Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wino z wiśni "łutówka".
#1
Witam zakupiłem 24KG wiśni łutówki, trochę mi się za dużo jej kupiło bo w przepisie planowałem użyć 16,5KG + 8l wody, finalnie miało wyjść około 24L wina, teraz moje pytanie. Skoro już kupiłem tyle kilo wiśni sądzicie że dobrym rozwiązaniem było by robić to wino z 24kg wiśni na samym soku bez dodatku wody? Jestem co prawda jeszcze przed pomiarem kwasowości i cukrów ale po spróbowaniu paru sztuk sądzę że nie są zbyt kwaśne, nie powinny mieć więcej niż te 13g kwasów na litr.. z cukrem to nie problem bo mógł bym go rozpuścić w odlanym soku z miazgi. Ps. powiększenie tego przepisu nie wchodzi w grę bo nie będę miał gdzie trzymać tylu litrów płynu, max u mnie to 32L.
Odpowiedz
#2
Możesz najpierw fermentować same, rozgniecione wiśnie z pierwsza porcja cukru. Po tygodniu zlać sok, sprawdzić kwasowość i dodać wody i reszty cukru. Z 24 kg wiśni powinno wyjść około 16 litrów soku więc będzie miejsce na wodę i cukier.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#3
Dzięki za radę :) Faktycznie z 25,5 kg wiśni (po zważeniu w domu okazało się że jest ich trochę więcej) wyszło 21L miazgi dodałem do tego 5L wody z 2290g cukru i finalnie zajęło mi to 27L 374 ml objętości, mam nadzieję że mi fermentor nie wybuchnie :D Pomiary całkiem przyzwoite 12g kwasów na litr i 13 BLG cukrów z owoców, winko myślę dojadę do 16% i zrobię na półsłodkie z dodatkiem płatków dębowych, może będzie ciekawe.
Odpowiedz
#4
Wiśnia zawsze jest ciekawa.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#5
Witajcie ponownie, mam jeszcze jedno pytanie. Tak jak myślałem fermentacja jest zbyt burzliwa.. piana dostawała mi się do rurki i ją zapychała, musiałem wyjąć rurkę fermentacyjną z pokrywy fermentora, nałożyć samą pokrywę tylko na wiadro nie zatrzaskując jej i zabezpieczyć otwór po rurce watą, sądzicie że przez tydzień fermentacji może się stać coś złego? Wiadro stoi w pomieszczeniu z zamkniętym oknem owadów tam praktycznie nie ma bo jest siatka w oknie, drzwi są zamknięte, temperatura nastawu to jakieś 28 stopni, dodam że fermentacja jest naprawdę burzliwa i agresywna nawet jak robiłem dziś pomiar cukru (16 BLG) to w probówce było widać jak drożdże mocno fermentują. Mogę tak to zostawić? Nie mam możliwości przelania tego bo nie mam drugiego fermentora a w balonie jeszcze szybciej mi to wywali.
Odpowiedz
#6
Jeśli zabezpieczyłeś otwór w pokrywie watą/gazą to niz złego się nie stanie. Nad powierzchnia wina znajduje się poduszka z CO2, które wyparło powietrze. Nie zaglądaj za często (raz dziennie) i przy okazji zamieszaj całość.
Pozdrawiam, Paweł

Qui bibit, dormit; qui dormit, non peccat; qui non peccat, sanctus est, ergo – qui bibit, sanctus est.
Odpowiedz
#7
Niestety mimo tego piana unosiła pokrywę fermentora i muszki owocówki się zleciały, z tego co widziałem to na szczęście żadna się nie dostała do miazgi (mam nadzieję). Musiałem podjąć drastyczne krok i usunąć parę łyżek miazgi z samej góry, teraz jest trochę lepiej, mieszać mieszam raz na 24h ale klapę musiałem unieść minimum 2x na dzień żeby wytrzeć ten cały syf z brzegów, człowiek się uczy na błędach a mój błąd był taki że zapomniałem o tym że cukier zajmuję objętość :D Jakoś do soboty trzeba będzie z tym przeżyć..



Skocz do: