Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Zbliża się zima !!! Prosze o pomoc winiarzy widzacy ten temat !!!!
#1
Zrobiłem swoje pierwsze winko:D, rozlałem je do butelek ale już niedługo zima !!!
Butelki będe pewnie trzymał w szopie czy nic im sie nie stanie czy nie rozsadzi butelek albo korków(o korki pytam sie na zas bo narazie wino mam w butelkach po wódce. Powód: brak kasy na korki i korkownice) czy nie trzeba zimą butelek w cos opatulic np koc ?
Za pomoc z góry wszystkim serdecznie dziękuje !!! :cool:
Odpowiedz
#2
No wiesz butelki na pewno Ci rozwali jak plyn w srodku zamarznie... Czyli jak bedzie ponizej 0 stopni bedziesz mial po butelkach... a wino najlepiej przez zime trzymaj gdzies w domu zamiast w tej Twojej nieszczesnej szopie... juz lepiej zeby sie znalazly sie chociaz na korytarzu...
Odpowiedz
#3
Dik napisz co ta za szopa i jakie to wino. Nie chodzi mi wcale o adres tej szopy i z czego winko to winko jest :D tylko czy ta twoja szopa to zwykła buda z desek - bez obrazy, czy może murowany czy jakos tam ocieplony budynek. Przede wszystkim jaka tam panuje temperatura w zimie gdy na polu spada do np - 20 to ile jest w srodku? Pytając o to jakie to wino mam na mysli ile ma % jeżeli ok 15 to przymrozki rzędu do -5 nie powinny go ruszyc.
Z drugiej strony chłopie gdzie ty mieszkasz i dlaczego własne dziecko (winko) wywaliłes do szopy. niektórzy z nas otulają kocami chowają pod pierzynę czy do szafy a ty na dwór go wywalasz. Zobaczysz jak się sąsiad dowie wtedy będziesz maił problem nie z tym że ci butelki popękają ale że znikają:D
Odpowiedz
#4
Olej szopę. Nawet jak będzie ocieplona to skoki temperatury mogą byc zabójcze dla winka.
Wstaw nawet do ciepłego (20stopni ) domu, ale o stałej temp, niż do szopy. Nie mówię już o fakcie mrozu, bo rozwali ci wszystko, a nawet jak nie rozwali to skoki temp noc/dzień rzędu kilkunastu stopni załatwią ci winko.
STAŁOsc temp to ważan sprawa. Może byc, ciepło, może byc zimno, ale żeby była stała temp
Odpowiedz
#5
Ta stalosc temp. to najwazniejsze. Jak bylem w PASIECE pod Tomaszowem, tez mi radzili dojrzewac miody wlasnie w stalej temp..

Wracajac do przedmkiotowej dyskusji - trzymanie w temp. rzedu kilku stopni chyba nie ma sensu i lepiej po prostu w domu w jakims ciemnym kacie.
Odpowiedz
#6
Moze masz tam jeszcze jakas piwniczke?
Jesli tak to umiesc je wlasnie tam...
Odpowiedz
#7
Dzięki za rady i porady stego co widziałem to zdecydowanie winko mam trzymac w domciu gdzie niemam skoków temp. bo w tej szopie (jest to szopa solidnie murowana połączona z dwoma gararzami) mimo wszystko są jakies skoki temp.
Czyli będe trzymał w domciu tylko musze to zrobic tak rzeby starzy nie wiedzieli albo ich o to poprosze poniewarz są zdania "nie trzymaj wina w domu bo butelka pęknie itd. itp." bleble bleble
Dzięki za wszystkie rady i pozdrawiam :cool: !!!
Odpowiedz
#8
Butelki same nie pękają więc looozik
Poza tym tylko w sytuacjach ekstremalnych rozwali butelkę, tak więc uspokój starszych. No chyba że robisz winko MUSUJĄCE:D



Skocz do: