Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Za Słodkie Wino co robić.
#1
Cześć.
Mam za słodkie wino. Czerwone winogrona. Bez dodatkowych drożdży. 16 L
Niestety nie znam początkowego BLG.
Wiem że dałem trochę za dużo cukru nie zważając że owoce (nie znam gatunku bo to z działki od Wuja ) były bardzo słodkie
Wino nastawiłem w połowie września 2018r. Ładnie pracowało, po około 2-3 tygodniach poszło do baniaka. pracowało praktycznie do czerwca 2019. cały czas było za słodko. 
Poradzili mi by dodać bajanusy, oczywiście też nie mierzyłem nic bo po co. Przecież kiedyś się nic nie mierzyło...
parę dni temu zmierzyłem i wyszło koło 3BLG. raz na jakiś czas zabulgocze czyli coś tam jeszcze pracuje.
Słodycz w smaku ciągle mi nie odpowiada. Typowo słodkie wino.
Co mogę jeszcze zrobić by ją obniżyć?
Ewentualnie jakich informacji potrzebujecie by mi podpowiedzieć.
Z góry dzięki 
JohnyK
Odpowiedz
#2
Obawiam się, że z użytego przez Ciebie winogrona + dodatek cukru, wino wytrawne będzie niepijalne. Blg 3 to nie tragedia. Poszukaj kogoś kto wypije to wino. Jak chcesz zrobić wino wytrawne z winogrona to musisz o tym poczytać.
Odpowiedz
#3
3 blg to wino na pograniczu półwytrawnego / półsłodkiego. To nie jest źle. Rozumiem oczywiście osobiste upodobania, ale nie jest to wino ZA słodkie. Inna sprawa, gdyby fermentacja zatrzymała się na 10+ blg.

Jeśli dodałeś bayanusy to są 2 opcje:

- wino jest baaaardzo mocne skoro nawet bayanusy zostawiły 3blg = było naprawdę dużo cukru
- restart był nieudany

Obstawiam to drugie. Fermentacja trwająca od września 2018? Idziesz na rekord...

Co do obniżenia słodyczy to z metod iście barbarzyńskich jest dodanie wody. Raczej nie zrestartujesz tego wina by uzyskać wytrawne. To nauczka na przyszłość by wszystko sprawdzać i liczyć jak Dionizos przykazał :) nie dodawać na "pałę".
Moim zdaniem (choć mogę się mylić) z tym winem nie da się zrobić za dużo.
Pragnąć wody - smutna rzecz. Bez niej życie idzie precz.
Lecz straszniejsza jest przyczyna śmierci w mękach - to brak wina.
Odpowiedz
#4
Dzięki za odpowiedzi. 
No żałuję że nie sprawdzałem tego od początku. 
W smaku jest ciekawe, owocowe ale raczej slodkie niż pół słodkie.
Po restarcie zmienił się smak. Złagodniala słodycz. Oczywiście nie dałem też pożywki, przy tej słodyczy wydała mi się zbędna. 

Dostałem info ze bajanusy potrafią pracować nawet z 3 lata.
Chodzi mi po głowie spróbować jeszcze raz z restartem. Ale czy jest sens i czy nie zepsuję wina. 

Czy lepiej poczekać jak jeszcze odrobinę pracuje z nadzieją na lepsze jutro.
Odpowiedz
#5
Skoro po restarcie - jak piszesz - złagodniała słodycz to może oznaczać, że był udany. Robienie kolejnego raczej nie ma sensu. Jedyne co można uczynić to wstawić wino do mieszkania, czyli podnieść temperaturę. Może Bayanusy ruszą troszkę jeszcze do pracy.
Jednakże... może ruszyć także FJM, a to w winie z cukrem resztkowym, w pewnym momencie może zrobić się niebezpieczne. Gdybyś więc zdecydował się na takie rozwiązanie, powinieneś koniecznie dodać piro.

PS. Tak w ogóle to... ochrona SO2 przydała by się, niezależnie od decyzji.
Tylko człowiek głupi, nigdy się nie myli...


Zdjęcia: FAZY BBCH, krzewy PINOT NOIR, krzewy ZWEIGELT.
Filmy uprawa:  SADZENIE,  CIĘCIE DWULATKÓW,  CIĘCIE TRZYLATKÓW
Filmy uprawa:  Historia krzewu Pinot Noir:  2017/2018 (odc I cz 1) cdn
Filmy winifikacja:  POMIAR KWASOWOŚCI MOSZCZU,  POMIAR KWASOWOŚCI WINA,  POMIAR WOLNEGO SO2




Skocz do: