Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Wtórna fermentacja
#1
Witam
Ostatnio butelkowałem wino z czerwonej porzeczki Winko stało w balonie ok 8 miesięcy ,wyglądało na zupełnie klarowne no i przy ściąganiu znad osadu dodawałem zawsze piro . Po miesiącu leżakowania w butelkach zauważyłem delikatny osad no i po otwarciu kilku butelek widać wyraźne oznaki fermentacji .Wino w smaku jest ok ale nie chcę wina musującego .Gdzie tkwi błąd i co teraz z tym winem zrobić . Podobne rzeczy zdarzają mi się z winem mocnym z dzikiej róży . Wino z d. r. trzymam ok 1,5 roku w balonie a potem w miarę wolnego czasu butelkuję . Po upływie roku czasami później w butelkach pojawiają się farfocle . Wino nie fermentuje , w smaku jest bardzo dobre. Butelki przed zalaniem przepłukuję piro. Korki zazwyczaj używam stare ale przed użyciem zalewam wrzątkiem i moczę w piro .Zastanawiam się gdzie tkwi mój błąd
Odpowiedz
#2
Problem pewno leży w użytych drożdżach. Stawiam na bayanusy. Używając tych drożdży fermentuje się tak długo aż same padną od ilości %. Wino może mieć nawet 20 i więcej %. Ubicie ich pirosiarczyne jest bardzo trudne. Nadają się więc do win mocnych. Np do wina z DR. Chcąc mieć wina słabsze musisz dobrać odpowiednie drożdże.
Wino z DR bardzo długo się klaruje i prawie zawsze zrzuca osad. Tak już ono ma. Przed spożyciem takie wino należy zdekantować.

PS Zabutelkowane wino porzeczkowe zlej do balonu. Spróbuj ubić drożdże kolejną dawką piro.



Skocz do: