Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Winogronowe - KOŻUCH (Biały nalot na pow. miazgi, wina)
#26
A siarkowałeś miazgę po zgnieceniu owoców?
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#27
Mieszaj to ze 2-3 razy dziennie. Tak żeby za długo suche nie było.
Wylać zawsze zdąrzysz, ale zdrowe to to nie bedzie.
Odpowiedz
#28
(14-10-2014, 10:48)maciek19660714 napisał(a): A siarkowałeś miazgę po zgnieceniu owoców?


Tak dodałem piro tylko może trochę za dużo i tyle trwał start drożdży i zapomniałem rozrobić z wodą tylko wsypałem bezpośrednio na owoce.
Odpowiedz
#29
Ile dałeś? Zamieszałeś po dodaniu?
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#30
TAK zamieszałem po dodaniu , dałem jakieś 3-4g (na oko bo miałem otwarte opakowanie a nie mam takiej dokładnej wagi) na 11kg owoców pekto też dałem. Wczoraj pomiar cukru blg bez zmian 22 dzisiaj pomiar blg 14 czyli pracuje.
Odpowiedz
#31
11 kg (10kg?) owoców x 70% to 7,7 litrów miazgi. Piro daje się max 0,1g/l (1g/10 litrów) miazgi. Czyli dałeś duuuużo za dużo.

Już teraz zamów sobie małą wagę, to koszt 20zł...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#32
Wczorajsze blg=14 dzisiaj rano pomiar blg=5.

Ktoś mi usunął treść wiadomości chyba nie czytał całego postu. Tu nie chodzi o obliczenia tylko o nalot i późniejszą pracę drożdży.

Czekam do blg 0 i do balonu. Zobaczymy czy coś z tego winka będzie.
Odpowiedz
#33
Usunąłem część wiadomości, ponieważ jej treść sugerowała porady co dalszego sposobu postępowania z nastawem.
Drożdże żyją i pracują; czyli na razie temat "nalotu" został wyczerpany. Oczywiście, miło będzie jak na koniec napiszesz coś o smaku wina...

Być może źle to odebrałeś ale owo "usunięcie" wynikało raczej z życzliwości niż z czegokolwiek innego. Popełniłeś błąd z siarkowaniem i kilka innych, z których na razie nie zdajesz sobie sprawy. Zapewne popełnisz ich jeszcze wiele. Otwarcie nowego tematu o Twoim winie lub zadawanie pytań w innym, dotyczącym procesu wina, mogło by Ci jedynie pomóc.

Nie chcesz, Twoja sprawa. Jednak wszelkie pytania w tym temacie, odbiegające od meritum będą kasowane.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#34
Ok. Rozumiem dzięki za pomoc. Jak będzie gotowe to napiszę jak smakuję.
Odpowiedz
#35
Proszę o pomoc w sprawie wina. 26.09 dostałem (ciemny winogron) CIEMNE WINOGRONA i uzyskałem około 15 - 17 litrów moszczu (15Blg) zlałem to do fermentatora dodałem około 3g piro. Po 26 godzinach dodałem drożdże aktywne rozrobione z ciepłą wodą. Burzliwa fermentacja rozpoczęła się po około 48 godzinach. 06.10 wycisnąłem moszcz i zlałem do butli, pozostałą część wytłoków zalałem wodą około 3l z 200g cukru. Po 3 dniach wycisnąłem moszcz i dolałem do butli. Wszystko pięknie pracowało, aż do wczoraj. Wieczorem zauważyłem, że fermentacja ustała a w butli pojawił się kozuch, plamki...Dołączam zdjęcia.

       

Nie zakładaj dwóch wątków dotyczących tego samego problemu. Wystarczy jeden, a jeszcze lepiej podłączyć się do innego wątku, a potem cierpliwie czekać na odpowiedź. Połączyłem go, ale gdyby nie to, że dostałeś odpowiedź na swoje pytanie, to temat zostałby usunięty.
Odpowiedz
#36
Jeśli to pleśń, to jest źle - całość powinna trafić do kibla. Przy takim zaawansowaniu infekcji nic już nie zrobisz.
Odpowiedz
#37

Cytat:Nie zakładaj dwóch wątków dotyczących tego samego problemu. Wystarczy jeden, a jeszcze lepiej podłączyć się do innego wątku, a potem cierpliwie czekać na odpowiedź. Połączyłem go, ale gdyby nie to, że dostałeś odpowiedź na swoje pytanie, to temat zostałby usunięty.
lorem ipsum
Do moderatora. Wysłałem drugi wątek bo w tym przypadku cierpliwe czekanie nie było by wskazane. Zależało mi na czasie ideą forum jest pomoc w nagłych wypadkach, poradach i sugestiach.
Jeśli chodzi o mój przypadek wino niestety wylądowało w muszli.
Miałem cichą nadzieję, że przy szybkiej interwencji uda się je jeszcze uratować.
Odpowiedz
#38
Rzeczywiście, stan wina usprawiedliwiał próbę dostania się na SOR, zamiast czekania na zwykłą konsultację :(.

Frapuje mnie jednak powód powstania takiej sytuacji. Oczywiście, cukru nie miałeś dużo i w efekcie alkohol był mało stężony, ale dopóki trwała fermentacja, raczej nic złego się nie powinno dziać - nastaw chroniony jest przez wydzielający się CO2. Poza tym, zawsze jest okres, kiedy stężenie alkoholu jest jeszcze niskie. Z Twego opisu wynika, że wszystko stało się raczej nagle.

Czy butla była zamknięta chroniona przed dostępem powietrza przez korek z rurką wypełnioną wodą? Drożdże kożuchujące do swego wzrostu wymagają tlenu.

Co z czystością naczyń i jakością winogron?

Jak rozumiem, nie siarkowałeś miazgi. Czy jesteś pewien, że ta fermentacja ruszyła na drożdżach aktywnych, a nie na dzikich? W sumie dość długo czekałeś na jej start, zaś drożdże kożuchujące należą właśnie do drożdży dzikich.


Odpowiedz
#39
Butla była zamknięta, miazga zasiarkowana, naczynia sterylne. Jedyną niewłaściwą rzeczą było to, że butla nie była wypełniona pod korek. Ale nie przesadzajmy w początkowej fazie fermentacji stężenie gazów jest tak duże, że nic nie powinno się popsuć. Drożdże aktywne z pobliskiej Castoramy (zestaw składający się z drożdży, pożywki i klarwinu cena 6,22zł). Opakowanie niestety wywaliłem.
Odpowiedz
#40
Rzeczywiście, najbardziej oczywiste powody zostały wyeliminowane (poza tym nie zauważyłem, że wspomniałeś przecież w swoim oryginalnym poście, że dodałeś pirosiarczyn), zaś w butli, dopóki trwa fermentacja, zostawia się miejsce na pianę.

Zestaw wygląda na taki z Biowinu. Moja jedyna tutaj uwaga, to że wydaje mi się, iż w takich zestawach nie ma drożdży aktywnych (takich, które jako suchy proszek rozrabia się ciepłą wodą i wlewa do nastawu po 20 minutach), a jedynie jest poduszeczka z zawiesiną drożdży do przygotowania matki drożdżowej, co zajmuje ok. 2 dni (ale sam nigdy takiego zestawu nie stosowałem - właśnie z tego powodu, choć akurat używam suchych drożdży aktywnych konfekcjonowanych przez Biowin, np. Fermicru VR5 i sprzedawanych oddzielnie w marketach po ponad 4 zł za torebeczkę). Z drugiej strony, może Biowin zaczął też drożdże aktywne sprzedawać w zestawach, a Ty po prostu dokładnie zastosowałeś się (i słusznie) do wskazówek z ich opakowania.

Może ktoś z większym doświadczeniem poradzi, jak uniknąć takiej straty w przyszłości.

W uzupełnieniu. Dziś, w Leroy Merlin znalazłem "Startowy zestaw winiarski" z firmy Terdens, składający się z pożywki, klarwinu i jakiś drożdży wyraźnie nazwanych aktywnymi. To pewnie to, co kupiłeś w Castoramie. Firmy Terdens nie znam. Wydaje mi się, że próbuje kopiować asortyment Biowinu. Tych aktywnych drożdży zapewne sama nie robi (tak samo jak Biowin), a jedynie je konfekcjonuje. Nie znalazłem niestety informacji, jakiego są one producenta (Biowin konfekcjonuje drożdże aktywne pod oryginalną nazwą producenta - firmy DSM, np. Fermicru VR5 czy Fermivin).
Odpowiedz
#41
Winnyradek,

-Z jakiego powodu 06 10 wyciskałeś moszcz, zlałeś do butli i później (osobno?) fermentowałeś wytłoki?
-Czemu tak mało cukru (wg mojej wiedzy - 8% alkoholu)?

Wg mnie fermentacja burzliwa i cicha przy takiej małej ilości cukru skończyły się szybko i wino z 8% alko, stało bez dostatecznej ochrony kilkanaście dni, czekając na zakażenie. Dziwne dodanie wody (z tą odrobiną cukru) mogło być gwoździem do wylania...
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2

Odpowiedz
#42
Widzę że popularny problem ostatnio,
U mnie też występuje (na szczęście nie na nastawach głównych póki co)
Wygląda to na początku na taką błyszczącą błonkę, trochę jakby olej

W części zebrałem z wierzchu i dosłodziłem (i na jakiś czas pomogło - póki mocno pracowało) niestety teraz widze że znów zaczyna się pojawiać.. Ogólnie tak się zastanawiam czy zwiększenie stężenia alkoholu usuwa to ustrojstwo (czy to tylko chwilowy efekt polegający na tym, że się ten nalot nie wybija na powierzchnie w czasie "bulgotania") czy jednak szkoda cukru...

Chociaż z drugiej strony na coś trzeba kiedyś będzie i tak umrzeć...



Skocz do: