Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
czy miód należy siarkować??
#1
Witam wszystkich

nastawiłem jakiś czas temu mój pierwszy miodek, a dokładnie tarniniak i nadszedł moment zlewania znad osadu i mam problem. A mianowicie czy należy miód siarkować podczas zlewania tak jak wino czy nie?
bardzo proszę o pomoc, bo nie chciałbym czegoś zepsuć

Z góry dziękuje
Odpowiedz
#2
Szukajka prawdę Ci powie - wg. tego co znalazłem od trójniaka wzwyż nie trzeba. Jak chcesz wiedzieć czemu - wspomnianej szukajki użyj...
Odpowiedz
#3
Jeśli blg jest dodatnie i już nie spada to raczej nie trzeba, chyba że w celu stabilizacji przed butelkowaniem.

Ale z tego co czytam to dopiero pierwsze zlanie prawda ?

Jeśli tak to daj mu jeszcze spokój, teraz czas na cichą fermentację, a siarkował będziesz przed butelkowaniem.
Odpowiedz
#4
Po co psuć miód? Sprawdź blg, zobacz co się dzieje, jak smakuje i ewentualnie jak czas po temu, butelkuj. Miód to nie wino-to stosunkowo wyższa półka, a wina też wcale nie trzeba siarkować jak dobre i konkretne wyszło.

Parafrazując strofy renesansowe:

"wino z ziemi błotnistej i szarej
miód prosto z nieba spuszczony być musi
tak piją w koronie tak piją na Rusi
pszczółka go zbiera do swego zacisza
w piwnicy zaś czas go kołysze
taka jest smaku tego przyczyna
miody pitne lepsze są od wina"
Odpowiedz
#5
Nigdy jeszcze miodu nie siarkowałem, ale ja do tej pory tylko kilkanaście trójniaków popełniłem...
Odpowiedz
#6
Rozsądnego siarkowania nie nazwałbym "psuciem".

Siarkowanie miodu ma sens o tyle, że zabieg ten pozwala zabezpieczyć go przed utlenianiem, miody zamierzamy wszak długo leżakować.
A jak robimy słabsze miody - to także przed rozwojem np. bakterii octujących.
Że o ubiciu drożdży i otrzymaniu dzięki temu właśnie słabszego miodu - nie wspomnę.

Odpowiedz
#7
Jasne. Słaby i słodki miód - poezja. Podobnie jak mocny cydr.
Odpowiedz
#8
Słaby - ok. 13%.
I wcale taki miód nie jest słodki, jeśli powstaje na brzeczce czwórniaka.
Odpowiedz
#9
(17-03-2012, 10:48)jarekk napisał(a): wg. tego co znalazłem od trójniaka wzwyż nie trzeba.
Co jest wyżej od trójniaka? Czwórniak, czy półtorak...?! :eyes:
Odpowiedz
#10
Wyżej od trójniaka jest dwójniak i półtorak, drożdże same padają po osiągnięciu swoich możliwości. No chyba, że piro przeciw utlenianiu ale sam takiej informacji nie znalazłem kiedy studiowałem lekturę o miodach.
Odpowiedz
#11
A ja się przyznam,że odrobinkę "sypię" do swoich miodów.... i nie w celu ubicia drożdżaków ale dla stabilizacji i lepszych walorów smakowych. Wyczytałem kiedyś,że wina robione ekologicznie w ślepych degustacjach z siarą okazywały się lepsze od tych bez, więc..... A na rzeczy być coś musi, bo kowieński po dodatku piro jakoś ładniej pachnie :D
Odpowiedz
#12
Ja też sypnąłem siarki, bo miód to droga sprawa i wolałem nie ryzykować. Ciągle się jakieś muszki kręciły itp. więc zasiarkowałem, może i lepiej się też wyklaruje.

Padło stwierdzenie, po co psuć miód siarkowaniem. No wino przecież też się siarkuje, i wszyscy trąbią, że ta siarka nie jest zła. Miód długo dojrzewa, więc po siarce po takim czasie nie powinno być śladu.
Odpowiedz
#13
Witam
Uważam, że siarkowanie miodu od trójniaka wzwyż wydaje się być bezcelowe, taki miód jest skutecznie zakonserwowany alkoholem i cukrem.

Edit: Ponadto sam miód posiada silne właściwości antyseptyczne.
Odpowiedz
#14
Hmmmm... "konserwować miody siarkowaniem"?? Zabrzmiało trochę jak "zalewać jesienią jabłka betonem,by na wiosnę były całe". Nie jestem ''ślepym'' zwolennikiem siarkowania miodów/win, ale jeśli takowe ma wpływ na mikrobiologiczny skład wina (podejrzewam,że i miodu), a podobno i poprawia walory smakowe (może ktoś kiedyś zrobi takowe porównanie z miodami) zanim przekreśli się taką możliwość, może warto ją chociaż przemyśleć.
Nie wspomnę o tym,że taki susz owocowy sprzedawany w marketach 9i nie tylko)zawiera siarczyny czterokrotnie przewyższające dopuszczalne normy....

P.S. Może ktoś się orientuje, jak jest z siarkowaniem win słodkich jak tokay, marsala lub sauternes??
Odpowiedz
#15
Oczywiście że wytwórca miodu pitnego powinien go odpowiednio siarkować. Podchodząc do sprawy bez egzaltacji prezentowanej przez niektórych użytkowników, jeżeli chcemy zabezpieczyć miód przed niekorzystnymi zmianami podczas wytwarzanie i leżakowania należy go odpowiednio siarkować. Nie wiem czemu, ale panuje tutaj przekonanie że miody/wina siarkuje się "z lenistwa", aby w łatwy sposób zabezpieczyć wyrób przed atakiem mikroorganizmów. Wina i miody, siarkuje się aby poprawić ich smak - czy to się komuś podoba czy nie. Jednak każdy wytwórca robi ze swoim miodem to co uważa i jak nie chce siarkować to nie siarkuje. Nie ma więc z tym żadnego problemu.

Kto jednak chciałby się dowiedzieć więcej, dlaczego wina/miody powinno się siarkować, zapraszam do przeczytania artykułu na ten temat TUTAJ.
Odpowiedz
#16
Z zainteresowaniem przeczytałem.
W takim razie jeśli nie wykorzystuję siarkowania do jednej z najczęściej pojawiających się na forum funkcji czyli do "ubicia" drożdży lub jako środka wspomagającego klarowanie to kiedy siarkować? Jeśli nie chcę zabijać drożdży i planuję dociągniecie fermentacji do końca to użycie siarki wskazane by było po zatrzymaniu wszelkich oznak fermentacji.

Informacje ile czasu po siarkowaniu powinienem czekać do zabutelkowania znajdę zapewne na forum.

Ale zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia:
Jeśli przeciwutleniające właściwości siarkowania są jednym z ważniejszych wskazań jego stosowania to czy nie można zastosować naturalnych przeciwutleniaczy (np sok z cytryny...)?
Czy wtedy siarkowanie jest również wskazane?
Odpowiedz
#17
Można zmniejszyć dawki SO2 stosując równocześnie kwas askorbinowy. Jednak jeszcze nie znalazłem konkretnych wskazówek co do ilości i terminów kiedy należałoby go stosować. Wzmianki w literaturze jakie znalazłem są dość ogólnikowe.
Moim zdaniem przy miodach owocowych, sok należy już siarkować na etapie pozyskiwania. Kolejne siarkowanie tuż po pierwszym zlaniu. W zasadzie powinno się kontrolować poziom wolnego SO2 w dojrzewającym winie/miodzie. Nie jest to trudne i każdy amator może ten proces przeprowadzić w domu. TUTAJ jest opisana procedura pomiarowa.
Przed butelkowaniem powinno się ustalić taki poziom SO2 aby w przewidywanym okresie przechowywania butelek poziom wolnego SO2 nie spadł poniżej wymaganego minimum.

Biowin wprowadził do sprzedaży kwas askorbinowy. Na opakowaniu jest napisane że dawka 1g na 10l. wina/miodu do stabilizacji, pozwala zmniejszyć ilość pirosiarczynu potasu o 1/3 do 1/2. Moim zdaniem środek jest wart zastosowania.
Odpowiedz
#18
(16-05-2012, 10:18)kguser napisał(a): ... Nie wiem czemu, ale panuje tutaj przekonanie że miody/wina siarkuje się "z lenistwa", aby w łatwy sposób zabezpieczyć wyrób przed atakiem mikroorganizmów...
Ciekawe skąd takie twoje Krzysztofie przekonanie, skąd takie mylne wnioski ?
O siarkowaniu i innych sposobach zabezpieczania wyrobów alkoholowych jest tu na forum sporo - wystarczy przeczytać.
Odpowiedz
#19
Napisałem tak, ponieważ bardzo często przewijającym się argumentem użytkowników, jest pisanie że stosując odpowiedni poziom higieny (np. dokładne mycie czy wyparzanie) nie potrzeba już siarkować. Śledząc te sprawę od kilku lat widzę ciągle powtarzający się taki motyw. Są oczywiście i inne głosy.

Nie zgodzę się że jest to mylny wniosek. Jest dyskusja ale ciągle padają takie argumenty.
Odpowiedz
#20
(15-05-2012, 18:41)Tatami napisał(a): Witam
Uważam, że siarkowanie miodu od trójniaka wzwyż wydaje się być bezcelowe, taki miód jest skutecznie zakonserwowany alkoholem i cukrem.

Ale nie jest skutecznie zabezpieczony przed utlenianiem, utratą walorów bukietu.

(16-05-2012, 12:32)Bongol napisał(a): Jeśli przeciwutleniające właściwości siarkowania są jednym z ważniejszych wskazań jego stosowania to czy nie można zastosować naturalnych przeciwutleniaczy (np sok z cytryny...)?
Czy wtedy siarkowanie jest również wskazane?

Obawiam się, że aby kwas cytrynowy zupełnie zastąpił konieczność stosowania piro, musiałby być użyty w zbyt dużych ilościach (takich, że miałby zbyt duży wpływ na smak).

Nie znam przelicznika piro vs kwas cytrynowy.
Jedna cytryna to około 3g kwasku, więc musiałbyś ich dodać na tyle dużo, że sok z cytryny zdominowałby trunek. Dlatego stosuje się kwasy w proszku. A tych z kolei więcej niż 2g/L się zasadniczo nie dodaje i szczerze wątpię aby ta właśnie ilość była skutecznym ekwiwalentem piro.

Można się uciekać do wymienionej wyżej przez kgusera witaminy C, ale na czym polega jej wyższość od piro :niewiem:?
Odpowiedz
#21
Moim zdaniem nie ma powodu aby stosować kwas askorbinowy. Ta informacja jest jedynie dla tych którzy bardzo nie lubią siarkowania.
Odpowiedz
#22
(16-05-2012, 13:29)kguser napisał(a): Napisałem tak, ponieważ bardzo często przewijającym się argumentem użytkowników, jest pisanie że stosując odpowiedni poziom higieny (np. dokładne mycie czy wyparzanie) nie potrzeba już siarkować. Śledząc te sprawę od kilku lat widzę ciągle powtarzający się taki motyw. Są oczywiście i inne głosy...
Po pierwsze należy rozdzielić produkcję wina od produkcji miodów pitnych.

(16-05-2012, 10:18)kguser napisał(a): ... jeżeli chcemy zabezpieczyć miód przed niekorzystnymi zmianami podczas wytwarzanie i leżakowania należy go odpowiednio siarkować...
Jakie to są te zmiany podczas wytwarzania a jakie podczas leżakowania (przechowywania ściślej - w tankach, balonach, butelkach -> i tu bywa różnie) ? Poza tym stosując higienę można całkowicie wyeliminować konieczność stosowania 'piro' na etapie produkcji jak i podczas (prawidłowego) przechowywania - chyba, że jest to 4niak, 5niak, 6stniak na miodach 'białych' (rzepak, niektóre 'z sadów') z dużym dodatkiem soków silnie barwiących -> powstały miód rzeczywiście będzie miał 'czystą' barwę niezłamaną kolorem użytego miodu i znaczny stopień utlenienia będzie zauważalny a miód jako słabawy %owo i z niskim poziomem cukrów lub całkowitym ich brakiem będzie bardziej podatny na zakażenia i nie wybaczy niechlujstwa przy produkcji i przechowywaniu.

(16-05-2012, 10:18)kguser napisał(a): ... Wina i miody, siarkuje się aby poprawić ich smak - czy to się komuś podoba czy nie...
Tu bym cię Krzysztofie prosił o rozwinięcie myśli lub sprostowanie bo w takiej formie ta wypowiedź mąci tylko niedoświadczonym/początkującym użytkownikom w głowach ;)

(16-05-2012, 10:18)kguser napisał(a): Kto jednak chciałby się dowiedzieć więcej, dlaczego wina/miody powinno się siarkować, zapraszam do przeczytania artykułu na ten temat TUTAJ.
Artykuł tyczy się tylko wina gronowego.
Brak w nim specyfiki win owocowych a o miodach pitnych nie ma tam nic.
Co do win, skoro artykuł się ich tyczy, to jak już wspomniano w nim o kwasie askorbinowym (witamina C) to należało by wspomnieć/przestrzec o zagrożeniach jej stosowania bez 'osłony' pirosiarczynu potasu :wykrzyknik:


Temat tyczy się miodów pitnych i proszę w tym aspekcie rozpatrywać 'ochronne' właściwości 'piro' itp.
Odpowiedz
#23
Nie mam niestety czasu aby podjąć tę polemikę i gruntownie odpowiedzieć na każdą kwestię przez Ciebie postawioną. Jednak chwila poszukiwań w internecie i znalazłem artykuł napisany przez Shea A.J. Comfort, Consultant-Winemaker.
jest w nim zdanie: "Meadmaking is winemaking, and white winemaking at that. By this I mean that all of the usual techniques that one is hoping to employ for a quality white wine apply here" . Jest to też i moje dokładne przekonanie.

Po przeczytaniu tego artykułu znajdziesz odpowiedzi na wszystkie postawione przez siebie wątpliwości.
Odpowiedz
#24
Miałem coś napisać, ale zrezygnowałem. Niemniej jednak, w mojej piwnicy dojrzewa piątak maliniak niesiarkowany i nadal jest pijalny-tak przy okazji:D
Odpowiedz
#25
Podbiję ten zapomniany temat.
Proszę o wypowiedzi uznanych miodosytników.

Mam na myśli trójniaki, dwójniaki i półtoraki.
Przyznam się że do tej pory miodów nie siarkowałem. Niestety mój wiśniak trójniak kiedyś ruszył (2 lata był w balonie wcześniej) :(
Poza tym, moje wrażenie jest takie, że po siarkowaniu szybciej zbiera się osad,
którego później może być mniej później w butelkach.

Jak to w końcu jest?
Siarkujecie miody, czy nie?
Odpowiedz



Skocz do: