczenia,
ale te odgłosy wydobywające się z rurki ... bezcenne :D
pozdrawiam Jurek 



Odpowiedz
#3
   
Naparstek ustawiłem w misce, tak na wszelki "wypadek".
Odpowiedz
#4
   
23-02-2020 nastaw przecedziłem.

   
Odpowiedz
#5
Bedzie dobre. W ub. roku robiłem wino ze świeżych kwiatów czarnego bzu i pomarańczy.
Odpowiedz
#6
Długo się klarowało?
Odpowiedz
#7
Nie długo. Dla aromatu wykorzystałem część skórki pomarańczowej. Wielokrotnie umytej.
Wino ze świeżych kwiatów czarnego bzu można mieszać z innymi z bardzo dobrym, ciekawym skutkiem, np. z winem z DR. Mieszanie kiedy oba już są ułożone, czyli po roku, albo później.
Odpowiedz
#8
(24-02-2020, 13:04)daglezja77 napisał(a): Nie długo. .................
Ładnie zrzuca..............


   
Odpowiedz
#9
Dziś pierwsze zlanie i dodanie 0,6g Piro.
Odpowiedz
#10
Piękny miodowy kolor. Zresztą miód pitny wzbogacony o kwiaty czarnego bzu pewnie byłby dobry. Nalewka jest bardzo dobra.
Odpowiedz
#11
Fakt, nalewka jest bardzo dobra.

Noc na balkonie, na lekkim mrozie, ułatwiła zrzucenie kolejnej porcji osadu.

Naparstek przeniosłem do izby i niech się ogrzewa.
Odpowiedz
#12
Dziś 2 zlanie.

Osadu całkiem sporo.
Odpowiedz
#13
3 zlanie i dodałem 3 krople Pekto.
Odpowiedz
#14
Wczoraj przelałem do damy 1,5l, a resztę do butelki 0,5l i wystawiłem na balkon.

Zapach bardzo intensywny, może nawet zbyt intensywny.
Odpowiedz
#15
Paweł wydaje mi się, że trochę za dużo piro.

Tak w ogóle to będzie wino, czy materiał na nalewkę?
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#16
(31-03-2020, 07:20)maciek19660714 napisał(a): Tak w ogóle to będzie wino,..
To ma być wino.
Odpowiedz
#17
Witam,

Podłączę się pod temat

Posiadam ok. 2kg kwiatów suszonych kwiatów czarnego bzu.

Czy jest to ilość odpowiednia na 25lnastawu?
Czy celowanie w 13-13.5%, półwytrawne/półsłodkie to dobry wybór dla wina z kwatów czarnego bzu?
Które drożdże polecacie na to wino? Posiadam szeroką gamę zamojskich, Fermivin 7013/VR5, Lalvin 71B, SIHA 8, SIHA-CRYAROME + oczywiście bajanusy ale te odpadają ponieważ będą za mocne.

dziękuję za odpowiedź
Michał
Odpowiedz
#18
Nastawiłem kiedyś piwo z dodatkiem kwiatów czarnego bzu.
Na 15L warki dałem 470g świeżo zerwanych kwiatów. Kwiaty zajęły objętość 4L po wsypaniu do fermentatora. Aromat był mocny, ale to był napój gazowany, co może zmienić postać rzeczy. Musiałem również dokwasić cały napój, bo był mdły w smaku. Musisz sam zrobić eksperyment i dobrać pewną ilość kwiatów. Lepiej dodać za mało niż za dużo. Jak będziesz miał za słaby aromat to zrobisz sobie np. mocny wywar z resztki kwiatów i dodasz go później do nastawu, albo wrzucisz same kwiaty po skończonej fermentacji i coś tam jakiś aromat oddadzą do nastawu. Rób sobie notatki, wino układa się z czasem, jak i rówież zmienia się jego smak. Spróbujesz je za jakiś rok to będziesz miał ogląd czy proporcje kwiatów były odpowiednie. Zrobisz sobie korektę i następne wino wyjdzie jeszcze lepsze.

Jeżeli chodzi o wina kwiatowe to 12% mocy alkoholu chyba jest dobrym pomysłem na początku. Zbyt duża ilość alkoholu może maskować aromaty kwiatowe. Chociaż w tym przypadki mamy do czynienia z kwiatami czarnego bzu, które mają silny aromat. Pamiętaj, żeby od razu na początku fermentacji dodać do nastawu kwasku cytrynowego (albo takiej mieszanki dokwaszającej - mieszanka różnych kwasów owocowych - można kupić w sklepach) na poziomie około 7g na każdy litr nastawu. Kiedyś we winie z kwiatów lipy ustawiłem kwasowość na poziomie 3-4 g/L (czyli za mało) i do wina wdarła mi się tzw. śluzowatość.

Powodzenia.
Odpowiedz
#19
Dziękuję za odpowiedź, dała mi dużo do myślenia :)

Czy pektoenzym i piro est tutaj potrzebny?

I pytania dla mnie najważniejsze :

Czy kwiaty należy zaparzyć?
Jak długo trzymać kwiaty w nastawie?

pozdrawiam
Michał
Odpowiedz
#20
Pektoenzym i piro są tutaj niepotrzebne. Pektoenzym używa się by rozluźnić miazgę owocową (np. śliwkową), czyli dodaje się do nastawów owocowych. Piro się daje po skończonej fermentacji.

Ja miałem wtedy świeżo zerwane kwiaty, to ich nie zaparzałem aczkolwiek kiedyś robiłem wino z suszonych kwiatów jaśminu i te właśnie zaparzałem. Kwiaty wsypałem do muślinowego woreczka (takiego jak się używa do chmielenia warki), wrzuciłem do większego garnka i zalałem wrzątkiem. Po kilku minutach płyn przelałem do plastikowego fermentatora (fermentator przetrwał taką temperaturę). Czynność powtarzałem kilka razy, zależy ile litrów wody potrzebujesz do nastawu; trochę wody sobie zostaw na rozpuszczanie cukru. Potem ten woreczek z kwiatami wrzuciłem do fermentatora. Fermentator zamknąłem i zostawiłem przez noc do ostygnięcia. Nie siarkowałem tego. Następnego dnia rano dodałem syrop cukrowy, kwasek w odpowiedniej ilości i uwodnione w temperaturze ~35 stopni drożdże. Uprzednio sprawdź temperaturę tego nastawu, nie powinien mieć więcej niż 30 stopni C. Fermentowałem to wszystko razem z tym woreczkiem muślinowym. Woreczek wyjąłem po około 2 tygodniach fermentacji. Potem dodawałem jeszcze mała drugą porcję cukru i dofermentowało się już bez kwiatów. Zaletą woreczka jest, że łatwo odcedzić całe kwiaty od reszty nastawu. Podczas fermentacji wypadało by chyba raz dziennie zamieszać fermentatorem. Kwiaty bzu mogą być aromatyczne, możliwe, że trzeba by je trzymać krócej. Musisz coś postanowić, zrobić notatki i po jakimś czasie wyciągniesz wnioski, czy trzymałeś za krótko czy za długo.
Jedna sugestia: rozważ dodanie do nastawu rodzynek. Rodzynki wnoszą do win kwiatowych dodatkowy ekstrakt i "ciało", wino nie będzie takie wodniste i puste w smaku. Rodzynek trzeba dodawać minimum 1kg na 10 litrów nastawu. Rodzynki przed podaniem trzeba wsypać na sitko i przelać wrzątkiem, aby pozbyć się oleju i siarki. Pamiętaj, że rodzynki zawierają dużo cukru (przeczytasz informację producenta na opakowaniu) - trzeba uwzględnić to w obliczeniach. Rodzynki możesz trzymać w nastawie do samego końca.
Odpowiedz
#21
Dziękuję za wszystkie sugestie.

Ostatecznie zdecydowałem się na 0.5kg suszonych kwiatów
2.5kg rodzynek (zgodnie z producentem 20g cukru/30g rodzynek czyli całość ok.1.65kg cukru)
Kwiaty zaparzone w 12l, woreczek muślinowy - świetna rada
Dodatkowo dodałem 4l wody, zeby przyśpieszyć schładzanie nastawu i 2.5kg cukru
Drozdże Fermivin 7013 z toler. do 15% + pożywka Kombi

Kwasku jeszcze nie dodawałem, poczekam aż ten zawarty w rodzynkach znajdzie sie w roztworze, wtedy zmierzę i dodam odpowiednią ilość.
Kwaty będę trzymał tydzień, może 10dni, wtedy dokonam dalszych pomiarów i zdecyduję 20 czy 25l :)
Celuję w wino 12-13%

pozdrawiam
Michał
Odpowiedz
#22
Po 5 dniach jednak dolozylem jeszcze 1.5kg rodzynek
Po 10 dniach usunalem woreczki z kwiatami.

W smaku, wiem ze to raptem kilka dni, wyczuwalna delikatna goryczka(zapewne od kwiatow, lub nie w pelny czystych kwiatow) , jednak bardzo dlugo w ustach pzostaje smak kwiatow czarnego bzu. Jezeli ta dlugosc sie utrzyma bedzie to moje jedno z ulubionych win kwiatowych.

Zle sypnalem cukru i wino bedzie mialo ok. 14%, trudno, zobaczymy jak kwiat czarnego bzu sobie z tym poradzi.



Skocz do: