Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
brak wody w rurce!
#1
Sluchajcie, nie ma mnie w domu od 3 miesiecy wiec nie moge sprawdzic jakosci wina ale zona powiadomila mnie ze nie ma plynu w rurkach fermentacyjnych ii nie wie od jak dlugiego czasu.
Jakie moga byc skutki takiego dostepu powietrza do wina (nie predko sprawdze a martwie sie jak swoim dzieckiem)?
Czy to jednoznacznie oznacza dla mnie ze wino zkwasnialo i nadaje sie do kibla? Czy moze nie dramatyzowac - czy mial ktos podobny przypadek?Jak szybko kwasnieje/psuje sie wino przy takim dostepie? Czy jest to proces nieodwracalny?
C
Odpowiedz
#2
dolej wody i powiedz 2 polowie niech zaglada do niego. Jezeli nastaw jest mlody i jest na dnie duzo osadu, ktory nie byl zlewany od 3 mcy, to moze byc problem. Rozkladajace sie drozdze mogly zepsuc nastaw. Jezeli tak to musisz znalesc kogos aby zlal to znad osadu.
Odpowiedz
#3
ezy,
po fermentacji kiedy wino dojrzewa w balonie, najlepiej nalac do rurki gliceryny. Gliceryna nie paruje i problem braku plynu w rurce znika.
Odpowiedz
#4
A czy przypadkowy kontakt gliceryny z winen temu drugiemu nie zaszkodzi? Te cienkie plastikowe rurki maja to do siebie ze agresywnie wrzucaja swoja zawartosc przy wyciaganiu korka, chyba ze robi sie to bardzo powoli.
Odpowiedz
#5
Nie zaszkodzi. Z tego, co pamiętam niektóre drożdże same wytwarzają glicerynę (albo jakieś pochodne gliceryny). Chyba stąd się bierze płacz wina.
A odnośnie rurki, to zawsze można najpierw rurkę wyjąć.

Pozdr.
Sławek
Odpowiedz
#6
Sean Dillion, winko bylo roczne dlatego tak mnie to martwi - tyle czekania, tyle cackania...
W rurkach stosuje spirytus rozwodniony bo kiedys ktos mi tam powiedzial ze sama woda jakos nie zabezpiecza przed grzybem czy cos takeigo. A ze mam swobodny dostep do spirytu to nie zastanawialem sie dlugo.
Odpowiedz
#7
spirytus? przecież alkohol paruje szybciej niż woda, więc co za sens? alko szybko wyparuje i tak pozostanie ci woda, a jeśli musisz balon zostawić samopas na dużo dłużej to po za pomocna małżonką proponuję zaopatrzyć się w rurki fermentacyjne z dużymi banieczkami, tam wchodzi zdecydowanie więcej wody i dłużej nie trzeba dolewać
Odpowiedz
#8
Wielkie dzieki - nie wiedzialem nawet ze takowe są (tj z wiekszym zbiorniczkiem).
Wiem, wiem - spiryt szybko wyparowuje ale zawsze bylem pod reka a tu nagle wyjazd. No zapomnialem sie.
Mam tylko nadzieje ze nie stalo sie to miesiac temu tylko powiedzmy...tydzien:kwasny:
...a tak sie nie moglem doczekac... :glowa_w_mur:
Odpowiedz
#9
Nie możesz włożyć do rurki zwitka waty?
Odpowiedz
#10
pewnie może, tylko zwitek waty będzie tak samo mało szczelny jak brak wody, to nie kwestia muszek, tylko powietrza, które mogło zepsuć nastaw
Odpowiedz
#11
Moonjava miał chyba na myśli by rurkę Z wodą zabezpieczyć dodatkowo czopem z waty....
Odpowiedz
#12
Najprostsze zabezpieczenie przed parowaniem to cienka warstwa oleju na powierzchni wody.
Odpowiedz
#13
To jest ciekawe rozwiazanie!
Odpowiedz
#14
Nie ma co dramatyzować. Najwyżej balon się zwolni na kolejne winko :big:
A tak poważnie to nalej szybko wody i ten czop z waty moonjavy wetknij. Kiedyś też miałem taką sytuacje, że przy dojrzewającym winku (ok.7miesiecznym) zabrakło wody w rurce. Stało sam nie wiem ile to trwało i nic sie nie stało. Najgorzej gdy by sie muszki owocówki sie zmorowiły :kwasny:
Odpowiedz
#15
no to przywrociles mi nadzieje. O muszki sie nie martwie bo na rurke zakladam gaze i opasam gumka (wata jakos przyklejala sie do rurki). Za tydzien dam znac jak wino smakuje!
Odpowiedz
#16
Wracam do tego wątku bom wlasnie był w Polsce i zająłem się winkiem. Wszystko (jak mi sie wydaje smakowo) jest w porzadku. Winka juz po kupazu w stosunku wisniowe:rodzynkowe 8:9; zaw cukru 5-7g/l (w zaleznosci od dokaldnosci mojej miarki), 13% alku. Jak dla mnie to o takie mi wlasnie chodzilo.
Wielkie dzieki za dodanie otuchy i uspokojenie nerwow. Szkoda by bylo tych 17L.
Od dzis bede stosowal zawsze kropelke oleju :)
Odpowiedz
#17
Moje dwa nastawy tez stały bez wody wczoraj postanowiłem sprawdzić i nie powiem troszkę się zmartwiłem. Pierwszy nastaw to bananowe zlane 2 cm pod korek a drugie to dzika róża daktyle i ryż i nie było zlane pod sam korek jeśli ma to oczywiście jakieś znaczenie sprawdziłem jak smakują daktyle na róży i jestem w szoku najlepsze winko jakie dotąd popełniłem póki co nie skwaśniało jest wręcz odwrotnie rewelacja jak dla mnie no ale czas pokaże czy brak wody w rurce nie odbił się na trwałości trunku. Jutro zamierzam butelkować.
Odpowiedz
#18
@Tomasz

To czy skwaśniało, czy nie jest akurat małym problemem. Kwaśnienie zachodzi stosunkowo powoli. Znacznie szybciej w winie z dostępem powietrza zachodzą procesy utleniania związków aromatycznych, tworzących tzw. "bukiet wina". Możesz mi wierzyć, że jest duża różnica w smaku pomiędzy winem tak utlenionym, a tym bez dostępu powietrza.

Pozdrawiam,
bryq.
Odpowiedz
#19
MAM PROBLEM!
Nie było mnie w domu i wyparowała woda z rurek.

Efekt:
Kilka muszek wylądowało w balonach (3-4 na kilkanaście litrów).

Co zrobić? Zbagatelizować to, czy wino przelać do wielkiego białego ucha?

Pozdrawiam
Odpowiedz
#20
To, że wpadło kilka muszek nie oznacza jeszcze zarażenia winka. Zlej to, pozbądź się tych małych pijaków i czekaj co będzie.
Odpowiedz
#21
Cytat:Wysłane przez Piątal
Nie było mnie w domu i wyparowała woda z rurek.
o matko, to chyba z rok cię nie było...
Odpowiedz
#22
Megana, to wszystko przez te muszki :P... zostaw mnie przy baniaku to też się poświęcę i wypiję wodę z rurki, żeby dostać się do zawartości.:slinka:
Odpowiedz
#23
Cytat:Wysłane przez Megana
Cytat:Wysłane przez Piątal
Nie było mnie w domu i wyparowała woda z rurek.
o matko, to chyba z rok cię nie było...

Niekoniecznie... Ja uzupełniam wodę (w pracujących/stojących jeszcze w kuchni/pokoju nastawach) co kilka tygodni... W piwnicy rzadziej ale też to jest co 2 - 3 miesiące...
Odpowiedz
#24
Witam, miałem ten sam problem, że woda z rurek mi wyparowywała, zmieniłem wszystkie rurki z szklanych na plastikowe, wchodzi do nich dużo więcej wody, i się nie tłuką.
Póki co nigdy mi nie wyparowała.

Wczoraj robiłem porządki w piwnicy z kilkoma butlami, zlewanie i takie tam.
Zapomniałem na koniec wlać wody w rurki.
Czy mogło dojść do utlenienia w 15 godzin ? 3 butle jeszcze pracujące i 3 butle nie pracujące. Wszystko zalane pod korek.
Pozdrawiam.
Odpowiedz
#25
Ja bym się nie przejmował:) Te 3 pracujące nastawy na pewno nie ucierpiały, bo są zabezpieczone CO2. Tym które już nie pracują na 99% też nic nie jest, bo 15h to za mało do jakiegoś znacznego utlenienia, po za tym jak są zalane pod korek, to bardzo małą powierzchnią stykały się z powietrzem. Będzie ok:spoko:



Skocz do: